Nowy numer 43/2020 Archiwum

Przyjmij 
ogień i płoń

Potężna dawka decybeli, tańca i ekspresji. 
Ponad 700 osób oddawało Bogu chwałę podczas charyzmatycznego spotkania 
„Czas chwały. Eksplozja uzdrowienia”. Całym sobą.

Organizatorzy pierwszego w stolicy modlitewnego spotkania „Czas chwały. Eksplozja uzdrowienia”, które 30 kwietnia odbyło się w Arenie Ursynów, postawili sobie jeden cel: zgromadzić w jednym miejscu jak najwięcej osób, które chcą oddać Bogu chwałę. 
Całodzienne spotkanie rozpoczęło się od ekspresyjnego uwielbienia prowadzonego przez lubelski zespół Armia Dzieci.


– Zawsze mnie wzrusza, gdy widzę, jak wielu ludzi żywiołowo oddaje Bogu chwałę. Myślę, że taki widok także dotyka Jego serca – mówi Anna Saj, założycielka Armii Dzieci.
Ze sceny opowiada, że odkąd prowadzi ją Duch Święty, jej życie stało się pasmem sukcesów i cudów. 
– Mój syn został uzdrowiony z sepsy, z dnia na dzień i w dodatku za darmo dostaliśmy dom, urodziłam sześcioro dzieci, choć lekarz powiedział, że ze względu na chory kręgosłup nie donoszę ciąży – mówi Anna Saj.
Z godziny na godzinę przestrzeń pod sceną zagęszcza się. W rytm pieśni uwielbienia skaczą i skandują nie tylko dzieci, ale też całe rodziny i starsi.
– Uzdrowienie porusza się po tej sali. Bóg uzdrawia osoby z rakiem prostaty, leczy depresję, znajduje sposób na problemy z jedzeniem czy uzależnieniami. Sprawdź teraz swoje ciało i unieś rękę, jeśli czujesz, że coś się zmieniło – zachęca Maria Vadia, świecka misjonarka z USA.
Podczas spotkania charyzmatycy wielokrotnie wypowiadają słowa uzdrowienia. Za każdym razem w górze widać było wzniesione ręce.
Maria wspomina czas, kiedy była letnią katoliczką. 
– Nie miałam pojęcia, że Jezus jest uzdrowicielem. Nie miałam też pojęcia, że w Jego imię mogę także dokonywać uzdrowień. Dopiero kiedy przyjęłam chrzest w Duchu Świętym, okazało się, że Bóg dał mi dar uzdrawiania – mówi. I dodaje: – Przez ten czas widziałam już wiele uzdrowień: głusi odzyskiwali słuch, ślepi – wzrok, prawie umarli wracali do życia – mówi.
Charyzmatyczka głosi naukę o tym, że odkąd Jezus umarł za nas na krzyżu, żaden grzech nie ma już nad nami władzy.
– Jezus wziął na krzyż każdą chorobę, byśmy mogli być zdrowi. Stał się przekleństwem, byśmy mogli otrzymać błogosławieństwo, wziął nasze ubóstwo, byśmy mogli żyć w obfitości – mówi.
Borys Grisenko, rabin największej na świecie wspólnoty Żydów mesjanistycznych, odczytuje fragment Dziejów Apostolskich o uzdrowieniu kalekiego żebraka. Zastanawia się, dlaczego sam Jezus, kiedy chodził po ziemi, nie uzdrowił go, a zrobili to dopiero apostołowie.
– Być może ten chory człowiek dopiero teraz był gotowy przyjąć uzdrowienie. Czasami nasza choroba jest wygodna i tak naprawdę nie chcemy być zdrowi. Czasami trzeba dotknąć dna, by zapragnąć zmiany – mówił.
Centralny punkt programu to modlitwa jedności, w której wzięli udział przedstawiciele rożnych chrześcijańskich wspólnot. Modlitwę jedności chrześcijan prowadził ks. dr hab. Sławomir Pawłowski SAC, sekretarz Rady ds. Ekumenizmu KEP.
Dla wielu osób wspólna modlitwa z żydami to duże przeżycie i doświadczenie jedności Kościoła. W spotkaniu biorą także udział przedstawiciele ewangelikalnych wspólnot. 
– Tam, gdzie jest jedność, Boża łaska może swobodnie przepływać – mówi Maria Vadia.
Kolejne osoby są uzdrawiane. W górze jest ok. 40 rąk. Charyzmatyczka mówi o ogniu, który Bóg wylewa na Kościół. – Podnieś ręce i przyjmij ten ogień, zanieś go wszędzie tam, gdzie będziesz posłany – dodaje. 
Zdaniem Anny Saj właśnie dzięki takim spotkaniom tworzy się w Polsce nowa kultura – kultura królestwa Bożego, w którym panują pokój, radość, życzliwość.
Organizatorem konferencji, która odbyła się za aprobatą kard. Kazimierza Nycza były: Instytut Ewangelizacji Świata ICPE Misja Polska oraz Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama