Nowy numer 43/2020 Archiwum

Opowiem ci kryminał

Więźniowie z Białołęki przeszli szkolenia 
z dykcji i nagrywania dźwięku. 
Na głos przeczytali Konstytucję RP. 
I chcą nagrywać kolejne audiobooki.

Siedzą za różne grzechy. Jedni za przestępstwa gospodarcze, inni za bójki czy handel narkotykami. Ale nie przypuszczali chyba, że za więziennym murem mogą być jeszcze komuś potrzebni.


Jan Paweł II i bajki


W profesjonalnych szkoleniach pomagali wolontariusze Fundacji Zmiana, zajmującej się pomocą dla osób osadzonych. Na 30 godzin warsztatów zdecydowało się w marcu 11 ochotników. Szer. Edyta Kulesza, młodszy wychowawca ds. kulturalno-oświatowych Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka, pomogła wytypować najlepszych do szkolenia z dykcji, emisji głosu i montażu dźwięku. Zajęcia poprowadzili Filip Pawlak i Jagoda Stuła z Inkubatora Teatralnego, wspierającego początkujące grupy na scenie. Prosili więźniów o interpretowanie najróżniejszych dzieł: od bajek dla dzieci, po kazanie Jana Pawła II.
– Osadzeni potraktowali ten projekt bardzo poważnie. Zajęcia wymagały od nich dużej dyscypliny, przed każdym nagraniem musieli przygotowywać się indywidualnie na spotkanie z profesjonalnym lektorem. I powstało coś unikatowego na skalę europejską. Osadzeni nie tylko zyskali nowe umiejętności, ale zaczęli też lepiej siebie oceniać, bo mogli zrobić coś pożytecznego dla innych – ocenia szer. Edyta Kulesza.
Na pierwszy ogień poszła Konstytucja RP. Można ją za darmo pobrać na stronie: audiostarter.com, która w przyszłości ma udostępniać komercyjnie kolejne publikacje.


Książka daje wolność


– Pracujemy nad kryminałem Sebastiana Sęka, osadzonym w realiach powojennej Polski, czy serią dziesięciu harlekinów. W przyszłości w ofercie pojawią się także bajki dla dzieci czy lektury szkolne – zapowiada Jakub El Mahdi, który rozwija swój pomysł na dystrybucję audiobooków. Zysk z nagranych przez więźniów książek zasili Fundację Zmiana. Jej prezes Maria Dąbrowska-Majewska ma plan rozdania więźniom miliona książek. Już przekazała 400 tys. Skazani na Białołęce mają do dyspozycji bibliotekę z księgozbiorem liczącym ponad 10 tys. woluminów. Czterech na pięciu skazanych spędza wolny czas, czytając.
Białołęckie więzienie ma 470 miejsc. Ponad 100 skazanych pracuje też poza murami. Sprzątają ulice Warszawy, segregują odpadki, dbają o zieleń na terenie stolicy, wykonują prace remontowo-porządkowe w warszawskich sądach, Ministerstwie Sprawiedliwości, Kancelarii Premiera czy na terenie warszawskich szpitali. Maria Dąbrowska-Majewska wierzy, że dzięki książkom mogą stać się lepszymi ludźmi. 


Grypsiarz czyta konstytucję


Część skazanych chciałaby nagrywać także bajki dla swoich dzieci.
– A może też uczniowie chętniej sięgną po lekturę, jak powiedział mi jeden z więźniów, „nagraną przez bandytę” – zastanawia się Jakub El Mahdi, który zainwestował w ministudio, z komputerem, rekorderem, filtrami i okablowaniem. Wszystko po to, by osadzeni mogli rozpocząć profesjonalne nagrania. – Mieliśmy obawy, gdy zobaczyliśmy grypsiarzy z tatuażami. Ale okazało się, że pomysł się sprawdził. Dwóch mężczyzn wychodzi wkrótce z więzienia i chce zacząć nagrywać audiobooki także poza murami. To pomoże im wrócić do społeczeństwa – przekonuje. Czy nie boi się konkurencji? – W Polsce wydawanych jest 35 tys. książek rocznie. W postaci audiobooka istnieje około 5 tys. Zatem mamy przed sobą mnóstwo roboty – śmieje się, zapowiadając także specjalną aplikację na komórki. Wkrótce można też będzie zamówić konkretny tytuł, którego nagranie przeprowadzi serwis audiostarter.com. – Chciałbym, żeby pieniądze nie były przeszkodą w dostępie do nagranej literatury. Nasze pozycje będą kosztować maksymalnie 10 zł.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama