Nowy numer 42/2020 Archiwum

Pamiętajmy o bagażach

Dziś rano zamknięta była stacja Stokłosy. Alarm wywołała pozostawiona torba.

Pasażerowie, którzy po godz. 9 chcieli wsiąść do metra na stacji Stokłosy, usłyszeli komunikat "Proszę natychmiast opuścić peron stacji". Pociągi metra przejeżdżały przez Stokłosy, ale się nie zatrzymywały. Opustoszały peron został zamknięty, a na miejsce wezwano patrol rozpoznawczy.

Powodem problemów był pozostawiony na stacji bagaż.

- Każde takie zgłoszenie traktujemy bardzo poważnie, dlatego od razu podejmujemy decyzję o ewakuacji pasażerów i zamknięciu stacji - mówi Anna Bartoń, rzecznik Metra Warszawskiego.

Po przyjeździe policji i patrolu rozpoznawczego, okazało się, że pakunek nie jest niebezpieczny - jest po prostu bagażem zapomnianym przez roztargnionego pasażera.

 - Zgłoszenia o pozostawionej torbie lub plecaku docierają do nas szczególnie często w okresie wakacji i długich weekendów, kiedy do Warszawy przyjeżdża więcej turystów. W tych okresach także mieszkańcy stolicy często przemieszczają się z bagażami na lotnisko czy do węzłów komunikacyjnych, jakimi w przypadku metra są stację: Wilanowska, Centrum i Młociny. Właśnie na tych stacjach najczęściej pasażerowie zapominają o pakunkach - mówi rzeczniczka.

Żeby uniknąć kłopotliwych i kosztownych sytuacji, od dłuższego czasu w pociągach oraz na stacjach nadawane są komunikaty, przypominające pasażerom o zabraniu bagaży.

Ruch na stacji Stokłosy przywrócono o 9.35.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama