Nowy numer 43/2020 Archiwum

Małżeńskie zadanie na Adwent

Michał Piekara podpowiada parom jak twórczo przeżyć najbliższe 40 dni.

- Prowadząc terapię dla małżeństw w kryzysie spotkałem parę, która skrupulatnie spisywała przykrości wyrządzone przez współmałżonka. Poraziła mnie ta lista i zaleciłem im, by odwrócili sytuację i skoncentrowali się na miłych rzeczach, które doświadczają. Prosiłem, by każdego dnia uzupełniali choć jeden wpis do zdania: „Kocham cię. Dziękuję, że dzisiaj ....” . Tak powstała „Listę błogosławieństw”, którą zalecam stosować 40 dni - mówił na rekolekcjach dla małżeństw i narzeczonych diecezji warszawsko - praskiej Michał Piekara, psychoterapeuta, autor książek o relacjach miłości, mąż, ojciec i świecki rekolekcjonista.

Zauważył, że spisywanie wyrazów wdzięczności jest też doskonałą metoda na zorientowanie się, co dla współmałżonka jest ważne. - Opowiadał mi jeden mąż, że bardzo chciał zrobić coś miłego dla żony i dlatego umył jej samochód, wyczyścił w środku, zatankował, zmienił opony na zimowe, zaparkował, tak by miała łatwo wyjechać i z niecierpliwością oraz dumą czekał wieczornego wpisu na liście. Jakież było jego zaskoczenie, gdy odczytał: „Dziękuję ci, że włożyłeś łyżeczkę do zmywarki” - cytował Michał Piekara. Przytoczył też wyniki badań prowadzone przez wiele lat w USA na grupie szczęśliwych i nieszczęśliwych małżeństw. - Dokładnie rejestrowano wypowiedzi małżonków, którzy zostali zaproszeni na dwudniowy pobytu w przygotowanym na ten cel domu. Okazało się, że w grupie par w kryzysie na jeden pozytywny komentarz przypada 5 uwag negatywnych, a w grupie par szczęśliwych na jedną wypowiedz pozytywną tylko 0,8 uwag negatywnych.

Przekonywał, że prowadzenie listy  przynosi efekty. - Listę należy umieszczać „pod ręką”, w widocznym dla drugiej osoby miejscu. Jedna para tak się zagalopowała, że prześcigała się w dokonywaniu większej liczby wpisów niż współmałżonek. Miałem też taką parę, gdzie mąż zdecydowanie odmówił wpisów. Mimo to, żona czyniła je każdego dnia. 37 dnia on też się przełamał - wspominał Michał Piekara.

Zauważył też, że spotkanie człowieka z Bogiem można porównać do spotkania małżeńskiego. - Kluczem do uzdrowienia relacji jest przebaczenie, uwielbienie i wspólnota. I tak na przykład uwielbienie Boga mamy przenieść na relację szacunku wobec współmałżonka - tłumaczył.

Wskazał, że zachowania negatywne często prowadza do absurdu. - Para, o której wspomniałem na samym początku bardzo często kłóciła się w samochodzie. Ona była z Trójmiasta, a on pochodził z Krakowa, gdzie po ślubie mieszkali. Pewnego dnia jechali odwiedzić rodzinę nad morzem i oczywiście w aucie była ostra wymiana zdań. W okolicy Łodzi on nie wytrzymał i powiedział: „Jak się nie zamkniesz, to cię zaraz wysadzę z samochodu” . Ona mówiła nadal, więc zatrzymał się, otworzył drzwi, a żona zabierając torebkę demonstracyjnie opuściła auto. Po 10 minutach po nią wrócił, bo przypomniał sobie, że jedzie przecież do teściów - dzielił się obserwacjami Michał Piekara.

Przestrzegał przed koncentrowaniem się na historii związku. - Jak wiele małżeństw żyje przeszłością. W terapii par najczęstszy przykład to zdrada małżeńska. Wiele kobiet mówi, że przebacza, ale nie zapomni. Wiem, że to jest wielka rana, ale trzeba ją zostawić i patrzeć na to, co nas czeka. Po latach problemem nie jest już sama zdrada, tylko jej rozpamiętywanie - zauważył.

Dzielił się też własnymi doświadczeniami relacji z żoną. - Wniosłem w moje małżeństwo wiele frustracji i zranień z dom rodzinnego. Po latach, świadom tego co zrobiłem, padłem na kolana przed Ulcią i prosiłem ją o wybaczenie. Dałem nam nowy początek i dziś doświadczamy takiej jedności i bliskości jakiej nie mieliśmy nigdy wcześniej - mówił. Dodał, że proszenie o przebaczenie praktykuje do dziś. - Raz w tygodniu, w środę, mamy w rodzinie dzień proszenia o przebaczenie.  Włączone są w to również dzieci. Do rozliczonego tygodnia nigdy nie wracamy - zaakcentował. Zachęcił też do przeprowadzania rodzinnego dnia uwielbienia. - U nas jest to sobota lub niedziela. Wieczorem wszyscy razem uwielbiamy Boga. Ulcia gra na gitarze. Wspólnie się modlimy - mówił.

Trzydniowe rekolekcje dla małżeństw i narzeczonych diecezji warszawsko-praskiej odbyły się w sali kurialnej przy ul. Floriańskiej 3 i zostały zorganizowane przez Domowy Kościół Ruchu Światło-Życie. Spotkaniu przyświecało hasło: „Wybrani do Miłości - Poznaj sekret szczęśliwego małżeństwa!”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama