Nowy numer 43/2020 Archiwum

Nie muszę wszystkiego rozumieć

O cierpieniu i wierze, która nie stawia znaków zapytania, mówi aktor Dariusz Kowalski.

Joanna Jureczko-Wilk: W filmie „Zerwany kłos” przejmująco gra Pan ojca Karoliny Kózkówny. Ojca, który widzi, jak Kozak ciągnie jego córkę do lasu, i nic nie może zrobić.

Dariusz Kowalski: Ta rola była dla mnie ogromnym wyzwaniem, jedną z ważniejszych i trudniejszych w moim życiu zawodowym. Po pierwsze dlatego, że graliśmy autentyczną historię. Pewne fakty z życia i śmierci bł. Karoliny znamy, ale w filmie musieliśmy oddać klimat tamtego czasu, miejsca, sytuacji, pokazać wzajemne relacje… Dla mnie była to dramatyczna podróż z moim bohaterem, który znalazł się w sytuacji rozdzierającej, kiedy wobec śmiertelnego zagrożenia córki okazał się bezsilny. Sam jestem ojcem młodej kobiety i ta rola poruszyła mnie w szczególny sposób.

Dostępne jest 25% treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama