Nowy numer 46/2018 Archiwum

Nie muszę wszystkiego rozumieć

O cierpieniu i wierze, która nie stawia znaków zapytania, mówi aktor Dariusz Kowalski.

Joanna Jureczko-Wilk: W filmie „Zerwany kłos” przejmująco gra Pan ojca Karoliny Kózkówny. Ojca, który widzi, jak Kozak ciągnie jego córkę do lasu, i nic nie może zrobić.

Dariusz Kowalski: Ta rola była dla mnie ogromnym wyzwaniem, jedną z ważniejszych i trudniejszych w moim życiu zawodowym. Po pierwsze dlatego, że graliśmy autentyczną historię. Pewne fakty z życia i śmierci bł. Karoliny znamy, ale w filmie musieliśmy oddać klimat tamtego czasu, miejsca, sytuacji, pokazać wzajemne relacje… Dla mnie była to dramatyczna podróż z moim bohaterem, który znalazł się w sytuacji rozdzierającej, kiedy wobec śmiertelnego zagrożenia córki okazał się bezsilny. Sam jestem ojcem młodej kobiety i ta rola poruszyła mnie w szczególny sposób.

Dostępne jest 25% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy