Nowy numer 32/2020 Archiwum

Nagroda za "Klątwę"?

Rada Warszawy przyznała Teatrowi Powszechnemu największą wśród stołecznych teatrów, dodatkową dotację.

Wszystko działo się podczas wczorajszej sesji Rady Warszawy. Na początku spotkania radny PiS Filip Frąckowiak, w imieniu swojego klubu, wniósł o uzupełnienie porządku obrad o stanowisko ws spektaklu "Klątwa". W proponowanym przez PiS stanowisku, które miałaby przyjąć rada miasta napisano, że spektakle "Klątwa" to "krytyka Polski przez bluźnierstwo wobec chrześcijańskich symboli religijnych, wulgaryzmy i pornografię". "Są celowym szarganiem postaci Jana Pawła II, aby prowokować i konfliktować mieszkańców Warszawy. Służą szkalowaniu wiary namawiając do zachowania agresywnego wobec katolików" - napisali radni PiS. Zażądali wycofania sztuki z repertuaru miejskiego teatru i rozwiązania umowy z jego dyrektorem.

Radni PO w głosowaniu sprzeciwili się wprowadzeniu wniosku do porządku obrad i wniosek przepadł. Ale nie wszystko stracone.

- Ten sam wniosek wniosłem jako interpelację i zgodnie z prawem pani prezydent będzie musiała ustosunkować się do niego w ciągu 30 dni - mówi radny PiS Michał Kondrat.

 Na tej samej sesji radni głosowali zmiany w miejskim budżecie, w tym nad dodatkowymi dotacjami dla miejskich instytucji kultury. Spośród stołecznych teatrów, Powszechny otrzymał największą kwotę: 1 187000 zł. W sumie w tym roku z miejskiej kasy trafi do niego 8 937 000 zł.

Pytany o to, czy tak wysoka dotacja jest nagrodą za obrazoburczy spektakl, dyrektor stołecznego biura kultury Tomasz Thun-Janowski odpowiedział, że instytucje kultury nie są nagradzane finansowo za swoją działalność.

"Klątwa" Olivera Frljicia, która miała premierę w sobotę 18 lutego w Teatrze Powszechnym, wywołała wiele kontrowersji. Konferencja Episkopatu Polski oceniła, że spektakl "ma znamiona bluźnierstwa", a Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga wszczęła z urzędu dochodzenie w tej sprawie. Ratusz długo milczał w sprawie spektaklu. W końcu poinformował, że nie planuje odebrania dofinansowania Teatrowi Powszechnemu ani odwołania jego dyrektora. Podkreślał, że za repertuar odpowiada dyrektor teatru, a o zniesławieniu czy obrazie uczuć religijnych decyduje sąd, a nie władze miasta.

 

 

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama