Nowy numer 42/2018 Archiwum

Żywy pomnik marszałka

Mundur, rogatywki i wojskowy dryl. Tak zrodził się pomysł na patriotyczne wychowanie. W duchu Piłsudskiego.

Ewa Tadzik, wychowanka pruszkowskiego domu dziecka, kolejnego wyjazdu z proobronnym stowarzyszeniem Strzelcy Rzeczypospolitej nie może się już doczekać. Podczas ćwiczeń „osuszała” już łąkę, czołgając się po ziemi, wyznaczała azymut i szerokość rzeki za pomocą kilku kijków, a także brała udział w obchodach Dnia Ponarskiego na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. – Nie siedzę przed komputerem jak większość moich rówieśników. „Na żywo” uczę się historii. O wielu faktach nawet nie miałam pojęcia – przyznaje nastolatka.

W mundurze i patriotycznym duchu

Stowarzyszenie Strzelcy Rzeczypospolitej powstało pod koniec ubiegłego roku w Pruszkowie z inicjatywy kilku zatroskanych… rodziców. – Zależało nam, żeby przekazać naszym dzieciom szacunek do ojczyzny i wpoić wartości, dla których przelewali krew nasi przodkowie – mówi Dariusz Jańczy, jeden z założycieli. Rodzinna inicjatywa swymi ideami nawiązuje do założonych przed wojną przez marszałka Józefa Piłsudskiego Związków Strzeleckich. I gromadzi coraz więcej członków. Oddziały Strzelców funkcjonują już w kilkunastu miastach Polski, m.in. w Gliwicach, Żyrardowie, Mszczonowie, Myślenicach, Zabrzu czy Aleksandrowie Łódzkim, Błoniu, Katowicach, Nowym Sączu, Lidzbarku Warmińskim. Zrzeszają nie tylko młodych (dzieci od 7 lat – w ramach formacji Orląt, na wzór Orląt Lwowskich), ale także dorosłych – od prawników, lekarzy, po ratowników GOPR-u czy pracowników ochrony. Także całe rodziny. W Pruszkowie jest ich 40, w całej Polsce – 100. Strzelców można spotkać podczas miejskich i kościelnych uroczystości patriotycznych. Znak rozpoznawczy? Mundur i rogatywka na wzór tej, którą przed wojną nosiło Wojsko Polskie. Podczas smoleńskich uroczystości przed Pałacem Prezydenckim Strzelcy pomagają układać znicze, organizują rajdy np. śladami powstania styczniowego, pokazy filmowe o żołnierzach wyklętych, spotkania ze świadkami historii, a nawet patriotyczne przedstawienia. Historia „Inki” odegrana przez jej równolatkę z Pruszkowa okazała się strzałem w dziesiątkę. Ze szkół, parafii i domów kultury posypały się zaproszenia na występy. Pruszkowscy Strzelcy przygotowują już kolejne przedstawienie – tym razem bazujące na historii żołnierza niezłomnego Antoniego Żubryda. – Zabieramy młodzież na rekonstrukcje historycznych bitew. Dla wielu z nich to żywa lekcja historii i okazja do rozbudzenia ciekawości historią ojczyzny – mówi Piotr Lewandowski, który z całą rodziną uczestniczy w patriotycznych uroczystościach. Strzelcy angażują się także w życie swoich parafii. – W mundurach pełnią wartę przy Grobie Pańskim, stajence, włączają się także w charytatywne zbiórki – wylicza ks. Bogdan Przegaliński, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Pruszkowie-Żbikowie. I mają swoje marzenia: by podobnie jak po śmierci Jana Pawła II powstał żywy pomnik marszałka Piłsudskiego. – Chcielibyśmy, żeby na 100. rocznicę odzyskania niepodległości w Pruszkowie, pod naszym patronatem powstała klasa mundurowa policyjna lub wojskowa, wychowująca młodzież w patriotycznym duchu – mówi Dariusz Jańczy.

Wojskowa musztra

Pruszkowskie stowarzyszenie to także pole do popisu dla tych, którzy swoją przyszłość chcą wiązać z wojskiem lub jako cywile zamierzają bronić ojczyzny. Odkąd minister obrony narodowej Antoni Macierewicz dał zielone światło współpracy między MON a organizacjami proobronnymi, profesjonalne szkolenia wojskowe dla „zwykłych” obywateli stały się możliwe. Strzelcy biorą udział w pilotażowym programie „paszport do współpracy z Siłami Zbrojnymi”. – W jednostkach wojskowych w całej Polce szkolimy się z saperstwa, terenoznawstwa, budowy broni, organizowania punktów kontroli czy udzielania pierwszej pomocy. Będziemy także brać udział w największych ćwiczeniach taktycznych organizowanych przez Siły Zbrojne RP „Dragon-17” – wyjaśnia Dariusz Jańczy. I dodaje: – W przyszłości chcielibyśmy, aby nasi członkowie weszli do obrony terytorialnej Mazowsza. Marszałek Piłsudski przestrzegał: „Naród, który traci pamięć, przestaje być narodem – staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium”. A tego z pewnością spadkobiercy jego myśli chcieliby uniknąć.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy