Nowy numer 44/2020 Archiwum

Ona chce nas przytulić

Gdy abp Henryk Hoser nałożył na głowę Matki Bożej koronę, w Radzyminie zaświeciło piękne słońce. Jak w Fatimie.

Uroczystość koronacyjna odbyła się 22 sierpnia, na placu przed budowanym sanktuarium św. Jana Pawła II. – Maryja jest królową wszystkich bytów żyjących łaską Bożą, także aniołów. Jest Królową apostołów, dziewic, wszystkich świętych, czyli tych, którzy żyją łaską uświęcającą. Jest także ucieczką grzeszników, bez zmazy pierworodnej poczętą. Jest Królową wniebowziętą, bo poszła drogą Syna, który umarł i zmartwychwstał – abp Henryk Hoser wymienił kolejne tytuły Maryi, zawarte w Litanii Loretańskiej. – Nic dziwnego, że ukazuje się w różnych objawieniach jako postać ludzka o urzekającym pięknie. Ona jest pięknem wcielonym – dodał.

Królewska korona

W uroczystości licznie wzięli udział przedstawiciele samorządu i wierni z całej diecezji warszawsko-praskiej. Przy ołtarzu stanęli kapłani diecezji łomżyńskiej, włocławskiej, łowickiej, radomskiej i archidiecezji warszawskiej. Wśród nich był także gość z Sierra Leone, bp Natale Paganelli. Ordynariusz warszawsko-praski zaznaczył, że nałożenie koron na fatimską figurę Matki Bożej jest uznaniem Jej królewskości, ale także zobowiązaniem. – Znajdujemy się w niezwykłym miejscu i czasie. W miejscu uświęconym krwią obrońców ojczyzny, którzy 97 lat temu stanęli do śmiertelnej walki z kordonem zabójców i ciemiężców, deklarujących się jako wrogowie Pana Boga, religii i Kościoła – mówił abp Henryk Hoser, wymieniając okoliczności towarzyszące koronacji: setną rocznicę objawień fatimskich, trzechsetną koronacji obrazu jasnogórskiego i bliską rocznicę pobytu Jana Pawła II na ziemi radzymińskiej.

Pobożność, która zmienia świat

– Nic zatem dziwnego, że w tym miejscu budujemy świątynię jemu poświęconą i że dokonuje się tu hołd oddawany Najświętszej Maryi Pannie, która objawiła się w Fatimie. Los Jana Pawła II był ściśle związany z objawieniami fatimskimi i ówczesną przepowiednią oraz uratowaniem jego życia 13 maja 1981 r. w Rzymie – dodał arcybiskup warszawsko-praski. – Kardynał Gerhard Ludwig Müller powiedział niedawno, że puste kościoły na Zachodzie są konsekwencją także niektórych postaw teologicznych, pełnych pogardy dla pobożności ludowej. A Fatima to przecież pobożność ludowa. To żywa wiara w to, że Pan Bóg może działać w naszych sercach i zmieniać je. A my możemy zmieniać świat na lepsze – mówił przed uroczystością kustosz powstającego w Radzyminie sanktuarium, ks. Krzysztof Ziółkowski. Abp Henryk Hoser podkreślił w homilii, że nałożenie koron na figurę Maryi wiąże się z odpowiedzialnością. – Musimy sobie uzmysłowić, że jeśli nasze życie osobiste, społeczne i państwowe nie wpisuje się w logikę i etos królestwa Bożego, jest skazane na klęskę i degradację. Jedyną szansą dla nas jest pójście śladem Maryi i stawanie się obywatelami królestwa Bożego już tu, na ziemi. Kapłan podkreślił, że Bóg nigdy nie odmawia wierności. To ludzkość nie jest mu wierna. Zauważył też, że współcześnie rozpada się aż jedna trzecia małżeństw. – To katastrofa. To nie wpisuje się w logikę królestwa niebieskiego, królestwa wierności, za które inni na ziemi radzymińskiej przelewali krew.

Nie bójmy się Jej bliskości

Nakładając korony na skronie figury Matki Bożej Fatimskiej, abp Henryk Hoser prosił, by nie bać się być blisko Maryi i powierzać Jej wszystkie troski. – Niech Jej obecność wśród nas będzie znakiem na niebie, w jakim ukazywała się w Fatimie i innych ważnych miejscach. Niech nałożenie koron będzie dla nas ogromnym zobowiązaniem do oddawania Jej czci i wzywania Jej pomocy. Antyfona „Pocieszycielko strapionych” powinna być wdrukowana w naszym sercu. Niech nasze serce bije w rytmie Jej serca. Bo serce człowieka to najbardziej szlachetne miejsce, tam mieszka ludzka świadomość i sumienie. Tam Ona ma być królową. Pamiętajmy, że Jezus nie może oprzeć się Jej prośbom. Nie bójmy się bliskości, idźmy do Niej z ufnością – tak bardzo chce nas przytulić do serca! Ona zna ludzki los, bo sama miała trudne życie. Szła drogą wiary, czyli naszą drogą, więc będzie nam przewodniczką – dodał. Po nałożeniu koron na radzymińskim niebie rozbłysło słońce. Tuż przed Mszą św. nad miastem przeszła ulewa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama