Nowy numer 48/2020 Archiwum

Bez Niej nie byłoby tych filmów

O Matce przy kuchennym stole i dalekomorskich marzeniach opowiada aktor i reżyser Marcin Janos Krawczyk.

Joanna Jureczko-Wilk: Kilka lat temu nakręcił Pan film „Matka 24 h”, dokumentujący peregrynację kopii obrazu z Jasnej Góry w parafiach i rodzinach. Nawiedzenie trwa od ponad 60 lat i jak Pan pokazuje w swoim filmie – wyzwala ogromne emocje i umocnienie wiary.

Marcin Janos Krawczyk: Rzeczywiście, przyjęcie Matki Bożej w kopii Jej jasnogórskiego wizerunku jest zawsze ważnym wydarzeniem. Widziałem to we własnej rodzinie i na podstawie obserwacji zrodził się pomysł na film. Tak się złożyło, że kiedy byłem z wizytą u moich rodziców w Tomaszowie Lubelskim, kopia obrazu akurat wędrowała po tamtejszych domach. W niektórych parafiach już po zakończeniu peregrynacji głównego obrazu jego kopie zostają na miejscu i odwiedzają chętne rodziny. Przynieśliśmy więc obraz od sąsiadów i nie bardzo wiedzieliśmy, jak się zachować. Przyszła ciocia, która chciała uczestniczyć w tym wydarzeniu, ale powstała prawie kłótnia o to, kiedy i jak się modlić. Sytuacja była trochę groteskowa, moja żona patrzyła ze zdziwieniem, bo w jej rodzinnych stronach ta tradycja nie jest znana. Napięcie rozładowało się dopiero wtedy, kiedy uklękliśmy do modlitwy. Dokonało się coś szczególnego. Głębokie przeżycie udzieliło się wszystkim. Modliliśmy się o zdrowie wujka, który był chory na raka. Dzisiaj mogę powiedzieć, że wujek jest zdrowy. Wiem, Komu to zawdzięczamy. Chciałem podzielić się tymi wrażeniami, tym działaniem Matki w naszych domach, rodzinach.

Dostępne jest 28% treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama