Nowy numer 50/2018 Archiwum

Bóg kocha w ciszy

Do Domu św. Faustyny przyjeżdża coraz więcej osób. By słuchać.

Ostatnie gwarne rozmowy, odpisywanie na SMS-y i łyk herbaty. Cisza będzie obowiązywać przez cały dzień. W Domu św. Faustyny w Ostrówku rozpoczyna się adwentowe „Zanurzenie w Słowo” – medytacja nad słowem Bożym.

Dobre wiadomości

Siostra Weronika ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, które opiekuje się miejscem, w którym przed laty pracowała Helena Kowalska, wyciąga komórkę. I prosi, by uczestnicy dnia skupienia zrobili to samo… – Zapytałam, do czego na co dzień jej używają. Jak często spoglądają, czy nie przyszedł SMS. To często pierwszy głos, który budzi ich rano. Dla kierowców komórka to także „drogowskaz” wskazujący drogę – mówi. I prosi, by za radą papieża Franciszka postarali się przez jeden dzień potraktować Biblię jak… telefon komórkowy. – Bóg codziennie ma dla nas dobre wiadomości – cieszy się s. Weronika. Sama zaczyna dzień od spotkania z Jezusem w słowie Bożym. Kiedyś myślała, że Bóg jest surowy i odległy, ale dzięki czytaniu Pisma Świętego przestała się Go bać. Odkryła, że Bóg ją kocha. I wierzy, że kiedy otwiera Biblię, On mówi do niej. Nawet na zakupach… – Myśląc o Domu św. Faustyny i jego misji, mam takie przeczucie, że to jest miejsce, w którym można odkryć miłość Boga. To właśnie w Ostrówku Helena Kowalska zapisała w „Dzienniczku” słowa: „Poznałam, jak bardzo mnie Bóg miłuje” – mówi s. Weronika. I od trzech lat, z dala od miejskiego zgiełku, co dwa miesiące organizuje całosobotnie spotkania ze słowem Bożym „Zanurzenie w Słowo”. To jej charyzmat, powołanie w powołaniu i pasja. – Zaczynaliśmy od 20 osób, teraz przyjeżdża blisko 40 – z Ostrówka, Warszawy i okolic. Wciąż są nowi chętni. Cieszę się, że udało się wybudować większy dom, w którym możemy pomieścić jeszcze więcej osób – mówi.

Miejsce dla każdego

Krzysztof Kudera na „Zanurzenia w Słowo”, które w Ostrówku odbywają się co dwa miesiące, przyjeżdża prawie od trzech lat. – Mam wiele codziennych spraw do rozwikłania, rodzinnych, zawodowych. Przyjeżdżam tu, żeby u Boga znaleźć wskazówki. To miejsce jest dla każdego, nie tylko dla „wtajemniczonych” katolików – mówi. I nigdy nie wyjechał z pustymi rękami. Kiedy pytał Boga o to, w jaki sposób radzić sobie z małymi dziećmi, jak zachować pokój serca, cierpliwość, rozważając Ewangelię o Zmartwychwstałym, który ukazuje się apostołom, zrozumiał, że tylko Bóg może dać pokój serca. – Przeżywając trudności, myślałem głównie o sobie, lękach i obawach. Nie zauważałem, że Bóg jest przy mnie i jest gotowy mi pomóc, kiedy tylko się do Niego zwrócę. Teraz zapraszam Go do każdej sytuacji i otrzymuję Jego pokój – cieszy się. I dodaje: – Pokój, który daje Duch Święty, udziela się także osobom, z którymi rozmawiam. Żona widzi moją przemianę i za każdym razem zachęca mnie, żebym wziął udział w dniu skupienia. Po adwentowym „Zanurzeniu w Słowo”, opartym tym razem na Ewangelii św. Jana o misji Jana Chrzciciela, świadectw działania Boga jest bardzo dużo. Wiele osób zadawało sobie pytanie o swoją tożsamość, misję, powołanie, o to, jak świadczą o Bogu w swoim środowisku. – Ważne, żeby podczas czytania słowa Bożego wejść w dialog z Jezusem, stawiać Mu pytania i słuchać. Pomocna jest droga lectio divina, z której korzystamy na „Zanurzeniu w Słowo” – wyjaśnia s. Weronika. Pierwszy krok to cisza. Przyroda pomaga wsłuchać się w siebie. Lectio to lektura tekstu biblijnego, meditiatio – rozważanie, zatrzymywanie się przy tych fragmentach, które najbardziej poruszają serce. Oratio – to czas, w którym to my mówimy Bogu o tym, co rodzi się w naszych myślach. Contemplatio – to modlitwa obecności, ja patrzę na Jezusa, On patrzy na mnie. Sobota szybko minęła. Można już rozmawiać, dzielić się doświadczeniem. W końcu czas wracać do codziennych obowiązków. Chowam Biblię do torebki. Jak telefon. Więcej informacji o „Zanurzeniu w Słowo” na stronie www.domfaustyny.pl.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy