Nowy numer 50/2018 Archiwum

100 lat wyzwań

Wiek temu kapucyni wrócili do stolicy po kasacie klasztoru. Radosną rocznicę uczcili dziękczynną Mszą św. i wykładem o dziejach kościoła na ul. Miodowej.

Naszą obecność w Warszawie od 100 lat trzeba widzieć jako ciągłość woli Bożej. Pan Bóg nas tu przysłał przez gest króla Jana III Sobieskiego. Dziękujemy za nasz los na przestrzeni lat oraz za teraźniejszość. Stopa życiowa nam wszystkim się podniosła, ale zmagań duchowych i wyzwań wciąż nie brakuje.

Jako kapucyni nie jesteśmy po to, by zabierać wiernych z katedry, ani po to, by szczycić się czymś wobec ojców dominikanów. Jesteśmy po to, by przeżywać prosty kapucyński charyzmat, służąc taką pomocą, jaką potrafimy świadczyć, czyli przez konfesjonał i przez pomoc człowiekowi potrzebującemu – mówił podczas uroczystej Eucharystii br. Andrzej Kiejza OFMCap, minister prowincjalny prowincji warszawskiej. Koncelebrował ją przedstawiciel kapucyńskiej wspólnoty na Białorusi kustosz br. Aleh Szenda. – Jak Bóg da, za pół roku będziemy święcić dom za kościołem. Dziękujemy darczyńcom i wolontariuszom. Razem z wami i dzięki wam budujemy dzieło kapucyńskie – mówił br. Kazimierz Synowczyk, gwardian klasztoru. Mszę św. poprzedził wykład o perypetiach powrotu kapucynów na Miodową wygłoszony przez br. Grzegorza Filipiuka OFMCap. Przypomniał, że posiadłości kapucyńskie w postaci ogrodu ciągnęły się wówczas od ul. Miodowej do pl. Bankowego.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy