Nowy numer 25/2018 Archiwum

Gdzie diabeł nie może…

„Czarownice z Eastwick” to musical o skuteczności i determinacji słabszej płci.

Jak zapowiadają realizatorzy najnowszej premiery w Teatrze Syrena, nowa stara scena Syrena Music to wyjątkowa fuzja muzyki i teatru. Spektakl „Czarownice z Eastwick” inauguruje nowy sezon, pokazując z niespotykanym rozmachem jeden z największych musicali na świecie.

Prapremiera spektaklu odbyła się w 2000 roku w Londynie. Potem został pokazany m.in. w USA, Rosji, Brazylii. Nic dziwnego, że i w Teatrze Syrena zapowiada się jako największy hit repertuarowy. Do spektaklu zaangażowano ponad 30-osobowy zespół i grającą na żywo orkiestrę pod dyrekcją Tomasza Filipczaka. W castingu do obsady „Czarownic” wzięło udział ponad 500 aktorów. Realizatorzy zapowiadają wykorzystanie efektów specjalnych i iluzjonistycznych autorstwa Macieja Pola. Słowem zapowiada się widowisko, jakiego warszawska publiczność jeszcze nie widziała. Dyrekcja Jacka Mikołajczyka ma ambicje, by Syrenę zamienić w kolejny stołeczny teatr musicalowy, grający światowe przeboje Broadwayu i West Endu. Jesteśmy już zresztą po premierze i możemy te ambitne zamysły zweryfikować. Zespół muzyczny złożony z 11 instrumentalistów próbuje rozsadzić scenę głośnymi dźwiękami, jednak w kakofonii rytmów giną dialogi. Wśród twórców, prócz reżysera, znajduje się 16 nazwisk, ciśnie się więc na usta przysłowie: „Gdzie kucharek sześć…”. Łatwiej zrozumieć 16 osób w obsadzie. A zaczyna się bardzo spokojnie: małe amerykańskie miasteczko Eastwick, lata 60. ubiegłego wieku, terroryzowane jest przez zaborczą Felicję. Trzy kobiety: rzeźbiarka Alexandra, wiolonczelistka Jane oraz niespełniona poetka Sukie pogodziły się już z faktem, że żadna z nich nie rozwinie swoich talentów. Ale czy na pewno? Okazuje się, że nasze marzenia mają w sobie magiczną moc. Taką, że są zdolne zmienić rzeczywistość. Alexandra, Jane i Sukie postanawiają wziąć los w swoje ręce. Słowem, zaczarować rzeczywistość. I faktycznie, ich los jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki kompletnie się odmienia. Ale jak to bywa z czarami… Coś za coś. Bohaterki wyjdą odmienione. Ale czy bez uszczerbku na duszy?

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma