Nowy numer 42/2019 Archiwum

Zostały ślady kul

Fort III w Pomiechówku. Ta nazwa podczas okupacji budziła grozę na północnym Mazowszu. Dziś w zbiorowej świadomości właściwie nie istnieje.

Fort III należał do kompleksu obronnego Twierdzy Modlin. Rosjanie pod koniec XIX w. wznieśli go na wzgórzu nad Wkrą. Było to ważne strategicznie miejsce, sam car Aleksander III odwiedził plac budowy. Przed wojną fort służył za skład amunicji. We wrześniu 1939 r. Fort III, podobnie jak cała Twierdza Modlin, bohatersko bronił się przez dwa tygodnie – mówi Piotr Jeżółkowski, założyciel fundacji Fort III Pomiechówek.

W Forcie zginął jego pradziadek Wacław Jeżółkowski, nauczyciel z Karolinowa koło Nowego Miasta. Pod pseudonimem „Wędrowiec” należał do AK i prowadził tajne komplety. W rodzinnym archiwum przechowała się kartka wyrwana z kalendarza: 25 lutego, czwartek, 1943 rok. Dziadek, wówczas szesnastolatek, zapisał na niej dwa słowa: „Aresztowanie tatusia”. – Pradziadek z wyrokiem śmierci siedział w obozie przejściowym w Działdowie. Był w grupie 46 więźniów politycznych przewiezionych wiosną 1943 r. do Pomiechówka. 31 maja wszystkich powieszono – mówi Piotr Jeżółkowski. Pierwszymi więźniami Pomiechówka byli obrońcy Modlina. Wkrótce też lokalna inteligencja, duchowieństwo i ludzie wysiedlani z własnych gospodarstw, które zajmowali Niemcy. Od marca 1941 r. fort przez sześć tygodni służył za obóz przejściowy dla Żydów przed transportem do obozów koncentracyjnych. Potem został przekształcony w więzienie policyjne, obóz karno-śledczy należącej do Rzeszy rejencji ciechanowskiej. Sięgała od Myszyńca, Mławy i Płocka po Puszczę Kampinoską, Nowy Dwór Mazowiecki, Zakroczym. Niemcy trzymali tu zarówno członków Państwa Podziemnego różnych szarż, jak i działaczy komunistycznej PPR, żołnierzy NSZ, AK, GL i AL. W ostatniej zbiorowej egzekucji 30 lipca 1944 r. zamordowali 284 osoby. Wiedzieli, że w Warszawie lada chwila wybuchnie powstanie, szykowali więc w forcie miejsce dla ludności cywilnej i powstańców. Piotr Jeżółkowski przyznaje, że fort był wyjątkową katownią. Śledztwa prowadzono w sposób wyjątkowo okrutny, wymuszając zeznania za pomocą wyszukanych tortur, szczując psami, przykuwając do ścian. Ci, którzy trafili stąd do Auschwitz, Stutthof czy Mauthausen, potwierdzają, że Fort III był najgorszy. Więźniów trzymano w 17 izbach koszarowych, po 80 m kw. każda. Na tak zwanej „górce” stała długa na 19 m szubienica. Jednorazowo można było wykonać egzekucję 20 osób. Część więźniów rozstrzeliwano, pozostały ślady kul na jednej ze ścian. Przez Fort III mogło przejść nawet kilkadziesiąt tysięcy osób. Nie wiadomo, ile z nich zginęło. Część zwłok zakopywano, część komanda paliły na specjalnym ruszcie. Popioły wrzucano do suchej fosy. Opuszczając fort, Niemcy skutecznie zatarli ślady. Zabili więźniów, zwłoki spalili, dokumenty najprawdopodobniej zabrali ze sobą. Po wojnie fort przejęło wojsko. Do 1948 r. PCK prowadził ekshumacje. Później, aż do lat 90. był tu wojskowy skład amunicji. – Po raz pierwszy wszedłem na teren fortu jesienią 2017 r. To obiekt wojskowy, do dziś należy do Agencji Mienia Wojskowego. Choć leży przy drodze krajowej na Mazury, tysiące przejeżdżających tędy osób mija ścianę gęstej zieleni, nie wiedząc, co się za nią kryje. Nasza fundacja chce gromadzić wszelkie dane o Forcie III. Odtworzyć kalendarium wydarzeń. Sporzadzić kartotekę więźniów i oprawców. Zgromadzić zdjęcia, filmy, wywiady ze świadkami zbrodni i ich rodzinami, stworzyć bazę więźniów. Chodzi o to, żeby wspólnie przywracać pamięć o tych ludziach – tłumaczy Piotr Jeżółkowski. W forcie zostało może kilkanaście grobów, kilkanaście krzyży. Zidentyfikowane ciała najczęściej przenoszono na cmentarze. Ekshumacje jednak przerwano i do dziś nie wiadomo, co naprawdę kryje ziemia. W 2007 r. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa zleciła wykonanie badań georadarowych. Pokazują one niejednorodne skupiska materii, prawdopodobnie jamy grobowe. Wkrótce na terenie fortu rozpoczną się prace archeologiczne i ekshumacyjne prowadzone przez IPN. Więcej o forcie na: forttrzecipomiechowek.org oraz na warszawa.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL