Nowy numer 33/2020 Archiwum

Dobry pasterz z Lasek

Obok ks. Władysława Korniłowicza czy ks. Aleksandra Fedorowicza był jednym z wielu niezwykłych ludzi, którzy zgromadzili się wokół dzieła Matki Czackiej. Wciąż żyje w sercach ludzi.

W wyłożonej w jego pokoju w Laskach księdze pamiątkowej są wpisy czterech kardynałów i 11 biskupów, wielu księży, kleryków, sióstr zakonnych, niewidomych, małżeństw, osób, którym posługiwał w Kazachstanie czy w Laskach.

Wszyscy pamiętają jego uśmiech i coraz częściej zamiast podziękowań wpisują do niej prośby. Do dziś, po 16 latach od śmierci, pod koniec czerwca spotykają się w Laskach, by wspominać niezwykłego kapłana. Ks. Tadeusz Fedorowicz urodził się 4 lutego 1907 r. w Klebanówce na Podolu, w rodzinie ziemiańskiej o głębokich tradycjach patriotycznych i chrześcijańskich (o jego młodszym bracie Aleksandrze, proboszczu z Izabelina, który zmarł w opinii świętości, pisaliśmy w marcu). 28 czerwca 1936 r. przyjął we Lwowie święcenia kapłańskie, a potem pracował na placówkach duszpasterskich w Tarnopolu i we Lwowie. W 1940 r. wyjechał dobrowolnie z Polakami zesłanymi w głąb ZSRR. Gdy kończyła się wojna, został zaproszony przez ks. Władysława Korniłowicza do pomocy w pracy duszpasterskiej wśród ociemniałych – najpierw w Żułowie, potem w Laskach. Po śmierci ojca Tadeusza 26 czerwca 2002 r. Jan Paweł II, który się u niego spowiadał, napisał: „Odszedł dobry pasterz”, dodając, że ks. Fedorowicz nigdy nikogo nie osądzał. Nazwał go „pełnym mądrości kierownikiem duchowym wielu poszukujących doskonałości chrześcijańskiej”. Stał się autorytetem duchowym kręgów warszawskiej inteligencji. Właśnie w serii Biblioteka Więzi ukazała się poświęcona kapłanowi książka „Szczęśliwe życie. Opowieść o księdzu Tadeuszu Fedorowiczu” pióra jego krewnej Izabeli Broszkowskiej. Z opowieści wyłania się portret nie tylko dobrego, ale i świętego pasterza. Dla naszych Czytelników mamy trzy egzemplarze książki. Przekażemy je 1., 10. i 20. nadawcy e-maila, który dotrze do redakcji (warszawa@gosc.pl) 30 kwietnia z hasłem: Ojciec Tadeusz oraz danymi potrzebnymi do wysyłki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama