Nowy numer 43/2020 Archiwum

Miał przegrać, a wygrał

Andrzej Duda, prezydent RP, złożył wieniec przy ścianie straceń dawnego Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów – prawdopodobnym miejscu egzekucji W. Pileckiego.

Uroczystości rozpoczęły 25 maja obchody 70. rocznicy śmierci rotmistrza. W ramach obchodów na ścianie dawnego aresztu przy ul. Rakowieckiej odsłonięto nieznane dotąd zdjęcie Witolda Pileckiego. Dokonały tego dzieci rotmistrza: Zofia Pilecka-Optułowicz i Andrzej Pilecki. – Mamy niebywałą przyjemność odsłonić nieznaną fotografię. Dzięki synowi chrzestnemu Marii Szelągowskiej widzicie państwo Witolda Pileckiego w stopniu rotmistrza z odznaczeniami. Jest to wyjątkowa chwila – powiedział Jacek Pawłowicz, dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL. Wiceminister Patryk Jaki zwrócił uwagę, że komuniści, którzy zamordowali rotmistrza Pileckiego, byli przekonani, że jeśli zakopią go na Łączce, nikt nigdy o nim się nie dowie. – Tymczasem on już na zawsze będzie na wszystkich patrzył z głównej ulicy Warszawy. Zajął miejsce tam, gdzie zawsze powinien być w panteonie polskich bohaterów. Zostanie dzięki temu nieśmiertelny – powiedział. Wiceminister zwrócił uwagę, że dzięki takiej postawie jak „patriotyzm, przywiązanie do ojczyzny, odwaga” rotmistrz Pilecki stał się nieśmiertelny. – Miał przegrać, a wygrał – dodał Jaki. Na terenie dawnego aresztu została odprawiona Msza św. w jego intencji.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama