Nowy numer 37/2018 Archiwum

Obraz odjeżdża, Matka pozostaje

Odwiedziła 187 parafii i 13 domów zakonnych, przeszła przez cmentarz poległych w Bitwie Warszawskiej, zajrzała do chorych w szpitalach, do księży w domu emerytów i do tych, którzy dopiero formują się w seminarium. Kopia jasnogórskiego wizerunku kończy peregrynację po diecezji warszawsko-praskiej.

Patrząc w kościele na smutne twarze wiernych, o. Krzysztof Grzesica OSPPE, kustosz ikony nawiedzenia z Jasnej Góry, wielokrotnie powtarzał: „Zabieram z waszej parafii obraz, ale nie Matkę Bożą. Ona z wami zostaje. Ma Ją w sercu każdy, kto Ją do niego zaprosił”. I tak było przez ostatnie dziewięć miesięcy. Smutek pożegnania w jednej parafii i radość powitania w kolejnej. „Doba to tak krótko…” – narzekali parafianie z Zakrętu, do których ikona zawitała w listopadzie ubiegłego roku.

Bo tyle chciałoby się Maryi powiedzieć, z tylu spraw zwierzyć, a czasami tylko w ciszy po prostu z Nią pobyć. Sam na sam. 16 czerwca, gdy obraz zostanie uroczyście pożegnany przed świątynią na pl. Szembeka w Warszawie i przekazany do diecezji bydgoskiej, można powiedzieć: dziewięć miesięcy to było tak krótko.

Tyle Ci zawdzięczamy…

Kopia cudownej ikony przybyła na Pragę w jubileuszowym roku rocznic: 300. jej koronacji, 100. objawień w Fatimie oraz 25. powstania diecezji warszawsko-praskiej. Było więc za co dziękować. Tym bardziej, że nawiedzenie zbiegło się z ważnymi dla diecezjan wydarzeniami. Ks. Romuald Kamiński, który 2 września 2017 roku witał ikonę w Radzyminie jako biskup pomocniczy diecezji ełckiej, niespełna dwa tygodnie później został biskupem koadiutorem diecezji warszawsko-praskiej. W grudniu minionego roku zastąpił na urzędzie przechodzącego na emeryturę abp. Henryka Hosera. Z kolei emerytowanemu arcybiskupowi w tym miesiącu papież Franciszek zlecił misję wizytatora apostolskiego w Medjugorju. W tym czasie diecezja pożegnała bp. Stanisława Kędziorę – wieloletniego biskupa pomocniczego najpierw diecezji warszawskiej, a od 1992 r. diecezji warszawsko-praskiej. Jego pogrzeb odbył się 29 grudnia ubiegłego roku. Natomiast pierwszy ordynariusz diecezji bp Kazimierz Romaniuk we wrześniu 2017 r. w warszawsko-praskiej katedrze świętował 90. urodziny, 65-lecie kapłaństwa i 35-lecie sakry biskupiej. Mimo sędziwego wieku nawet trudną, zimową porą jeździł w odległe krańce diecezji witać jasnogórską ikonę. Zawsze też przy tej okazji przypominał jej historię i inicjował modlitwę o beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego, inicjatora peregrynacji.

To było święto

Jako dziennikarze GN towarzyszyliśmy wędrówce Matki Bożej od kolegiaty Przemienienia Pańskiego w Radzyminie, gdy 2 września ubiegłego roku głośnym biciem dzwonów we wszystkich kościołach diecezji ogłoszono początek błogosławionego czasu nawiedzenia. Potem ikona dzień po dniu przemierzała wszystkie zakątki diecezji, od Nowego Dworu Mazowieckiego, Kamieńczyka, 1000-letniego kościoła w Latowiczu, po młode otwockie parafie. Byliśmy z Nią, kiedy jechała samochodem kaplicą pięknie przystrojonymi uliczkami wiosek, gdy czasami przystawała przy przydrożnej kapliczce czy krzyżu, witana przez zaskoczonych przechodniów. Młodsi wyjmowali wtedy telefony komórkowe, inni intonowali „Pod Twoją obronę”. Widzieliśmy starszych, osoby na wózkach, którym trudno było dotrzeć do świątyni, więc stali przy drogach, żeby chociaż pomachać przejeżdżającemu wizerunkowi Matki Bożej. Klękano przed Nią na powitanie na leśnych rozstajach dróg w Mostówce, w ulewie na Kamionku i po długim oczekiwaniu, przy kilkustopniowym mrozie, przed kościołem MB Częstochowskiej w Wołominie. Jej przyjazd był wyczekiwanym świętem, do którego przygotowywano się chociażby przez rekolekcje i spowiedź. Maryja w jasnogórskim obrazie zawitała do kilkusetletnich parafii w Kobyłce czy Chotomowie i do młodych ośrodków duszpasterskich, np. na Tarchominie, gdzie dopiero powstanie kościół pw. Matki Bożej Pompejańskiej. Z takim samym entuzjazmem, ciepłem i gościnnością witana była przez 40-tysięczne wspólnoty parafialne i maleńkie, kilkusetosobowe społeczności w Trawach, Grzebowilku, Guzewie czy Miąsem. „Tam, gdzie Matka, zawsze jest dom” – mówił przed ikoną nawiedzenia wyraźnie wzruszony ks. Jan Ruciński, proboszcz z Długiej Kościelnej. Czasami przyjmowano Ją jak królową, chociaż peregrynuje w wizerunku bez ozdobnej sukni i koron. Dla Niej mieszkańcy warszawskiego Zacisza przed kościołem Świętej Rodziny ułożyli kwietny dywan. Uroczyście niesiono Ją w procesjach z feretronami, przy blasku pochodni i dźwiękach orkiestr dętych. W kościołach w Halinowie, Celestynowie, Mlądzu, Kałuszynie czy Pustelniku nad ramą obrazu umieszczono złotą koronę. W Marysinie Wawerskim na kopię Jej wizerunku, czczonym w kościele św. Feliksa z Kantalicjo od ponad 100 lat, bp Marek Solarczyk nałożył 30 kwietnia złote korony. W wielu parafiach honorową wartę dzień i noc pełnili umundurowani członkowie straży pożarnej i harcerze. Młode mamy pokazywały dzieciom wyjątkowego Gościa, który z Jasnej Góry od wieków nad nami czuwa, a teraz przychodzi w odwiedziny do miejsc, w których żyjemy. Mimo późnej pory powitania obrazu w parafiach św. Jana Chrzciciela w Mińsku Mazowieckim, w Dobrem czy Jasienicy przyszło na nie wiele rodzin z małymi dziećmi. Niektóre dosłownie obsypały Madonnę różami. W kościele św. Antoniego z Padwy w Mińsku Mazowieckim najmłodsi przynieśli dla Niej własnoręcznie zrobione kwiaty z bibuły, a w bazylice Świętej Trójcy w Kobyłce narysowali Jej portrety w najpiękniejszych sukniach. Może zapamiętają te chwile, tak jak pamiętają starsi diecezjanie peregrynację obrazu sprzed 60 lat. Podczas nawiedzenia w ośrodku duszpasterskim pw. św. Józefa w Choszczówce Stojeckiej ks. infułat Jan Byrski wspominał, jak 60 lat temu jako ministrant towarzyszył ikonie w drodze z Częstochowy do Warszawy, skąd rozpoczęła wędrówkę po Polsce.

Co Matce dać w prezencie?

Jak mówił bp Romuald Kamiński w marcu w parafii św. Izydora w Markach: „Dzisiaj jest [...] może nawet większe zapotrzebowanie na tę szczególną obecność Matki Zbawiciela pośród nas”. A bp Kazimierz Romaniuk przypominał w Latowiczu: „Po to wędruje Matka Boża po wszystkich parafiach naszej ojczyzny, żeby nam coraz głębiej w umysłach i sercach zapadało to Jej polecenie, wypowiedziane w Kanie Galilejskiej: »Czyńcie wszystko, cokolwiek wam powie« (J 2,5); żebyśmy czynili to, co nam mówi Jezus”. Jest jeszcze za wcześnie, żeby dostrzec całe dobro kończącej się peregrynacji: dla diecezji, parafii i ich mieszkańców. O tym duchowym można też przeczytać w księdze świadectw i podziękowań, którą wyłożono w parafii w Skrzeszewie, której patronuje św. Jan Maria Vianney. – Księga zawiera potwierdzenie wiary moich parafian oraz wyrażenie nadziei, że Maryi warto zawierzać swoje sprawy, bo Mama nie zawiedzie. Jej można wszystko powiedzieć. I warto Jej posłuchać – mówi proboszcz ks. Krzysztof Krupa, który po raz pierwszy gościł kopię cudownego wizerunku w parafii, erygowanej w 2015 roku. W czasie nawiedzenia jego parafianie mieli okazję osobistego oddania się Matce Najświętszej na wzór Aktu Oddania kard. Stefana Wyszyńskiego. Parafie w Miąsem i bł. Ignacego Kłopotowskiego w Otwocku postanowiły przedłużyć czas szczególnego błogosławieństwa i przygotowały własne kopie wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. Zostały one przyłożone do ikony nawiedzenia, a później odwiedzały rodziny. „Cóż mogę Tobie, Matko, zostawić w prezencie? Może to będzie dar mojej gorliwszej modlitwy? Może jakiejś walki ze swoją słabością, z którą do tej pory nie mogłem sobie poradzić o własnych siłach? Czy wytrwamy w nawróceniu?” – mówił w jednej z radzymińskich parafii redemptorysta o. Grzegorz Lachowicz i dodawał: „Maryja zawsze będzie nas wspierała”. Obszerne relacje i fotogalerie z nawiedzenia ikony w parafiach diecezji warszawsko-praskiej można znaleźć na: warszawa.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma