Nowy numer 42/2018 Archiwum

Siostry z pasją

Na pierwszy rzut oka wyglądają na szczęśliwe. Tymczasem każda z nich dźwiga krzyż. Z nadzieją na zmartwychwstanie.

Środek wakacji. Jedni wypoczywają nad morzem, drudzy na zagranicznych wczasach. Siostra Józefa ze Zgromadzenia Sióstr Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa zmierza do szpitala przy ul. Banacha. Pracuje tam jako lekarz hematolog.

– Sezon urlopowy w pełni. Mamy mniej rąk do pracy – mówi. Stara się nie narzekać. W trudnych chwilach myśli o męce Chrystusa. I w modlitwie szepce: „To cierpienie jest dla Ciebie”. Z perspektywy lat widzi, jak bardzo codzienne rozważanie Męki Pańskiej zmieniło jej życie. – Staram się przyjmować wszystko, co przynosi dzień. Wobec ogromu ludzkiego cierpienia i męki Chrystusa moje codzienne krzyże są drugorzędne – mówi.

Drogocenne krople krwi

Polecenie, by znosić z miłością cierpienie, zostawił siostrom sam Chrystus. Matka Józefa Hałacińska, założycielka pasyjnego zgromadzenia, we wspomnieniach zanotowała: „Pan Jezus stanowczo domagał się ode mnie, żebym założyła Zgromadzenie Męki Pańskiej. Mówił, że to Zgromadzenie jest Mu potrzebne na ostatnie czasy; jego członkinie będą wynagradzać Bogu za grzechy świata i własne całym swoim życiem: modlitwą, pracą, a szczególnie cierpieniem w połączeniu z rozważaniem Męki Pana Jezusa Chrystusa” – pisała.

Słowa Chrystusa są wciąż aktualne

– Żyjemy w czasach, gdy deptana jest ludzka godność, Bóg wyrzucany jest z przestrzeni publicznej, ze szkół, zabija się nienarodzone dzieci, chorych. Współczesny świat odrzuca cierpienie. Naszą rolą jest pokazać jego zbawczą wartość – mówi s. Krystyna. Pierwszy dom zgromadzenia powstał w Płocku przy ul. Teatralnej. Obecnie w Polsce istnieje 20 domów, za granicą 10. Pasjonistki swoje placówki mają w Niemczech, we Włoszech, Kanadzie i Kamerunie. W sumie w zgromadzeniu o franciszkańskiej regule jest 200 sióstr. Żadna z nich, za poleceniem założycielki, „nie stoi bezczynnie, ale zbiera krople krwi Chrystusa”. Pracują w domach opieki, przedszkolach, szpitalach, katechizują. Od ponad 30 lat pracują na misjach w Kamerunie.

Ofiarować cierpienie

W kaplicy przy ul. Husarii 55/57 w Wilanowie, gdzie mieści się Dom Generalny zgromadzenia, od rana trwa modlitwa. Siostry rozważają Mękę Pańską, odprawiają Drogę Krzyżową i odmawiają bolesną cząstkę Różańca. Raz w miesiącu mają Godzinę Świętą i rozważają Mękę Pana Jezusa w Ogrójcu. Przez cały dzień adorują Jezusa Eucharystycznego. – Codziennie ofiarowujemy Bogu każde cierpienie i trud, jakie nas dziś spotkały, za nawrócenie grzeszników – mówią siostry. Siostra Daria katechizuje w szkole. W klasach, które uczy, coraz częściej wyjątkiem jest pełna rodzina i rodzice, którzy poświęcają dzieciom czas. – Często wiemy o dzieciach więcej niż ich rodzice – zauważa siostra. Pasjonistki starają się towarzyszyć rodzinom, wspierać je i modlić się w ich intencjach. A kiedy w czerwcu na zakopiance uczniowie s. Karoliny mieli wypadek, prosiły Boga, by ich cierpienie nie poszło na marne i przyniosło przemianę życia. – Często dźwigamy z Chrystusem krzyż cierpienia czy choroby i nie doceniamy, jak wielkim darem od Boga jest życie i zdrowie człowieka – mówi s. Michalina.

Dowód miłości

Każda z 22 mieszkających w Warszawie sióstr jest przekonana, że jej obecność w pasyjnym zgromadzeniu nie jest przypadkowa. Na potwierdzenie opowiadają swoje powołaniowe historie. Postulantka Maja miała proroczy sen. Widziała Pana Jezusa umęczonego, niósł krzyż, bardzo cierpiał. Ludzie patrzyli na Niego z pogardą i obojętnością. Nikt nie chciał Mu pomóc. Potem pojawił się inny senny obraz. Tym razem Pan Jezus cierpiał na krzyżu. Zza kawiarnianych szyb patrzyli na Niego ludzie, ale nic ich to nie obchodziło. S. Daria nigdy nie miała wątpliwości, że Jezus sam wybrał dla niej to zgromadzenie, skoro właśnie w Wielkim Tygodniu tak poukładał okoliczności, aby mogła usłyszeć o zgromadzeniu pasyjnym i do niego wstąpić”. – Poczułam, że nie chcę być obojętna na Jego cierpienie. Męka i krzyż to przecież największe dowody miłości Boga – wspomina początki swojego powołania. Pasjonistki, choć dźwigają krzyże swoje i innych, nie tracą z oczu radości ze zmartwychwstania. W końcu droga do chwały wiedzie nie inaczej, jak tylko przez krzyż.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy