Nowy Numer 38/2019 Archiwum

Marek nie widzi przeszkód

Nigdy nie zobaczył Magdy. Ale pamięta obraz Matki Bożej Częstochowskiej i w Jej obliczu, najpiękniejszym na świecie, chce rozpoznawać swoją żonę. Na 6. rocznicę ślubu pojechali na Jasną Górę. Na tandemie.

– Tandem kupiliśmy od razu po ślubie. Ciekawe, bo sprzedawało go małżeństwo, które twierdziło, że nie może nim jeździć, bo ciągle się kłócą. A dla nas ten rower to najpiękniejsza terapia – śmieje się Magda. – Bo przecież nie da się na nim jechać każde w inną stronę. I nie da się pedałować w nierównym tempie. Trzeba bardzo siebie słuchać. Z ust Marka niemal nie schodzi uśmiech. Ale i Magda szuka w życiu tylko jasnych stron. Obydwoje wiedzą, że podróż 80 km dziennie na tandemie to wymagająca wyprawa. Zwłaszcza dla kogoś, kto zwykle jeździ najwyżej po Polu Mokotowskim. – A może chcesz się przejechać? – proponują. – Nie ma ryzyka, nie ma zabawy – dodaje Marek. Odważnie, bo wie, że pierwszy raz będę jechał takim pojazdem. Podczas jazdy po parku mówi mi o tym, że utrata wzroku to nie problem, ale łaska. I że jedzie na Jasną Górę modlić się między innymi o dar rodzicielstwa. I o to, by umiał w swojej żonie odkrywać oblicze Maryi, najlepszej Matki. Magda chętniej mówi o przyjęciu wszystkiego, co daje Bóg. I o bezwarunkowej zgodzie na Jego plan. – Nie ma co się martwić rzeczami, na które nie mamy wpływu – puentuje. – Nie widzę w życiu żadnych przeszkód. To czasami pomaga w życiu – dodaje żartobliwie Marek.

Chciał być informatykiem, ale brak wzroku zweryfikował jego plany. Śmiganie w internecie, pisanie e-maili, słuchanie audiobooków, a nawet poruszanie się po mieście nie stanowią żadnych barier. A gdyby nie wypadek, zwłaszcza ten z 1999 roku, z pewnością nie poznałby Magdy. Modlił się o nią podczas rekolekcji zorganizowanych przez Opus Dei. Dwa tygodnie później zjawiła się w jego życiu. Ona stała się jego oczami na świat, chociaż to on jest przewodnikiem we wspólnym życiu. Marek doskonale pamięta układ ulic, każdy zakręt i budynek, który stał w Śródmieściu, zanim stracił wzrok. Na rowerze mówi mi precyzyjnie, w którą stronę mam skręcić. Ale jadąc do Mamy, do Częstochowy, będzie musiał zdać się na żonę. Będą mieli mnóstwo czasu dla siebie i dla Pana Boga. Blisko 300 km drogi.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL