Nowy numer 43/2020 Archiwum

Jest habit, jest radość!

Jedenastu mężczyzn przywdziało zakonny strój i rozpoczęło nowicjat w Zakonie Kaznodziejskim.

Od 11 sierpnia wspólnota ojców dominikanów w klasztorze na Służewie poszerzyła się o grono nowicjuszy: Szymona Leszczyńskiego, Wojciecha Barana, Juliana Stolarczyka, Adriana Prokopa, Eugeniusza Lejka, Marcina Remfelda, Wojciecha Urbanowskiego, Wojciecha Korsa, Piotra Tasaka, Pawła Kowcza i Tomasza Steckiewicza. Po Mszy św., którą w dominikańskim kościele odprawił w ich intencji prowincjał o. Paweł Kozacki OP, nastąpił obrzęd pożegnania z garniturem i nałożenia białej tuniki, szkaplerza, mantoletu oraz czarnej kapy.

Radości nowicjuszy towarzyszyło wzruszenie i modlitwa zgromadzonych w kościele ich rodzin i przyjaciół. – Klasztor nie jest azylem wolnym od zła. Jeżeli spojrzymy na postać naszego założyciela, św. Dominika, to konfrontacja ze złem od początku była wpisana w istnienie zgromadzenia. Bardzo wyraźnie objawia się to w słowach jego modlitwy, którą często zanosił do Boga w nocy, wołając: „Panie, co będzie z grzesznikami?!” – przestrzegał o. Paweł Kozacki OP.  Po uroczystości wszyscy spotkali się na wspólnym radosnym świętowaniu. – Tak, babciu, już jestem w habicie! – tuż po zakończeniu uroczystości wołał do telefonu br. Marcin Remfeld, dumnie potrząsając dominikańskim skórzanym pasem z różańcem. Otoczyła go wzruszona rodzina i przyjaciele z białostockiego Przymierza Miłosierdzia. Nowicjusze mają już za sobą rok tzw. prenowicjatu, który spędzali w swoich dotychczasowych miejscach zamieszkania, kontynuując naukę lub pracę. Teraz będą mieszkać w klasztorze na Służewie. Po roku nowicjatu złożą pierwsze śluby zakonne. Takie zobowiązanie ich szesnastu starszych współbraci złożyło 12 sierpnia w kościele św. Dominika. Formacja podstawowa w Zakonie Kaznodziejskim trwa 7 lat.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama