Nowy numer 41/2019 Archiwum

Dzieci są po to, by je kochać, a nie zabijać!

- Nie przepraszaj za aborcję! - krzyczały feministki. - Maryjo, módl się za nami - prosili w tym czasie obrońcy życia. Publiczna modlitwa różańcowa, w której uczestniczyło ponad 100 osób była reakcją na aborcyjny marsz, który przeszedł ulicami miasta.

Ponad 100 osób wzięło udział publicznej w modlitwie różańcowej. Jej organizatorem była Krucjata Młodych działająca przy Instytucie ks. Piotra Skargi. Modlitwa odbyła się pod Rotundą.

- Organizujemy modlitwę różańcową, by wynagrodzić Matce Bożej za grzech aborcji, który jest dziś propagowany na ulicach Warszawy. Jako katolicy chcemy w ten sposób zareagować. Mamy nie tyle do tego prawo, ale obowiązek - wyjaśnił Maciej Maleszyk z Krucjaty Młodych.

- Jeżeli grzech jest propagowany publicznie, to zadośćuczynienie za grzech także powinno być publiczne. Będziemy odmawiać część bolesną różańca, żeby podkreślić charakter pokutny zgromadzenia - wyjaśnił.

Feministki publicznie nawoływały do zabijania dzieci GALERIA >>

W modlitwę włączyli się księża, przedstawiciele środowisk pro-life oraz narodowcy, a także mieszkańcy stolicy. Organizatorzy zachęcali, by przyjść ubranym na kolor biały symbolizujący niewinność. Modlitwie towarzyszył informacyjny baner "Publiczny różaniec - zadośćuczynienie Bogu i Matce Bożej wynagradzający grzech aborcji”.

Dzieci są po to, by je kochać, a nie zabijać!   Modlitwa różańcowa była odpowiedzią na proaborcyjny marsz, który przeszedł dziś ulicami stolicy Agata Ślusarczyk /Foto Gość

- Uważam, że takie kontrmanifestacje są bardzo ważne, bo pokazują, że są normalne kobiety, dla których dzieci są po to, by je kochać, a nie zabijać. I nie wyobrażają sobie aborcji na "widzi mi się” - mówiła Edyta Luty z Narodowej Organizacji Kobiet.

Uczestniczka modlitwy podkreśliła, że "aborcja nie jest zbiorowym pragnieniem kobiet”.

Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ >>

Godzinę później po przeciwnej stronie ulicy, pod Hotelem Novotel zebrały się feministki. W kierunku Ronda Waszyngtona ruszył organizowany przez Porozumienie Kobiet 8 Marca aborcyjny marsz z okazji Światowego Dnia Bezpiecznej Aborcji.

- Idziemy na kolorowo, różowo, brokatowo i na czarno, chcemy powiedzieć, że aborcja jest czymś, co się zdarza. To jest normalność! Aborcja to wybór, to życie, nie przepraszaj za aborcję - krzyczały.

Marsz otwierał baner "Aborcja znaczy życie”. Feministki miały ze sobą transparenty: "Aborcja na życzenie. Teraz”, "Nie chcesz aborcji, to jej sobie nie rób”, "4 aborcje i pies”, „Nie będziesz dysponował ciałem bliźniej swojej”, "Zrozumcie politycy, życie kobiety też się liczy”.

Około godziny 18.30 policja poinformowała uczestników marszu o jego rozwiązaniu. Podczas manifestacji zapalono liczne race, służby porządkowe uznały, że naruszone zostały warunki demonstracji.

Przy al. Waszyngtona przy zjeździe na Wał Miedzeszyński odbyła się z kolei antyaborcyjna kontrmanifestacja organizowana przez Fundację Życie i Rodzina. - Aborcja nigdy nie była i nie będzie bezpieczna, w jej wyniku zawsze jest zabijane dziecko, ofiarą jest także kobieta - przypomnieli organizatorzy.

Inicjatorzy wydarzenia zaznaczyli, że ich zdaniem aktywność feministek i środowisk lewicowych związana jest z ociąganiem się prawicowych posłów z uchwaleniem projektu "Zatrzymaj Aborcję”.

- Każdy kolejny dzień zwłoki z uregulowaniem ochrony życia dzieci prowokuje te środowiska do coraz agresywniejszego zachowania i karygodnych inicjatyw - podkreślają organizatorzy.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Tomaszszcz
    01.10.2018 09:40
    Podżeganie do ABORCJI paragraf 2 KK ten czyn jest karalny !
  • Moni
    01.10.2018 14:30
    Nie wygra sie z ateistkami stojac na przeciw z rozancem czy figura Maryi... To przeciez dziala na nich jak plachta na byka, w odwrotna strone. Oczywiscie musimy modlic za tych ludzi, ale anty aborcyjne manifestacje nie moga tak wygladac... Trzeba znizyc sie do ich poziomu, manifestowac ich jezykiem, mowic o "nowym feminizmie", ze aborcja eksploatuje kobiety, ze kazde zycie jest warte by o nie walczyc, ze jestesmy za miloscia i pokojem, ze kazda aborcja wynika ze strachu itd. Tylko tak mozna z nimi zaczac dialog i zmiane myslenia.
  • Moni
    01.10.2018 16:41
    Dokladnie tak jak piszesz, wychodzenie z rozancem czy inna forma religijnego kultu rodzi reakcje przeciwna do zamierzonej, np. smiech jak piszesz, nie mialam na mysli agresji. Nie definiuje tez scisle pojecia nowego feminizmu, raczej ogolnie jako czegos co odrzuca reowlucje kulturowa z lat 6o-tych ktora miala przyniesc kobietom wszelkie wyzwolenie, zwlaszcza w sferze seksualnej. Raczej jestem za ruchem kobiet dla wszystkich kobiet, takze tych ktore decyduje sie na macierzynstwo jako swoje glowne zyciowe powolanie, odrzucaja wrzechobecna seksualizacje wizerunku kobiety czy usilne konkurowanie z mezczyznami (jestesmy inne z natury i to jest piekne!).
    Ale wracajac do sedna sprawy – na prawde nie znam kobiety, ktora przy niechcianej ciazy nie towarzyszy starch (sama tez przez to przechodzilam). Moze to byc strach przed urodzeniem chorego dziecka, utrata wolnosci, wygodnego zycia jak piszesz, ale zawsze jest strach. Nie uwierze, ze kobieta patrzac na pozytywny wynik testu ciazowego podchodzi do tego obojetnie, bez emocji. Z tego wlasnie starchu rodzi sie decyzja o aborcji jako rozwiazaniu problemu, dla mnie niestety jest to zawsze zabicie czlowieka. I tu wlancza mi sie slowo eksploatacja, bo jesli cos robie ze starchu przed czyms, to nie jest to do konca w wolnosci. Zbyt malo sie o tym mowi, jak pomoc kobiecie przejsc przez ten poczatkowy okres strachu, by podjela dobra dla siebie i dobra dziecka decyzje.
    doceń 0
  • art
    01.10.2018 18:09
    Podobno Matka Teresa się nabrała raz na uczestnictwo w jakimś hotelu w konferencji: „ Jak pomóc biednym”. Z założenia jedna taka konferencja miała więcej zrobić dobrego niż cała siermiężna pomoc Świętej w Kalkucie. Bo wiadomo biznesmeni, media, rozgłos, wielka kasa, masowość, profesjonalizm. Taka, wiecie, szlachetna paczka.
    Matka Teresa siedziała w milczeniu za stołem , aż w końcu przywołała kelnera i spytała ile kosztuje butelka wody stojącej za stołem. -No, myślę że gdzieś dolar”
    - Za dolara to ja wyżywię jednego człowieka przez cały dzień.
    Rozumiecie morał? W tym całym gadaniu zatracony został sens chrześcijaństwa, idei pomocy. Odczłowieczenie. Odhumanizowanie. Biznes, propaganda, oszustwo.
    Tak jak w uczonych deliberacjach powyżej: Guzik mnie obchodzi co w Stanach. Zasada jest prosta: PIĄTE PRZYKAZANIE!
    Jest łamane i już. A my , uważający się za chrześcijan mamy obowiązek przestrzegać zaleceń Pana. Bez względu na strategię, taktykę czy czasy w których przyszło nam żyć. Mamy głosić Dobrą Nowinę i już. Niech Wasze słowa jasnę będą: tak, tak, nie nie (czy jakoś tak). Gdzie jest filozofia nadmierna i dwie ambony tam tam jest koniec idei. Zamazanie Dobra i Żla. A to się dobrze nie skończy! Bo Wiara nie toleruje kompromisów ! Nie zabijaj i już! Jasno się wyraziłem?

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL