GN 33/2019 Archiwum

Ostatnia deska ratunku?

Debata o posłudze egzorcystów odbyła się 9 października po projekcji filmu „Uwolnij mnie” w warszawskim kinie Wisła.

Kobieta w czerwonym szalu siedzi na krześle przed tabernakulum. Ksiądz obficie kropi ją święconą wodą. Gdy kapłan nakrywa jej głowę stułą, zaczyna wrzeszczeć nieludzkim głosem: „Puść mnie, ty draniu. Co ja ci zrobiłem? Ona jest już moja. Idź precz. Nie możesz mi jej odebrać” – słychać.

To pierwsza scena filmu „Uwolnij mnie”, dokumentalnego zapisu działalności włoskiego egzorcysty – o. Cataldo, franciszkanina działającego w Palermo na Sycylii. Film, którego dystrybutorem jest firma Kondrat Media, wchodzi na ekrany kin 19 października. Razem z dziennikarzami dokument obejrzał egzorcysta archidiecezji warszawskiej ks. Andrzej Grefkowicz, ks. Andrzej Kobyliński, teolog i etyk z UKSW, oraz Mariusz Błochowiak, wydawca miesięcznika „Egzorcysta”. Półtoragodzinny film, wyreżyserowany przez Federicę Di Giacomo, opowiada historię kilku osób, którym posługiwał z modlitwą egzorcyzmu o. Cataldo. Franciszkanin udziela wskazówek tym, którzy cierpią na depresję, bezsenność czy z powodu złych relacji z innymi. Ale najbardziej spektakularne są jego interwencje w chwilach manifestacji działania szatana. Nawet wtedy, gdy egzorcyzmuje… przez telefon. Dźwięki, jakie wydają osoby opętane, przyprawiają o ciarki. Widok osób, które tarzają się po podłodze, wygięte w nienaturalnych pozach, wywołuje współczucie, jeśli nie strach. Widz nie ma wątpliwości, że obserwuje efekt działania szatana. O tym jest także przekonany ks. Andrzej Grefkowicz, choć przyznaje, że psychiatra zakwalifikowałby każde z takich zachowań jako jednostkę chorobową. – Egzorcyści częściej odsyłają osoby do psychiatrów niż odwrotnie – mówi. Po obejrzeniu filmu ks. Andrzej Grefkowicz stwierdził jednak, że powinni go obejrzeć wszyscy egzorcyści, by dowiedzieć się, jak to sakramentalium… nie powinno wyglądać. – Wartością tego filmu jest zwrócenie uwagi na problem zniewolenia demonicznego i realnego działania złego ducha, ale brakuje mi w nim rozeznawania: czy rzeczywiście mamy do czynienia z jakąś formą zawładnięcia przez złego ducha oraz badania jego przyczyny – mówił po pokazie. Miażdżącą opinię o filmie przedstawił z kolei ks. Andrzej Kobyliński. – To film straszny, banalny, powierzchowny, z wieloma elementami komediowymi. Pokazuje, jak powracają pogaństwo, irracjonalność i elementy religijności pierwotnej. Zdumiewa tutaj banalność i jawna manipulacja – stwierdził, określając wydarzenia opisane w filmie „czarami i magią w Palermo”. – Może w Polsce są takie magiczne formy uwalniania ludzi, ale jeśli już w ogóle chcemy mówić o szatanie i złych duchach, trzeba zachować zdrową religijność – dodał, zastrzegając, że film uczyni dla Kościoła więcej złego niż dobrego. Kodeks prawa kanonicznego przewiduje, że egzorcyzmów według uroczystego rytuału może dokonywać tylko biskup i wyznaczeni przez niego prezbiterzy. W całej Polsce posługuje ich około 150. W archidiecezji warszawskiej jest dziś czterech egzorcystów. Jednak by skorzystać z ich pomocy, trzeba zgłosić się najpierw do Ośrodka Pomocy Psychologicznej Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich (ul. Bednarska 28/30, tel. 22 828 54 83). Tam następuje wstępna kwalifikacja poprzedzona spotkaniem z psychologiem. Egzorcyzmów nie można sprawować publicznie. Spotkania z kapłanem odbywają się indywidualnie i przebiegają według podobnego scenariusza. Czasem potrzeba jednak kilku modlitewnych spotkań, by osoba zniewolona była w stanie wyrzec się złego ducha. Osoby uwolnione zawsze kierowane są do wspólnoty ewangelizacyjnej, ponieważ egzorcyzm czy modlitwa uwolnienia powinny zawsze pociągać za sobą nawrócenie. – Liczba podejmowanych egzorcyzmów stabilizuje się. Jeszcze 10 lat temu w kolejce do kapłana czekało 30–40 osób. Dziś zdarza się, że sekretariat umawia osobę w potrzebie z dnia na dzień – mówi. Kto powinien rozważyć wizytę u egzorcysty? – Objawów jest tak dużo, że chyba nie da się wymienić wszystkiego. Jeśli ktoś wyczerpał inne formy pomocy, w tym medyczne, przydatny może stać się rachunek sumienia z grzechów przeciwko pierwszemu przykazaniu Bożemu: czy nie otworzyłem się na działanie złego ducha przez bioenergoterapię, homeopatię czy jakieś elementy praktyk religijnych ze Wschodu. Mogą to być wróżby, nurty okultystyczne obecne w niektórych terapiach psychologicznych – tłumaczy ks. Grefkowicz. I protestuje, gdy ktoś mówi, że egzorcysta jest ostatnią deską ratunku. – Egzorcysta nie jest żadną deską ratunku. Jedyną może być tylko Jezus.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL