Nowy numer 34/2019 Archiwum

Kiedy kanonizacja ks. Jerzego?

- Takie procesy trwają wiele lat, ale dla nas to okazja do przypomnienia postaci błogosławionego - mówił ks. Józef Naumowicz, notariusz procesu kanonizacyjnego ks. Jerzego, podczas prezentacji najnowszej książki Mileny Kindziuk.

Podczas prezentacji, która odbyła się w siedzibie Katolickiej Agencji Informacyjnej, pokazano m.in. niepublikowane do tej pory zdjęcia ze śledztwa po śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, które dokumentują obrażenia i zniszczenia odzieży Waldemara Chrostowskiego, kierowcy kapłana, z którym 19 października 1984 r. podróżował z Bydgoszczy. Fotografie znalazły się w publikacji książki "Popiełuszko. Biografia", monumentalnego dzieła Mileny Kindziuk z UKSW, która ukazała się na kilka dni przed rocznicą porwania i zamordowania męczennika z Żoliborza.

Badaniu życia ks. Jerzego dr Milena Kindziuk poświęciła większą część dziennikarskiego, a także naukowego życia. Dzięki jej pasji powstała biografia najpełniejsza spośród tych, jakie dotąd się ukazały. Autorka wiele razy rozmawiała z rodzicami księdza, całe tygodnie spędzała w archiwach, zarówno kościelnych, jak i świeckich. Szukała informacji, które rzucą nowe światło na życie ks. Popiełuszki, nie tylko w Instytucie Pamięci Narodowej, Archiwum Akt Nowych, Archiwum Rady Ministrów czy w Urzędzie Ochrony Państwa. Ze specjalnym pozwoleniem kard. Kazimierza Nycza i abp. Stanisława Gądeckiego korzystała z Archiwum Sekretariatu Prymasa Polski czy z Archiwum Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski.

- Nie ma dowodów, które pozwoliłyby podważać dotychczasowe ustalenia w sprawie śmierci kapłana. Jego męczeńska droga trwała około dwóch godzin, między 22.00 i 24.00, 19 października 1984 r. W tym czasie oprawcy kilkakrotnie go bili, krępowali sznurami tak, że próba oswobodzenia powodowała jednocześnie zacisk na nogach i szyi. Ks. Jerzy był kneblowany i zamknięty w bagażniku samochodu. Ok. 23.00 na chwilę odzyskał przytomność i próbował się uwolnić, ale jego zabójcy ponownie go torturowali i okładali pięściami aż do utraty przytomności. Sekcja ujawniła, że męczennik otrzymał kilkadziesiąt ciosów w każdą część ciała. Lekarz, który przeprowadzał badanie przyznał, że przez 30 lat nie widział tak zmasakrowanego ciała i wnętrzności człowieka - mówiła autorka książki.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

  • apendula_niewdziosek
    18.10.2018 10:30
    apendula_niewdziosek
    "Nie ma dowodów, które pozwoliłyby podważać dotychczasowe ustalenia w sprawie śmierci kapłana." - otóż są, znalazł je prok Witkowski (i zaraz potem został odsunięty od śledztwa), niestety działa silne lobby, któremu zależy na tym, żeby ta sprawa nie była wyjaśniona i dlatego mimo nacisku społecznego prok Witkowski nie zostaje przywrócony do śledztwa.
    doceń 3
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL