Nowy numer 33/2019 Archiwum

Warszawa świętego

Karol Wojtyła jeździł nim po Krakowie, ale i stolicy. Jego garbusek miał piękny, seledynowy kolor.

Marek Schramm, mieszkający w niemieckim miasteczku llmenau, pokazuje oryginalne dokumenty właściciela czterocylindrowej warszawy M-20 o numerze rejestracyjnym KR-96-13. Dowód rejestracyjny, dokumenty z warsztatu wykonującego naprawy pojazdu, książkę gwarancyjną i umowę sprzedaży.

Karol Wojtyła kupił warszawę miesiąc po swojej konsekracji biskupiej, 28 października 1958 r. Regularnie opłacał składki ubezpieczeniowe i odprowadzał podatek, chociaż nigdy nie miał prawa jazdy. – Dużo jeździł. Z prawej strony tylnej kanapy, gdzie zawsze siedział, miał lampkę i mały pulpit, przy którym zawsze pracował w trakcie podróży. Przez 16 lat woził go Józef Mucha, który przez cztery dekady był kierowcą w krakowskiej kurii. Biskup, a później kardynał, jeździł warszawą na wizytacje parafii oraz wykłady na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Warszawą podróżował też do stolicy, gdzie spotykał się z prymasem Stefanem Wyszyńskim. – Samochód z rozrzewnieniem wspominają przyjaciele i znajomi Karola Wojtyły, docierał nim bowiem latem na górskie wycieczki i kajaki, a zimą na narty. Czasem – ku wielkiej radości młodych – pojawiał się niespodziewanie na spotkaniach oazowych czy biwakach. Odwiedzał też swoich młodych przyjaciół z Rodzinki – mówi obecny właściciel oryginału. Samochód osiągał maksymalną prędkość 105 km na godzinę. Do setki przyspieszał w 45 sekund, a palił ponad 13 litrów na 100 kilometrów. Pasażera garbuska regularnie śledzili oficerowie Służby Bezpieczeństwa. Starali się dotrzeć do niego przez kierowcę Józefa Muchę, którego nieraz szantażowali. Kardynał błogosławił esbekom przez szybę. Karol Wojtyła musiał żywić sentyment do swojego pierwszego auta. Choć korzystał później z innych, bardziej nowoczesnych samochodów, na sprzedaż warszawy zdecydował się dopiero w 1977 r. Kupił go szwagier kierowcy, a Karol Wojtyła przesiadł się do czarnej wołgi. Pięć lat temu garbatą warszawę kupił mieszkający w Niemczech Marek Schramm, którego mama pochodzi z Polski. Kolekcjoner o polskich korzeniach odrestaurował auto i odbył nim podróż z Berlina do Watykanu. Pan Marek postanowił jednak sprzedać samochód. Na początku lutego 2006 r. pojazd pojawił się na aukcji w Domu Aukcyjnym Christie’s w Paryżu. Auto cieszyło się dużym zainteresowaniem, niektórzy byli gotowi zapłacić za nie 60 tys. euro. Do transakcji jednak nie doszło. Ponieważ wśród chętnych nie było Polaków, właściciel pojazdu zdecydował się wycofać samochód ze sprzedaży. W kolekcji Marka Schramma papieski pojazd zajmuje specjalne miejsce. Wprawdzie ma w niej także inne perełki, na przykład wyścigową wersję BMW z 1934 r., ale to właśnie warszawa, którą jeździł święty papież, jest bezcenna. Warszawa M-20, przez zaokrąglony tył nazywana „warszawą garbus”, produkowana była na Żeraniu. Teraz oryginał ma również dokładną kopię. 40. rocznicę rozpoczęcia pontyfikatu Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego postanowiło bowiem uczcić w nieszablonowy sposób. Kopia powstała dzięki zespołowi programu „Samochód marzeń: kup i zrób” pod kierownictwem Adama Klimka. Zakupione auto, pochodzące – tak jak autentyk – z drugiej połowy lat 50., pod fachowym okiem ekipy z TVN Turbo, kosztem prawie 100 tys. zł, zyskało odpowiedni wygląd i parametry techniczne. Wraz z kluczykami do kopii pojazdu, którym jeździł święty, Muzeum otrzymało również oryginalny dowód rejestracyjny. W replice zamontowany został fragment podłogi z oryginalnego papieskiego auta. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania, a pojazd stał się elementem projektu edukacyjnego „Warszawa Wojtyły”. Warszawa będzie odwiedzać szkoły – na początek w stolicy, a później w całym kraju. Dzieci i młodzież mogą zobaczyć samochód, dotknąć go, a nawet wsiąść do niego. Pracownicy muzeum w salach lekcyjnych lub pod gołym niebem prowadzą lekcje z języka polskiego, historii i WOS-u, warsztaty oraz zabawy z konkursami. Wizyta papieskiej warszawy to pretekst do poprowadzenia zajęć o bohaterach muzeum. A jest szansa, że w przyszłości będzie można zobaczyć oryginał w muzeum. Przynajmniej na otwarcie placówki, za rok. Ekspozycja główna Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego powstaje w pierścieniu okalającym kopułę Świątyni Opatrzności Bożej. Znajduje się ona na wysokości 26 metrów (ósmego piętra) i zajmuje około 2 tys. metrów kwadratowych. Wystawa będzie opowiadać historię dwóch patronów Muzeum – Jana Pawła II i prymasa Stefana Wyszyńskiego – na tle stulecia, w którym żyli. Ramy chronologiczne obejmują okres od 1901 roku, czyli urodzin Stefana Wyszyńskiego, do 2005 r., czyli śmierci Jana Pawła II.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL