Nowy numer 47/2020 Archiwum

Uzdrowionych pięć osób z chorym kolanem…

O cudach, modlitwie o uzdrowienie i katolickiej wizji choroby dyskutowali goście „Duchowości dla Warszawy: ks. prof. Andrzej Kobyliński i ks. prof. Krzysztof Guzowski.

Podczas spotkania 27 listopada w Centralnej Bibliotece Rolniczej profesor filozofii na UKSW ks. Andrzej Kobyliński przestrzegał przed wizją chrześcijaństwa, w której cierpienie, choroba, niepowodzenia, trud człowieka traktowane są jako kara Boża, objaw działania demonów albo też wynik niedostatecznej wiary. W takiej optyce nie ma miejsca na współcierpienie, ofiarę, towarzyszenie Jezusowi w drodze na Kalwarię, o których mówią Pismo Święte, nauczanie Kościoła katolickiego i doświadczenie wielu świętych. Jej źródłem – zdaniem duchownego – jest „dokonująca się na naszych oczach reformacja pentekostalna”. – Religijność zielonoświątkowa jest mieszanką wiary, emocjonalnej wrażliwości i doświadczenia. Chrześcijanin pentekostalny zdaje się mówić: „Wierzę, ponieważ doświadczam”. W tym pojęciu cud staje się fundamentem – mówił ks. Kobyliński, przekonując, że Boże działanie często przychodzi jako pocieszenie, ulga w cierpieniu, pogodzenie się z trudną sytuacją czy chorobą. Katolik, modląc się o Bożą interwencję, na końcu powtórzy za Jezusem: „Nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie”.  Duchowny zwrócił uwagę, że wiele Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie i nabożeństw nie uwzględnia zaleceń wydanej w 2000 r. przez watykańską Kongregację Nauki i Wiary „Instrukcji na temat modlitwy w celu osiągnięcia uzdrowienia od Boga”. – Elementarne zasady rozeznawania na poziomie parafii czy wspólnot niestety przegrywają z chęcią podwyższenia atrakcyjności, spektakularności modlitw o uzdrowienie – zaznaczał duchowny, uznając za niezgodne z instrukcją ogłaszanie podczas modlitw o uzdrowienie dokonania się cudu czy podawanie ich liczby. Za niekatolickie ks. Kobyliński uznał: przekonanie o grzechach pokoleniowych (dziedziczeniu grzechów), odprawianie spowiedzi furtkowej (zakładającej, że niektóre grzechy penitenta lub jego przodków mogły otworzyć „furtki” działaniu złego ducha; ta forma spowiedzi została zakazana przez Episkopat Polski), niektóre praktyki zagranicznych ewangelizatorów (np. wykasływanie demonów, wprowadzanie uczestników w odmienne stany świadomości), głoszenie tzw. ewangelii sukcesu (wedle której wiara gwarantuje szczęście, zdrowie, powodzenie w interesach) czy też nadmierne w ostatnich latach zainteresowanie demonami, opętaniem i egzorcyzmami. Jak przyznał ks. Krzysztof Guzowski, profesor teologii dogmatycznej KUL, nadużycia w dziedzinie religii zdarzają się i do duszpasterzy należy czuwanie nad wiernością doktrynie. Warto jednak dostrzegać w człowieku działanie Ducha Świętego, który jest dawcą darów, kształtuje w nas życie Boże, uzdalnia do miłości bliźniego i porzucenia grzechu.  

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama