Nowy numer 43/2020 Archiwum

Proboszcz mówił: "Nikt nie przyjdzie". A stawiła się cała parafia

Po raz siódmy kłaniają się Dzieciątku w Szymanowie.

Siostra Adrianna, niepokalanka, od wielu lat pracuje w szymanowskich szkołach jako katechetka. Siedem lat temu zapytała matkę generalną, czy pozwoli, by niepokalanki zorganizowały w Szymanowie pierwszy Orszak Trzech Króli. Matka Wawrzyna ucieszyła się z pomysłu. Ale gdy podzieliła się nim z proboszczem, ks. Robertem Sierpniakiem, ten nie ukrywał sceptycyzmu. "Kto siostrze przyjdzie w zimie na procesję?" - zapytał.

Ale na pierwszy szymanowski Orszak Trzech Króli przyszło 500 osób, choć parafia liczy tylko 1800 dusz. To wystarczyło, by z zapałem myśleć o kolejnym orszaku.
- Na drugim orszaku wystawiliśmy jasełka uliczne, było jeszcze więcej aktorów i chętnych do pomocy, a także uczestniczących.  Po tym orszaku zapragnęliśmy jeszcze coś więcej zrobić dla naszej wspólnoty. Powstał chór i tak śpiewamy do dziś. Dyrygentem jest... św. Józef, a w role wcielają się także rodzice moich uczniów - cieszy się s. Adrianna.

Taras przy szymanowskim klasztorze staje się jednym z mansjonów: pałacem króla Heroda. Młodzież tańczy tam, "kusząc" uczestników, by porzucili drogę do Betlejem. Inni wcielają się w role pasterzy, którzy oddają Jezusowi pokłon lub niosą orszakowe flagi.

W VI Orszaku Trzech Króli w Szymanowie uczestniczyło ponad dwa tysiące osób.

- Zobaczymy, ile ich będzie na siódmym? Z pewnością jeszcze więcej - ma nadzieję s. Adrianna.

Orszak rozpoczyna się uroczystą Mszą św. o 11.30. Sceny jasełek rozpoczynają się już w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Po Mszy św. rusza królewski orszak, któremu przewodniczy gwiazda, jednak Trzej Królowie nie podążają za nią na wielbłądach, ale w pięknej karecie. Na poszczególnych stacjach, w różnych punktach miejscowości, odgrywane są uliczne jasełka. Od poszukiwania schronienia w gospodzie i w barze u Gustawa, przez wizytę u Heroda, kończąc na placu przed sanktuarium Pani Jazłowieckiej, gdzie królowie, pasterze i wszyscy aktorzy oddają pokłon Jezusowi. Podczas orszaku grają i śpiewają profesjonalni muzycy, śpiewacy z Szymanowa, wraz z zastępcą wójta gminy Teresin - Markiem Jaworskim, który gra na gitarze. Na zakończenie orszaku wójt gminy Teresin, Marek Olechowski, zaprasza na królewski bigos z pieczonymi kiełbaskami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama