Nowy numer 43/2020 Archiwum

Ks. Patryk Miller zginął w wypadku

Studiujący w Rzymie kapłan archidiecezji warszawskiej przyjechał do Polski na święta.

Ks. Patryk Miller studiował w Rzymie, ale do Polski wrócił na święta Bożego Narodzenia.

- W Adwencie odwiedził nas i pomagał w konfesjonale - mówi ks. Kamil Falkowski, wikariusz parafii bł. Władysława z Gielniowa w Warszawie, gdzie ks. Patryk przed wyjazdem na studia był wikariuszem.

Wieczorem 8 stycznia ks. Patryk jechał do kolegi do Żyrardowa. Na drodze krajowej nr 50 panowały trudne warunki pogodowe. W miejscowości Zbiroża k. Zimnej Wody jego samochód zderzył się z ciężarówką przewożącą zboże.

Oba samochody zjechały do przydrożnych rowów. Kierowcy ciężarówki nic się nie stało, natomiast kapłan zginął na miejscu 

Śp. ks. Patryk Miller miał 36 lat. Pochodził z Kętrzyna. Po skończeniu Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie, w 2011 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk kard. Kazimierza Nycza. Jego pierwszym miejscem posługi wikariuszowskiej była parafia bł. Władysława z Gielniowa, w dek. ursynowskim.

W 2015 r. został skierowany do odbycia studiów specjalistycznych w zakresie patrologii w Papieskim Instytucie Augustinianum w Rzymie.

Msza św. żałobna za Zmarłego zostanie odprawiona 19 stycznia o godz. 11  w kościele bł. Władysława z Gielniowa. Przewodniczyć jej będzie kard. Kazimierz Nycz. Potem ciało Księdza zostanie odprowadzone na Cmentarz Powązkowski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama