Nowy numer 41/2019 Archiwum

Kościół taki nie jest

– Polska realna i medialna, Kościół realny i medialny to nie są dwie Polski, dwa Kościoły czy dwa światy. Ale trzeba szukać punktów stycznych – mówił kard. Kazimierz Nycz podczas spotkania ludzi mediów.

Nie było to zwykłe spotkanie opłatkowe. Odbyło się bez tradycyjnego śpiewu kolęd, w modlitewnej zadumie z powodu śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. 15 stycznia w Domu Arcybiskupów Warszawskich było za to sporo refleksji o prawdziwości przekazu medialnego.

– Dziękuję za waszą pracę, która służy temu, by nie tylko pomagać oczyszczać oblicze Kościoła, czasem mocno zamazane i zabrudzone, ale też docierać do świetlanych postaci, które są Kościołem. Może nie są medialne, ale są wpływowe w najgłębszym tego słowa znaczeniu: niesienia miłości i zbawienia – powiedział kard. Kazimierz Nycz, składając życzenia ludziom mediów. – Na prawdziwy wizerunek Kościoła składają się dwa elementy. Z jednej strony: słabość, bojaźń i „wielkie drżenie jego członków”, a z drugiej – moc Boża. Słabość objawia się ostatnio mocniej niż kiedykolwiek. Teraz trzeba, by objawiła się moc Boża – podkreślił z kolei ks. dr hab. Andrzej Draguła, teolog i publicysta, który podczas spotkania wygłosił wykład pt. „Kościół medialny – Kościół realny”. – Na czym polega różnica między światem mediów a światem realnym? W tym drugim poznajemy i doświadczamy drugiego poprzez twarz, bezpośredni kontakt, spojrzenie w oczy – jak w ikonę. Ekran zwalnia nas od patrzenia się w czyjąś twarz. Każdy z nas ma podobne doświadczenie: księża, politycy, dziennikarze. Komunikujemy się za pomocą memów, tweetów, postów, nie pokazując twarzy i nie szukając twarzy drugiego, ale zakładając maskę i identyfikując drugiego poprzez maskę jego zawodu, opcji politycznej, przynależność – wskazywał prelegent. Ks. Andrzej Draguła szukał też analogii między czasami dzisiejszymi i czasami ziemskiego życia Jezusa. Stwierdził, że w medialnych relacjach z życia Jezusa dominowałyby wskrzeszenia, uzdrowienia i inne cuda, tymczasem nie oddają one bogactwa posłannictwa Mesjasza. – Jedyny pociągający Kościół to Kościół realny, a nie taki, który się podoba. Podobać się może, nawet bardzo, Kościół nieprawdziwy, ale zewnętrznie piękny. Kościół, którego wizerunek w kategoriach estetycznych, komunikacyjnych czy retorycznych może nawet wygrać z innymi wizerunkami, ale pozostanie fałszywy i będzie dawał fałszywe obietnice. Jest w Kościele pokusa, by taki wizerunek wykreować, ale twarz Chrystusa może przebić się jedynie przez prawdziwy obraz Kościoła, a nie przez wykreowany. I to bez względu na to, czy wykreowany przez media, czy przez sam Kościół. Podobnie będzie z negatywnym obrazem Kościoła, który także może się podobać, choć zapewne innym mediom. Przez niego też nie ukaże się twarz Chrystusa, wbrew szlachetnie brzmiącym deklaracjom – mówił ks. A. Draguła, apelując, by w myśleniu, pisaniu, ale także w budowaniu obrazu Kościoła wykraczać poza spektakularność. – Prawdziwy Kościół jest gdzie indziej. Prawdziwy świat także. Ci, którzy mają największy wpływ, niekoniecznie są tymi, o których najwięcej się mówi. A największy wpływ na wizerunek Kościoła mają kapłani, którzy spowiadają w pierwszy piątek w konfesjonałach – dodał.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL