Nowy numer 46/2019 Archiwum

Żeby się nie pomylić

Brak decyzji też jest decyzją. Warto więc wybierać, ale mądrze. Czyli jak?

Święty Ignacy Loyola twierdził, że kwestię życiowych wyborów stawiamy na głowie, bo mylimy środki z celem. Myślimy, czy naszym powołaniem jest małżeństwo, rodzina, kapłaństwo, życie zakonne… Ale to są tylko drogi, które mają nam pomóc w realizacji naszego głównego powołania, jakim jest żywa relacja z Bogiem – mówił o. Wacław Królikowski SJ, wykładowca teologii duchowości na Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie, Collegium Bobolanum i Akademii Ignatianum w Krakowie.

22 stycznia w Centralnej Bibliotece Rolniczej duchowny był jednym z gości spotkania z cyklu „Duchowość dla Warszawy”. – Małżeństwo nie jest celem życia, a wielu młodych tak właśnie do niego podchodzi i dlatego bardzo długo zwleka z decyzją – zauważył jezuita. Dodał, że narzeczeni zastanawiają się, czy do siebie pasują, czy ta druga osoba im się podoba, a zupełnie nie myślą o przyszłym związku w kategoriach wspólnych wartości i tego, czy wybranek/wybranka pomoże im w relacji z Bogiem. Z dojrzałymi decyzjami, które są oznaką samodzielności, mamy dzisiaj problem. Także w sferze duchowej, która przecież przenika wszystkie inne aspekty naszego życia.

Wyłącz telewizor

O tym, że coraz częściej innym oddajemy stery własnego życia, mówiła też s. Anna Maria Pudełko z Instytutu Królowej Apostołów dla powołań (siostry apostolinki), psychopedagog powołania. Media, portale społecznościowe, reklamy kształtują pewne wzorce i przekonują, jak mamy mieszkać, wychowywać dzieci, co ma nam smakować, jakie powinniśmy nosić ubrania, z kim się przyjaźnić… W otaczającym nas chaosie i mnogości propozycji coraz trudniej o wewnętrzną wolność. – Dzisiejsza kultura robi wszystko, żebyśmy samodzielnie nie myśleli. A tylko takie myślenie umożliwia dokonanie dobrego wyboru. Człowiek, który nie ma odwagi samodzielnie myśleć, nie ma odwagi samodzielnie żyć – przestrzegała siostra.

Metoda 4 × P

„Jest droga, co komuś zdaje się słuszną, lecz w końcu prowadzi do zguby” –przestrzega Księga Przysłów. Cytując ją, o. Królikowski radził nie opierać rozeznania na rozumie, który może być zaciemniony, ani na emocjach, które często są zranione. Szukając dobrych rozwiązań, warto otworzyć Ewangelię i skonfrontować się z postawą Jezusa, która – jak zauważył św. Ignacy Loyola – ma trzy cechy: posłuszeństwo woli Bożej, znoszenie zniewag i wzgard, jakie niesie życie, oraz pokora równoznaczna z miłością. – Jeśli decyzja upodobni mnie do Jezusa, to na pewno pochodzi od dobrego ducha – mówił jezuita, ale równocześnie ostrzegał. – Demon kusi nas chciwością bogactw materialnych, ale także pokusą w postaci przesadnej troski o wygląd, panicznego lęku przed chorobą, pragnienia nieustannego dobrego samopoczucia, satysfakcji, zdobywania tytułów… Taką pokusą może też być pragnienie, żeby w życiu duchowym wszystko było super. Kiedy już złapaliśmy się do sieci bogactw, diabeł prowadzi nas do chęci zdobycia próżnej, światowej chwały, zaszczytów oraz do bezmiernej pychy. Przystawmy te matryce do naszego życia i zobaczmy, gdzie jesteśmy. Zdaniem s. Anny Marii Pudełko, w duchowym rozeznawaniu przydaje się metoda „4 × P”: pomyśl, pomódl się, poradź się (osoby, która chce naszego dobra, np. kierownika duchowego albo stałego spowiednika), podejmij decyzję. – Nie możemy rozeznawać w nieskończoność, trzeba zaryzykować – zaznaczała apostolinka. – Przy czym chrześcijanin nie rozeznaje pomiędzy dobrem a złem… bo tu nie ma czego rozeznawać. Wybiera większe dobro, tu i teraz, dla siebie i dla innych. W miłości.

Nie bój się porażek

Co zrobić, gdy po czasie okazuje się, że jednak to pomyłka, że źle zdecydowaliśmy? – dopytywali uczestnicy spotkania. Powołując się na rady św. Ignacego, o. Królikowski stwierdził, że w przypadku decyzji niezmiennych, np. małżeństwa – jeśli nie ma sytuacji zagrożenia życia lub patologii, kiedy niezwłocznie z takiej relacji trzeba uciekać – należy przed Bogiem wyrazić skruchę za to, że nie rozpoznaliśmy Jego woli, i chcieć uświęcać się na tej drodze, choć nie jest ona naszym powołaniem. – Panicznie boimy się porażek, a dzięki nim nabywamy doświadczeń – zauważyła s. Pudełko. – One pokazują nam nasze granice, uczą realizmu życiowego, pokory… Musimy unieść ciężar konsekwencji własnych decyzji, także tych złych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama