Nowy numer 41/2019 Archiwum

Udzielać czy nie?

Komunia św. dla rozwiedzionych, antykoncepcja i związki homoseksualne w kontekście nauki Kościoła katolickiego – o tym rozmawiali red. Tomasz Terlikowski, publicysta, oraz o. prof. Jarosław Kupczak, dominikanin.

Spotkanie „Czy Kościół zmienia nauczanie o małżeństwie?” odbyło się 28 stycznia w auli o. Jacka Woronieckiego w dominikańskim klasztorze na Służewie. Towarzyszyła mu promocja książek: „Źródła sporu o Amoris laetitia” oraz „Czego księża nie powiedzą ci o antykoncepcji. Niewygodna prawda o Humanae vitae”.

Otwarcie na życie

Prelegenci przypomnieli naukę Kościoła o sakramentalnym charakterze małżeństwa i intencji posiadania dzieci. Dyskutowali także nad płodną naturą aktu małżeńskiego i popularnego w latach 60. XX w. tematu antykoncepcji oraz encykliki Pawła VI „Humanae Vitae” i nowego spojrzenia na teologię ciała, jaką zaproponował Jan Paweł II. – Często mówi się, że Naturalne Metody Planowania Rodziny to „katolicka antykoncepcja”, w opozycji do „świeckiej” – hormonalnej lub prezerwatyw – zauważył o. Tomasz Grabowski OP, prezes Wydawnictwa W drodze, prowadzący spotkanie. Tymczasem, jak przypomniał red. Terlikowski, wszyscy papieże zwracali uwagę, że postawą katolika nie jest regulowanie płodności, ale otwarcie na życie. – NMPR mają służyć do rozpoznawania płodności, czyli do tego, żeby małżeństwo skuteczniej mogło się starać o dzieci – wyjaśnił. Dodał, że Kościół wskazuje przy tym na obiektywne okoliczności, jak np. stan zdrowia, lub subiektywne, np. lęk przed ciążą, które usprawiedliwiają stosowanie NMPR w celu odłożenia poczęcia w czasie. – To nie jest tak, że małżeństwo może używać NMPR, kiedy chce, jak chce i dlaczego chce, bo w pewnych sytuacjach stosowanie naturalnych metod w celu uniknięcia poczęcia może być grzechem – powiedział. Dodał, że stosowanie metody w celu posiadania „tylu dzieci, ile się chce”, jest zaprzeczeniem modlitwy „Ojcze nasz”, w której mówimy: „bądź wola Twoja”.

Godność homoseksualistów

Prelegenci przypomnieli także nauczanie Kościoła w sprawie osób o orientacji homoseksualnej. – Kościół katolicki nie rozstrzyga, jakie są źródła homoseksualizmu, ale jasno mówi, że akty homoseksualne są grzechem co do materii ciężkiej – wyjaśnił red. Terlikowski. I dodał, że w niczym nie zmienia to faktu, że osoby o skłonnościach homoseksualnych mają swoją godność i należy im się szacunek, dobre słowo i ochrona ich praw, ale prawa te rozumiane są inaczej niż współcześnie – chodzi o zakaz wykonywania pewnych zawodów, jak nauczyciel, a także ksiądz.

Spór o komunię św.

Prelegenci poświęcili także dużo uwagi „Amoris laetitia” – adhortacji papieża Franciszka o miłości w rodzinie i kontrowersjom wokół niej, a zwłaszcza wokół rozdziału 8., który dotyczy sytuacji osób w niesakramentalnych związkach, a w szczególności kwestii dopuszczenia ich do Komunii św. – Papież Franciszek bardzo wyraźnie mówi, że nie ma zamiaru zmieniać nauki Kościoła, ale zmienia się sposób argumentacji w stosunku do adhortacji Jana Pawła II „Familiaris consortio”. Papież podkreśla, że nie można odmówić przystępowania do Komunii św. nikomu, kto żyje w stanie łaski uświęcającej – wyjaśnił o. Kupczak. Franciszek przyznaje, że współżycie pozamałżeńskie jest grzechem, ale jednocześnie zachęca do duszpasterskiego rozeznania każdej sytuacji, gdyż zdaniem papieża mogą wystąpić pewne okoliczności, tj. ignorancja religijna czy brak dobrowolności, które wpływają na materię grzechu. Dokument wywołał lawinę dyskusji. Wielu biskupów w swoich diecezjach zaczęło udzielać Komunii św. osobom w powtórnych związkach, niektórzy uważali wręcz, że niepotrzebna jest nawet spowiedź. – „Amoris laetitia” to nie jest carte blanche do udzielania rozgrzeszenia wszystkim osobom w powtórnych związkach, a tak niestety przez wielu księży jest rozumiana. I to jest katastrofa – zauważył dominikanin. Redaktor Terlikowski zwrócił uwagę, że Kościół w Polsce nie przedstawił swojego stanowiska w sprawie Komunii św. dla osób rozwiedzionych, tym samym pozostając przy nauce Jana Pawła II zawartej w adhortacji „Familiaris consortio”. – Rozsądne było niemówienie nic, gdyż jakakolwiek próba pozostania przy nauczaniu Jana Pawła II spotkałaby się z szybką reakcją Stolicy Apostolskiej – zauważył. I dodał: – Drugi powód też jest oczywisty, tak jak inne episkopaty, także polski jest w tej sprawie podzielony – mamy zwolenników nowej teologii, którzy nie do końca uznają istnienie grzechu ciężkiego. Na zakończenie prelegenci zachęcili, by w sytuacji niepewności nie wierzyć poszczególnym teologom czy papieżom, ale oprzeć się na nauczaniu Kościoła zawartym w katechizmie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL