Nowy numer 28/2020 Archiwum

"Miłość i Miłosierdzie", czyli film o tym, jak Bóg pisze nieprawdopodobny scenariusz

W filmie "Miłość i Miłosierdzie" znajdziemy objawienia, kościelną cenzurę, pościg NKWD, ludzkie zwątpienie i zaufanie Jezusowi wbrew wszystkiemu. Obraz, który wejdzie do kin 29 marca, pokazuje wypełnianie się misji św. s. Faustyny, które wciąż trwa.

Mistyczka w wykonaniu Kamili Kamińskiej jest zdecydowana, skupiona na wykonaniu zadania, które powierzył jej Jezus. 

- Jej życie i niesamowita relacja z Jezusem mi zaimponowała. Dla mnie to było doświadczenie duchowe, dużo w moim życiu zaczęło się zmieniać na dobre. I widzę, że im bardziej buduję swoją relację z Bogiem, tym jest mi trudniej. Wtedy mówię: "Jezu, ufam Tobie" i wiem, że już nie muszę wszystkiego robić sama, bo jest Miłość, która jest większa od tego, co spotyka nas trudnego - przyznaje aktorka.

W filmie zobaczymy również mało znaną historię wileńskiego malarza Eugeniusza Kazimirowskiego (w tę rolę wcielił się Janusz Chabior), który namalował postać Jezusa według wskazówek s. Faustyny. Przypomniano też marianina, ks. Józefa Jarzębowskiego, który z narażeniem własnego życia zaniósł orędzie o Bożym miłosierdziu do Japonii, Stanów Zjednoczonych i Meksyku. 

Mocną stroną filmu, zwłaszcza w sferze dokumentalnej, są świadectwa duchownych, związanych z licznymi ośrodkami kultu miłosierdzia Bożego na świecie. Poruszające świadectwo dają także siostry Matki Bożej Miłosierdzia - z rodzimego zgromadzenia mistyczki oraz ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego, które założył ks. Michał Sopoćko, zgodnie z życzeniem skierowanym przez Jezusa do s. Faustyny. Ich opowieści, jak np. s. Elżbiety Siepak ZMBM, rzeczniczki sanktuarium w Łagiewnikach - są dowodem na to, że współczesny świat wciąż potrzebuje orędzia Bożego miłosierdzia, ale one same również doświadczają niezwykłej Bożej opieki w tej misji.

Twórcy filmu przedstawiają też nieznane dotąd dokumenty dotyczące rozwoju kultu Bożego miłosierdzia. Niezwykłe wrażenie na widzach robią wyniki badań naukowych, w których zestawiono w tej samej skali wizerunek z Całunu Turyńskiego,chusty z Oviedo (według tradycji otarto nią twarz Jezusa zaraz po Jego śmierci) i obrazu "Jezu, ufam Tobie". Jak wykazały badania, oba pokazują twarz tego samego mężczyzny.

Film prezentowany był w Watykanie na specjalnym pokazie. W Polsce będzie wyświetlanych w kinach od 29 marca. Trwa 95 minut.

Zobaczą go również mieszkańcy innych krajów, m.in. na Litwy i w USA.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama