Nowy numer 42/2019 Archiwum

Ocaleni przez Miłosiernego

Siostra Faustyna przechadza się między nami i są na to dowody. Jakie? – Morze łask – mówi s. Nulla.

Wyłożona na stoliku przy furcie Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia księga z intencjami i podziękowaniami za otrzymane łaski szybko zapełnia się wpisami. Od początku roku jest ich już ponad 200. – Nie ma dnia, żeby ktoś nie prosił nas o modlitwę. Wiele próśb, i to z różnych stron świata, przychodzi także na e-mail. Ostatnio modliłyśmy się w intencjach mieszkańca Wybrzeża Kości Słoniowej – mówi s. Nulla.

Sama zafascynowana jest tajemnicą Bożego miłosierdzia. To ona pociągnęła ją do klasztornego życia w tym zgromadzeniu. Klasztor Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Żytniej to miejsce wyjątkowe na duchowej mapie Warszawy. To tu 1 sierpnia 1925 r. wstąpiła do zakonu młodziutka Helena Kowalska, tu także otaczane jest kultem Boże miłosierdzie, którego była apostołką. Powstały w miejscu dawnej zakonnej kaplicy kościół pw. Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny dwa lata temu został podniesiony do rangi sanktuarium św. Faustyny. Wiele osób wstępuje do niego na modlitwę przed wystawionym Najświętszym Sakramentem oraz przy relikwiach świętej.

– Coraz więcej osób przychodzi także do naszej kaplicy na modlitwę w Godzinie Miłosierdzia – dodaje s. Nulla. Śladami Apostołki Miłosierdzia Bożego podążają nie tylko warszawiacy i pielgrzymi z Polski, ale także z najdalszych zakątków świata, m.in. USA, Kanady, Wietnamu, Brazylii, Singapuru, Irlandii, Indonezji, Filipin, Argentyny, Tajlandii czy Malezji. – Siostra Faustyna w „Dzienniczku” napisała: „Nie zapomnę o tobie, biedna ziemio. Choć czuję, że cała natychmiast zatonę w Bogu, jako w oceanie szczęścia; lecz nie będzie mi to przeszkodą wrócić na ziemię i dodawać odwagi duszom i zachęcać je do ufności w miłosierdzie Boże”.

– Ona wciąż żyje i działa, są na to dowody – mówi s. Nulla. Pod klasztorną furtę przychodzą szczęśliwi narzeczeni, rodzice z wymodlonymi dziećmi, a także wiele osób, które świadczą o działaniu Bożego miłosierdzia. Wiele osób prosi o nawrócenie dla bliskich, szczególnie na łożu śmierci, pojednanie w rodzinie czy ocalenie małżeństw. – Mamy świadectwo żony, która umieściła nad łóżkiem ciężko chorego męża powiesiła obraz Jezusa Miłosiernego i gorliwie modliła się Koronką do Miłosierdzia Bożego o spowiedź dla niego. Po jakimś czasie mężczyzna sam poprosił, by przyprowadziła mu księdza – mówi.

Siostra Nulla jest przekonana, że Koronką do Miłosierdzia Bożego można wszystko wyprosić, bo odwołuje się do najmocniejszego argumentu – męki Jezusa Chrystusa. – Wobec takiej prośby Bóg jest niejako „bezradny” – mówi. – Ta modlitwa niesie także ukojenie osobom przeżywającym chwile załamania, rozpaczy, lęku, depresji. Daje siłę i światło. Moc tych słów potwierdzają liczne historie przynoszone do klasztornej furty. Jak chociażby mężczyzny, który po odejściu żony i dzieci postanowił zapić się na śmierć. I pewnie mogło się tak zdarzyć, gdyby nie maleńki obrazek Jezusa Miłosiernego, który stał na szafce w domu. – Kiedy trzeźwiałem, mój wzrok padał na niego. W końcu zacząłem modlić się słowami: „Jezu, ufam Tobie”. One stały się dźwignią, która pomogła mi odbudować życie – zwierzył się siostrze.

Siostra Nulla najbardziej cieszy się, gdy dowiaduje się o łaskach duchowej przemiany. W końcu sam Pan Jezus pouczał s. Faustynę, że to w konfesjonale dzieją się „największe cuda, które się nieustannie powtarzają”. Z myślą szczególnie o „biednych grzesznikach” ustanowił święto Miłosierdzia Bożego – „amnestię” win i kar. Byle tylko ludzie z ufnością przychodzili do Boga i spełniali uczynki miłosierdzia wobec bliźnich. W klasztorze przy Żytniej znane jest świadectwo młodego chłopaka, który pogrążył się w złu. Każdej nocy męczyły go wyrzuty sumienia. Po kolejnej nieprzespanej zerwał się i poszedł do spowiedzi. Nękanie ustąpiło, wróciła radość. Za pokutę dostał odmówienie „Jezu, ufam Tobie” tyle razy, ile tylko będzie mógł. – Okazało się później, że była to Niedziela Miłosierdzia – wspomina siostra.


Z „Dzienniczka”

Pragnę, aby Święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. fragment z dzienniczka s. faustyny (Dz. 699)

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL