Nowy numer 46/2019 Archiwum

Widziałem przestrzelone czaszki

– Najważniejsze są życie i wiara. Mnie uratował Bóg. Jestem przekonany, że czuwał nade mną, bym był świadkiem historii – mówi por. Henryk Troszczyński.

Choć ma już 96 lat, ze szczegółami pamięta, co wydarzyło się 79 lat temu w lesie katyńskim. – O tym, że przymusowo pracowałem w Katyniu, wiedziała tylko żona. Nawet dzieciom nie wspominałem, bo gdyby to się wydało, groziłyby mi kara śmierci lub więzienie. Przyznałem się dopiero po 1989 r. – mówił 27 kwietnia w pruszkowskim Muzeum Dulag 121 por. Troszczyński.

W 1942 r. pracował jako robotnik na Okęciu. Niemcy przenieśli całą jego brygadę na front wschodni do budowy baraków dla wycofujących się z Rosji żołnierzy.

– Zaczęliśmy od remontu stacji kolejowej w Smoleńsku. Pracowaliśmy ramię w ramię z Niemcami. Miejscowa ludność podchodziła do nas z rezerwą, bo mieliśmy na sobie niemieckie mundury. Ale mówiliśmy po polsku i przez to zaczęli nam ufać. Opowiadali, jakie krzyki dochodziły z lasu w 1940 roku. Wskazali nam masowe groby Polaków – wspominał.

Wraz z kolegami pod osłoną nocy poszedł we wskazane miejsce. – Na polance rosły brzózki i sosenki sięgające tak do pasa. I pierwsze groby były zaraz po drugiej stronie szosy, gdzie stacjonowaliśmy. Nie potrzeba było głęboko kopać. Wystarczyło pół metra – mówił H. Troszczyński. W miejscu mogiły postawił z kolegami krzyż.

Był w Katyniu, gdy przybywały kolejne delegacje badające zbrodnie. Widział, jak pod gołym niebem ustawiano stoły do badań, jak odkrywano pod ziemią kolejne warstwy ciał w polskich mundurach. – Fetor rozkładających się zwłok roznosił się w powietrzu. Widziałem przestrzelone czaszki i drutem powiązane z tyłu ręce – mówił. Z brygady, w której pracował, tylko jemu udało się wrócić do Polski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama