Nowy numer 41/2019 Archiwum

21 km pokuty

Szli już w mrozie, deszczu i jesiennej słocie. Ofiarując Matce Bożej nieprzespaną noc, bolący kręgosłup, opuchnięte stopy. Po co? – W intencji odnowy moralnej rodzin – mówią uczestnicy Nocnej Pieszej Pielgrzymki Pokutnej. I Matka Boża pomaga.

Najtrudniej jest podjąć decyzję, żeby wyruszyć – uważa Jan Bąk, wieloletni pielgrzym, jeden z pomysłodawców pielgrzymki. I nie ukrywa, że maszerowanie nocą to duży wysiłek. Mimo pątniczego trudu, w każdą drugą sobotę miesiąca na szlak z sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej w Miedniewicach do sanktuarium w Niepokalanowie wyrusza ok. 200–250 osób. 13 lipca nocni pątnicy pójdą po raz 56.

Mobilizująca intencja

Nocna Piesza Pielgrzymka Pokutna z Miedniewic do Niepokalanowa po raz pierwszy wyruszyła na szlak 13 grudnia 2014 r., jako kontynuacja nocnej pielgrzymki, która przez 20 lat szła w kierunku Niepokalanowa z Błonia. Pątnicy wyruszają po Mszy św. o godz. 21 w miedniewickim sanktuarium. Do pokonania mają 21 km – trasa pielgrzymki to także część Szlaku św. Jakuba. Podczas drogi przewidziane są dwa przystanki – o 1.00 i 3.00 nad ranem. – Najtrudniejszy jest ostatni etap. Bolą nogi, kręgosłup, chce się spać. Nieraz szliśmy w mrozie i deszczu. Wszystkie te niedogodności można ofiarować jako pokutę Matce Bożej – mówi Anna Dominiak, wieloletnia pątniczka. Intencja jest mobilizująca – pątnicy podczas drogi, oprócz osobistych próśb, polecają Maryi „chrześcijańską odnowę rodzin w duchu Dekalogu”. – Hasło nawiązuje do słów kard. Stefana Wyszyńskiego, który w Ślubach Jasnogórskich akcentował wagę rodziny we współczesnym świecie. Poprzez modlitwę i pokutę chcemy poprawiać życie rodzinne i społeczne – wyjaśnia J. Bąk.

Wspierają się jak rodzina

Wielu wyruszyło na szlak właśnie z tego powodu. Renata Karaś, jak sama mówi, „nocną przygodę z Bogiem” zaczęła 4 lata temu. – Miałam bardzo trudną sytuację rodzinną, zaczęłam wówczas usilniej szukać pomocy u Boga. Na pielgrzymkę poszłam podziękować za otrzymane do tej pory łaski i prosić o kolejne – mówi pątniczka. – Myślałam, że na jednym razie się skończy, ale odkąd zaczęłam namacalnie doświadczać wstawiennictwa Matki Bożej – córka wbrew diagnozie lekarzy urodziła dwójkę dzieci, staram się pielgrzymować co miesiąc. Zdaniem pątniczki, nocna forma pielgrzymki pomaga skupić się na modlitwie. – Mam wrażenie, że tworzy się bezpośrednie „łącze” z Matką Bożą, a nasze intencje, być może dla niektórych błahe i zwyczajne, jak na przykład uwolnienie od nałogu tytoniowego, stają się prawdziwym wołaniem do Boga – uważa. – Czyż do takiej modlitwy nie trzeba prawdziwej pokory? Podczas nocnych pielgrzymek swoją rodzinę Matce Bożej powierza także Anna Dominiak. Do Niepokalanowa pielgrzymuje już 20 lat, wcześniej pieszo chodziła na Jasną Górę. – Kiedy miałam 14 lat, zmarła mi mama. Zawierzyłam się wtedy Matce Bożej. To moja druga mama, bardzo mi pomogła, teraz powierzam Jej moje dzieci – mówi. – Zło najbardziej atakuje rodziny. Dobrze wychować dzieci to jak wygrać szóstkę w totka. Wielu pątników, tak jak pani Anna, chodzi w nocnej pielgrzymce od początku. – Tworzymy jedną, dużą rodzinę, modlimy się wspólnie w naszych intencjach i wspieramy – mówi Anna Włodarczyk.

Gdy jedni idą, inni czuwają

Podczas nocnych rekolekcji w drodze odmawiane są Różaniec i koronka, odprawiana jest Droga Krzyżowa, głoszone są też konferencje. – To, co wyróżnia tę pielgrzymkę, to połączenie marszu z całonocnym czuwaniem, które odbywa się w tym czasie w niepokalanowskiej bazylice – mówi o. Mirosław Kopczewski, franciszkanin z Niepokalanowa, duchowy opiekun pielgrzymki. Na końcu grupy autem jedzie Hubert Jakubowski. Nocna pielgrzymka przechodziła niedaleko jego domu, po raz pierwszy wybrał się więc z ciekawości. Szybko jednak okazało się, że bardziej niż modlitwa potrzebna była jego służba – medyczna pomoc idącym na końcu obolałym pielgrzymom. – Na początku miałem swój własny pomysł na tę pielgrzymkę – modlić się w różnych intencjach, ale ostatecznie postanowiłem oddać się całkowicie Matce Bożej jako Jej narzędzie – mówi. Pokora i wieloletnia służba porządkowo-medyczna przyniosła owoce. – Moja rodzina zaczęła jednoczyć się na wspólnej modlitwie, byliśmy razem na Różańcu do Granic, praktykujemy także sobotnie zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi. Działanie Matki Bożej rozszerza się także na dalszą rodzinę – po 13 latach podczas zawierzenia w Niepokalanowie wyspowiadał się wujek – opowiada pątnik. Pielgrzymi dochodzą do niepokalanowskiej bazyliki ok. godz. 5.10, uczestniczą w kończącej pielgrzymkę Mszy św. I... mimo dużego zmęczenia nie mogą doczekać się następnej. Więcej o nocnej pielgrzymce na: www.miedniewicenoc.com.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL