Nowy Numer 38/2019 Archiwum

Myślą o powstaniu całe życie

Relacje dziewięciu osób, które 1 sierpnia 1944 roku z biało-czerwonymi opaskami na ramionach stanęły do nierównej walki o swoją godność, to coś więcej niż lektura o historii.

Anna Jakubowska ps. Paulinka mówi Magdzie Łucyan: „Do dziś mam obsesję, panicznie boję się zamkniętych pomieszczeń bez powietrza. Kanał kojarzy mi się z czymś najgorszym, tak sobie wyobrażam piekło w najstraszliwszych opisach. Jest ciemno, panuje potworny odór, ale najgorsze jest to, że nie widać nieba”.

To jedno z dwóch tragicznych wspomnień – obok powojennego więzienia – do których wraca w przejmującej rozmowie sanitariuszka. Tak jak inni bohaterowie książki „Powstańcy”, wydanej właśnie przez Znak Horyzont. W sierpniu 1944 roku miała 17 lat. Należała do Szarych Szeregów, później do Armii Krajowej. Służyła w Brygadzie Dywersyjnej „Broda 53”, batalionie „Zośka”, 1 Kompanii „Maciek” – w 3. plutonie. Powstanie spędziła na Woli i Starym Mieście – skąd kanałami przedostała się do Śródmieścia oraz na górny Czerniaków.

Prawdziwa wolność

Każdy z powstańców patrzy na świat przez pryzmat wydarzeń sprzed 75 lat. „Mam dziewięćdziesiąt jeden lat, przeżyłem wiele ciekawych momentów, ale Powstanie to było najważniejsze wydarzenie i najważniejszy okres w moim życiu. Z obecnej perspektywy mogę powiedzieć, że naprawdę wolny czułem się tylko wtedy” – wspomina Juliusz Kulesza ps. Julek. „Po pięciu latach okupacji, niewoli, rozstrzeliwania na ulicach, tortur w kaźniach gestapo Powstanie było jak haust świeżego powietrza. Działało tu prawo kontrastu. Pewnego dnia na ulicach zawisły biało-czerwone flagi!

Gdy „Julek” brał udział w Powstaniu, miał niespełna siedemnaście lat. „To, co odczuwaliśmy, to zwierzęce zmęczenie. Człowiek kładł się, gdziekolwiek było miejsce, i zasypiał, jak tylko mógł. Myśmy spali po cztery godziny dziennie. Byliśmy potwornie słabi, wykończeni wręcz” – wspomina, rozważając czasem, czy mógłby wybaczyć Niemcom, którzy atakowali jego oddział pod koniec sierpnia.

Wanda Traczyk-Stawska ps. Pączek w Powstaniu była jedną z niewielu kobiet, które walczyły z bronią. Chwyciła za pistolet, gdy była świadkiem rozstrzeliwań na ul. Puławskiej.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL