Nowy numer 42/2019 Archiwum

18 maratonów w 18 dni

Z Zakopanego do Gdyni biegnie Tomasz Sobania, student teologii na UKSW. Zbiera pieniądze na leczenie chorej na raka matki trójki dzieci.

Z zakopiańskich Krupówek wystartował 29 lipca. Biegiem pokonał Rabkę-Zdrój, Kraków, Kielce, Skarżysko-Kamienną, Radom. W południe 10 sierpnia spotkaliśmy go przed kolumną Zygmunta w Warszawie, a kilka godzin później był już w drodze do Legionowa i dalej na północ Polski. Przed nim trasa na Nasielsk, Ciechanów, Szymbark, Malbork, Gdańsk i Sopot. 21-letni student II roku teologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego codziennie pokonuje 42 km, czyli odległość maratonu. W maratońskim tempie zamierza przebiec 750 km w zaledwie 18 dni. Biegnie i prosi o wsparcie leczenia Dominiki Hawryluk z Knurowa, żony i matki trójki dzieci, chorującej na złośliwy nowotwór piersi. Jej leczenie przynosi efekty, jest jednak bardzo kosztowne. Wdzięczna pani Dominika powita biegacza na mecie, czyli 15 sierpnia ok. 15.00 na skwerze Kościuszki w Gdyni.

Wiem, jak pomóc

Tomasz mieszka w Toszku koło Gliwic, ale studiuje w Warszawie. Jest pozytywnym, niespokojnym duchem – pojechał na Światowe Dni Młodzieży do Panamy, brał udział w ostatnim etapie Rejsu Niepodległości, pisze książki fantasy i biega (trenuje w sekcji lekkoatletycznej klubu Piast Gliwice). Ciągle próbuje nowych pasji. A przy tym jest człowiekiem niezwykle wrażliwym na potrzeby innych, szlachetnym i skromnym. W ubiegłym roku w tydzień przebiegł 320 km do Santiago de Compostela. Każdy pokonany przez niego kilometr zasilał wtedy konto małej niepełnosprawnej mieszkanki Knurowa – Laury Zawady. Teraz chce powtórzyć ten wyczyn, ale już na ponad dwa razy dłuższej trasie. – Spotkałem Dominikę i widziałem, jak dzielnie walczy ze swoją chorobą. Nigdy nie lubiłem bezsilności, a na dodatek znałem sposób, jak jej chociaż trochę pomóc. Moje bieganie przez całą Polskę jest nie tylko sportowym wyczynem, ale sposobem, żeby realnie pomagać – tłumaczy biegacz. Chociaż przyznaje, że sam miał wątpliwości, czy pomysł nie przerósł jego możliwości.

W dobrym kierunku

– Na początku trudno było mi jakoś złapać rytm, przyplątał się stan zapalny kolana, więc było dużo niepewności, czy plany uda się zrealizować. Na dodatek, gdy mijałem znak „Gdańsk 700 km”, naszły mnie wątpliwości. Ale krok po kroku wszystko idzie w dobrym kierunku i mam nadzieję, że ukończę bieg na mecie – mówi maratończyk, chociaż przyznaje, że nadal zdarzają się trudne momenty. – Gdy przy 30-stopniowym upale biegłem ponad 27 km, w pewnym momencie nogi odmówiły mi posłuszeństwa. Chwała Bogu, że znalazła się po drodze rzeka. Wskoczyłem, opryskałem się, schłodziłem i następne kilometry poszły już gładko. Na trasie od Tatr do morza biegaczowi towarzyszy samochód. Przez pierwsze dni jechali w nim Dominika Hawryluk i jej mąż Dawid, a także Adam Śniegórski, trener maratończyka. Do Warszawy samochód dojechał w składzie: ojciec maratończyka – pan Emil, Mateusz Zając, Rafał Nastarowicz oraz biegnący również na niektórych odcinkach pallotyn ks. Bogusław Bogdan.

Modlitwa w drodze

Bo bieg Tomka ma też wymiar duchowy. Modli się za niego wiele osób, on sam – jak mówi – modli się za wielu ludzi, za Polskę, za to, żeby zniknęły w niej podziały i wrogość. – To jest dla mnie czas bardzo trudny fizycznie, ale niesamowicie satysfakcjonujący. Po drodze spotykam się z dużą życzliwością, zrozumieniem, wsparciem. I jestem w tym wszystkim bardzo szczęśliwy. Najważniejsze jednak, że stan konta dla Dominiki stale rośnie, a po to przecież podjąłem się tego wysiłku – dodaje T. Sobania. – Swoim biegiem chciałbym też przekazać młodym ludziom, że mają w sobie duży potencjał i mogą go wykorzystać do czynienia dobra. Także wtedy, kiedy wymaga to trudu, wyrzeczeń i wytrwałości w dążeniu do celu. Osoby, które chcą wesprzeć szczytny cel biegu, mogą to zrobić za pośrednictwem strony: https://zrzutka.pl/z2nysa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL