Nowy numer 48/2022 Archiwum

Wystarczy podstawowy słuch

Ruszyły przesłuchania kandydatów do Szkoły Śpiewu Liturgicznego.

Zofia Borkowska, dyrygent chóru papieskiego, twierdzi, że wbrew temu, co słyszy się w Akademii Muzycznej, każdy może nauczyć się śpiewać. Ale do Szkoły Śpiewu Liturgicznego idą zwykle ci, którzy chcą to robić lepiej: bardziej świadomie uczestniczyć w liturgii, nauczyć się chorału gregoriańskiego, ale także zobaczyć, jak prowadzić wielogłosową scholę czy chór.

– Jednych do naszej szkoły, doceniając wagę śpiewu kościelnego, wysyłają sami duszpasterze. Inni decydują się rozpocząć dwuletnią naukę dla samych siebie, by lepiej zrozumieć to, czego doświadczają podczas liturgii. Dla jeszcze innych to pierwszy krok do dalszych studiów, na przykład dyrygenckich. Ale żeby uczestniczyć w zajęciach, nie trzeba mieć ani wykształcenia muzycznego, ani doświadczenia. Wystarczy podstawowy muzyczny słuch. A jeśli ktoś nie jest pewien, czy taki ma, także powinien przyjść na przesłuchanie. Najwyżej podpowiemy, jak zacząć pracować z własnym głosem – zaprasza Z. Borkowska.

Szkoła Śpiewu Liturgicznego powstała 6 lat temu przy klasztorze dominikanów na Służewie. Płatne zajęcia odbywają się w trybie 10 zjazdów. Słuchacze mają okazję nauczyć się czytać nuty głosem, poznać podstawy dyrygowania i prowadzenia chóru czy scholi, zgłębić przepisy i teologię liturgii, poznać chorał gregoriański, śpiew tradycyjny, pieśni dawne i najnowsze. Stałym punktem zajęć jest emisja głosu.

– Zależy nam, żeby jak najwięcej osób wykonywało muzykę liturgiczną z sercem i profesjonalnie, czyli łącząc modlitwę z wiedzą i świetną techniką – podkreśla Urszula Rogala, opiekująca się szkołą kompozytor i dyrygent.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy