Nowy numer 49/2019 Archiwum

Pomóżmy sakramentkom

Benedyktynki, które w swoim klasztorze na Nowym Mieście prowadzą opłatkarnię, potrzebują naszego wsparcia.

Historia opłatkarni przy klasztorze mniszek sakramentek na rynku Nowego Miasta sięga 1924 roku. Wówczas siostry, nieustannie od 1688 roku adorujące Jezusa Eucharystycznego, postanowiły rozszerzyć i upowszechnić swoją działalność. Oprócz chleba eucharystycznego postanowiły wypiekać także wigilijne opłatki. W czasach PRL ustawiały się po nie długie kolejki.

75 lat temu

Mury klasztoru pamiętają wielką tragedię z 31 sierpnia 1944 roku. Ówczesna przeorysza m. Janina Byszewska nie zawahała się przed otwarciem klauzury. Wyraziła zgodę na zorganizowanie w klasztorze powstańczego szpitala. Klasztor wraz z kuchnią i apteczką został oddany do dyspozycji lekarzy, sanitariuszek, rannych. Do mieszkańców Starówki i Woli, którzy zajęli jego piwnice, dołączyli powstańcy i łączniczki, co spowodowało wzmożony niemiecki ostrzał. W rozmównicach urządzono salę operacyjną i uruchomiono punkt krwiodawstwa. Rannych wciąż przybywało.

12 sierpnia Niemcy rozpoczęli morderczy atak na Starówkę. Pożary wybuchające w różnych miejscach budynku usiłowano bezskutecznie gasić, szpital ewakuowano do podziemi kościoła. Siostry wraz z tysiącem mieszkańców Warszawy schroniły się w krypcie świątyni, która wkrótce stała się dla nich śmiertelną pułapką. Zgromadzone wokół Najświętszego Sakramentu zostały pogrzebane wraz z kapłanami i wiernymi pod zawalonym sklepieniem, co upamiętnia poświęcony w 1974 r. pomnik. W każdą rocznicę tragedii odprawiana jest Msza św. ku czci poległych, po której wierni schodzą do kościelnych krypt, żeby się pomodlić.

Kruchy jak chleb

Benedyktynki sakramentki sprowadziła do Polski królowa Maria Kazimiera. Zamieszkały w klasztorze wzniesionym według projektu Tylmana z Gameren na Nowym Mieście, gdzie poza wypraszaniem łask Bożych dla królewskiego dworu zajmowały się edukacją panien z rodów szlacheckich. Dziś także nieustannie modlą się przed Najświętszym Sakramentem, by w Kościele i w ojczyźnie nigdy nie zabrakło zarówno Chleba Eucharystycznego, jak i tych, którzy go przyjmują. Wypiek opłatków, hostii i komunikantów wpisuje się w misję mniszek, jaką jest nieustająca adoracja i ekspiacja za grzechy, zwłaszcza przeciw Eucharystii. Od 95 lat opłatkarnia stanowi też główne źródło utrzymania sióstr. Żeby mogła nadal funkcjonować, potrzebna jest jednak modernizacja.

Początkowo do wypieku używano kominka na węgiel, później palnika gazowego, a w czasie okupacji Warszawy ręcznych maszyn na prąd. Do dziś siostry stosują najlepszej jakości mąkę, zwracają uwagę na szczegóły wyrobów i zachowują przepisy liturgiczne wypieku. Dzięki pomocy 800 ofiarodawców benedyktynki zakupiły już dwie nowoczesne maszyny: do wypieku hostii i komunikantów oraz opłatków. Nowe urządzenia automatycznie regulują ilość ciasta, temperaturę płyt i czas wypieku. – Receptura pozostaje ta sama. Ważny jest kunszt, który polega na odpowiednim dobraniu proporcji wody i mąki pszennej oraz długości wyrabiania ciasta – mówi m. Blandyna, przeorysza warszawskiej wspólnoty.

Modlitwa bez zmian

Siostra Dominika, mistrzyni śpiewu i bibliotekarka, mówi, że nowe maszyny ułatwią pieczenie. – Będzie większa wydajność pracy i mniejsze zużycie prądu. Nie zmieni się jednak to, że siostry nadal będą potrzebne do pracy, przy której zwykle się modlą – dodaje. Zakup dwóch maszyn to dopiero początek inwestycji. Siostry muszą też nabyć maszynę do wycinania hostii i opłatków oraz zmodernizować wilżarnię, czyli pomieszczenie, gdzie hartuje się opłatki, by nie kruszyły się i nie rozpadały podczas wycinania. Najwięcej, bo 350 tys. złotych, pochłonie powiększenie opłatkarni.

– Jedna ściana budynku zostanie przesunięta o kilka metrów. Powstaną dwa duże pomieszczenia. Mamy już zgodę konserwatora zabytków i jego zalecenia. Prace mogłyby ruszyć wiosną – informuje przeorysza warszawskiej wspólnoty. Benedyktynki sakramentki nie są w stanie pokryć samodzielnie kosztu modernizacji. Dlatego proszą ludzi dobrej woli o wsparcie finansowe. Ofiary można składać na klasztornej furcie przy ul. Rynek Nowego Miasta 2 lub przez stronę internetową zgromadzenia. Z wdzięczności za okazaną pomoc wszystkich darczyńców mniszki otaczają modlitwą.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama