Nowy numer 42/2019 Archiwum

Rewolucja w Nazarecie

Oparła się koszmarowi wojny i zniewolenia okresu stalinizmu, kształcąc i wychowując tysiące dziewcząt. Placówka nazaretanek z Mokotowa od 100 lat wpaja swoim wychowankom ideały Świętej Rodziny.

Spotkania wychowanek Nazaretu mają długą tradycję. „Dziewczynki”, jak o sobie mówią, mają nierzadko po 60–70 lat, ale nadal pielęgnują przyjaźnie. Niektóre z nich uczą dziś przy ul. Czerniakowskiej 137, inne prowadzą w to miejsce kolejne pokolenie. Chętnie dzielą się wspomnieniami z lat, w których uczono tu w tzw. saniach, czyli ławkach z kałamarzem.

Do dziś zresztą można w nich usiąść w jednej z sal na III piętrze. Taka okazja właśnie się nadarza. 28 września nazaretanki będą świętować 100-lecie szkoły. Absolwentki i rodziny uczniów najpierw wezmą udział we Mszy św. w Świątyni Opatrzności Bożej o 10.30, następnie odbędzie się poczęstunek i program artystyczny. O 15.00 wszyscy goście spotkają na terenie szkoły. Do tej pory Nazaret ukończyło ponad 7600 dziewcząt.

Wstyd nie pytać

Przedwojenny regulamin szkoły liczył 16 stron i miał 55 paragrafów. „Uczennice mają być dobrze ułożone, skromne, pełne poczucia własnej godności, dlatego też wszystkiem, cokolwiek tchnie fałszem, udawaniem i nieszczerością, brzydzić się będą” – brzmiał jeden z nich. Inny podpunkt przypominał, że „W czasie lekcji każda z uczennic ma bardzo pilnie uważać i prosić zawsze o wyjaśnienie rzeczy niezrozumiałych, pamiętając, że wstydzić się należy nie tego, że się czegoś nie wie, lecz tego, że się nie stara dowiedzieć”. Wychowanki zachęcano do kształtowania w sobie postawy miłości wobec ojczyzny (co przejawiało się nawet w takich szczegółach jak biało-czerwona tasiemka przy zeszycie do języka polskiego, która w teczce miała go wyróżniać spośród innych) oraz w nieustannym poszukiwaniu prawdy i mądrości. Dlatego w Nazarecie wykazywano zrozumienie dla uczennic, które drukowały lub przenosiły antykomunistyczne ulotki. Nigdy jednak nie było tolerancji dla farbowanych włosów czy niestosownego stroju. Nie daj Boże, by przedwojenne córki właścicieli ziemskich, arystokratów czy przemysłowców wywyższały się nad dziewczynki, którym siostry pozwalały pobierać nauki za darmo. Wszystkie wyglądały tak samo – ukazuje to tableau absolwentek z pocztem kolejnych sióstr dyrektorek, których było osiem. Tyle co papieskich pontyfikatów w tym czasie. Obecnej dziewiątej dyrektor, s. Karolinie Łuczak, przyszło zmierzyć się chyba z największą rewolucją w dziejach szkoły – przywróceniem przedwojennej podstawówki i przyjęciem chłopców.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL