Nowy numer 46/2019 Archiwum

Sprawdzianem była pokora

Życie s. Wandy Boniszewskiej, Alicji Lenczewskiej, Wandy Malczewskiej oraz m. Franciszki Kozłowskiej pokazuje, że objawienia i mistyczne doświadczenia mogą być łaską, ale mogą też stać się pokusą.

Mistycyzm i mistycy są często problemem dla Kościoła, co wynika z delikatności duchowej rzeczywistości, z jaką mamy do czynienia, i z ostrożności, z jaką w Kościele podchodzi się do tego typu zjawisk.

Objawienia, stygmaty, dar proroctwa mogą być łaską pochodzącą od Boga, ale mogą też być pokusą. Dlatego wymagają szczególnej troski, towarzyszenia, stałego kierownictwa duchowego i oceny – mówiła Ewa Czaczkowska, prezentując 8 października w Warszawie swoją najnowszą książkę pt. „Mistyczki. Historie kobiet wybranych”. To biografie czterech mistyczek, żyjących od XIX w. do 2012 r. J

edna z nich, stygmatyczka Wanda Broniszewska, zmarła zaledwie kilkanaście lat temu, w 2003 r. w Konstancinie-Jeziornie, w domu Zgromadzenia Sióstr od Aniołów, do którego należała. Jezus poprosił ją, by ofiarowywała cierpienia za kapłanów, zakony i własne zgromadzenie. – To był subiektywny wybór – przyznaje autorka książki. – Skromna nauczycielka, mieszkająca w małej kawalerce na 11. piętrze bloku na szczecińskim osiedlu, Alicja Lenczewska zachwyciła mnie swoimi „Słowami pouczenia” i piękną, współczesną polszczyzną dzienników. Pokazują jej drogę nawrócenia już jako dojrzałej kobiety i prowadzenia przez Jezusa. W pytaniach, dylematach, które przedstawia Chrystusowi, wiele osób odnajdzie własne rozterki.

Do biografii Wandy Malczewskiej, która miała wizje męki Pańskiej i otrzymała proroctwo o odzyskaniu przez Polskę niepodległości, sięgnęłam ze względu na jej bratanka Jacka Malczewskiego – malarza, którego bardzo lubię. Alicja Lenczewska przez ponad 20 lat prowadziła z Jezusem dialog, który spisywała w dziennikach, wydanych po jej śmierci. Urodziła się w Warszawie, zmarła w 2012 r. w Szczecinie. Wanda Malczewska (1822–1896), której proces beatyfikacyjny jest w toku, była nauczycielką i społeczniczką. Nosiła ukryte stygmaty. Matka Boża przepowiedziała jej m.in. zwycięstwo nad wrogiem 15 sierpnia 1920 r. oraz to, że odrodzona Polska będzie miała dostęp do morza. Na tle biografii trzech katolickich mistyczek może nieco dziwić czwarta bohaterka. – Podczas spotkań promujących książkę „Siostra Faustyna. Biografia świętej” ciągle padały pytania o matkę Franciszkę Kozłowską, która przed św. s. Faustyną usłyszała objawienie o Bożym Miłosierdziu – tłumaczy wybór Ewa Czaczkowska.

Maria Franciszka Kozłowska, która przez pewien czas była pod duchową opieką bł. o. Honorata Koźmińskiego, miała objawienia, których Watykan nie uznał za prawdziwe, co doprowadziło do schizmy. Na ich podstawie powstało zgromadzenie księży mariawitów, które później dało początek Kościołowi Starokatolickiemu Mariawitów. Watykan obłożył m. Kozłowską klątwą. Obecny na spotkaniu mariawicki duchowny ks. Dominik Miller miał zastrzeżenia do biografii założycielki umieszczonej w książce, uznając ją za pisaną z punktu widzenia katolickiego. – Zgadzam się, że do tego podziału nie musiało dojść – podkreślała Ewa Czaczkowska, odnosząc się do odejścia od Kościoła katolickiego. – Ze strony kościelnej nastąpiły pewne nerwowe reakcje, zawiódł szybki przepływ informacji, z obu stron za dużo było emocji i ambicji, a za mało pokory.

Zwrócono jednak uwagę na to, że wielu mistyków i stygmatyków przeżywało podobne trudności, niezrozumienie, a nawet odrzucenie w łonie własnego zgromadzenia czy też ze strony hierarchii kościelnej. Wystarczy tylko wspomnieć św. o. Pio, św. s. Faustynę czy przywołaną w książce s. Wandę Boniszewską. Takie doświadczenia są częścią Bożej pedagogiki wobec osób wybranych, oczyszczenia z tego, co ludzkie, niedoskonałe i okazją do ćwiczenia się w cnotach. Natomiast dla badających sprawę rzekomych objawień to sprawdzian pokory i test na prawdziwość. Na spotkaniu byli obecni również: prof. Maria Janik-Czachor, krewna Wandy Malczewskiej; s. dr Anna Mroczek, historyk Zgromadzenia Sióstr od Aniołów, oraz Alicja Klimek ze Wspólnoty Rodziny Serca Miłości Ukrzyżowanej, do której należała Alicja Lenczewska.

Do poczytania

Dla naszych Czytelników mamy 2 egzemplarze książki, ufundowane przez wydawnictwo ZNAK z Krakowa. O tym, jak je zdobyć, można przeczytać na: warszawa.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama