Nowy numer 22/2020 Archiwum

Skąd oni się wzięli?

Farba ledwo kryje niemalowane od lat ściany. Stara wykładzina już dawno nie wygląda dobrze. Pani Maria kilkanaście tygodni wcześniej zahaczyła o jej zadarty brzeg i wywróciła się. Już myślała, że dożyje swoich dni w zniszczonym mieszkaniu. Wtedy zjawił się Adil z ekipą z praskiej Caritas…

Stanisław jest śpiewakiem. Jego potężny baryton można usłyszeć między innymi w chórze w „Strasznym Dworze” w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej. Kuba Zientek dryg do remontów odziedziczył po ojcu, który miał zakład stolarski. Lubi wędrować szlakiem św. Jakuba. W zeszłym roku szedł także w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej, 58 kilometrów w nocy i zimnie. Bogdan Czubak, marketingowiec, po rozstaniu z dotychczasową firmą i dyrektorskim stanowiskiem, także szukał możliwości zrobienia czegoś dobrego dla innych. Wszyscy spotkali Adila Kheldouniego, wieloletniego pracownika praskiej Caritas, który koordynuje projekt „Nasze nowe mieszkanie”.

Nie poznają czterech kątów

– Chodziło o to, by w porozumieniu z Centrum Usług Społecznych i ośrodkami pomocy społecznej wytypować wśród mieszkańców Targówka, Pragi i Śródmieścia osoby niesamodzielne, samotne oraz niezamożne i w ciągu 10 godzin przeprowadzić im remont mieszkania, łącznie z malowaniem ścian, myciem okien, praniem zasłon i firan, sprzątaniem balkonu, czyszczeniem podłogi i drobnymi naprawami: od regulacji drzwi i okien po wieszanie półek i karniszy – tłumaczy. Właśnie rozpoczęli remont mieszkania w samym centrum Warszawy, 100 metrów od kościoła Najświętszego Zbawiciela. Na klatce schodowej ledwo mieszczą się drobne sprzęty i wyposażenie kuchni oraz łazienki. Adil otwiera 10-litrowe pudło z lateksową farbą. Tylko taka będzie mogła pokryć nieodświeżane od co najmniej kilkunastu lat wnętrze. Pani Maria od dłuższego czasu korzysta z pomocy opiekunki z OPS. Kiedy po kilku godzinach wróci do mieszkania, pewnie go nie pozna. Zwłaszcza kuchni, gdzie Kuba już przygotował ściany do mycia. Odsunięte szafki ujawniły kolejne mankamenty: dziury po kołkach, które trzeba będzie zalepić, i zniszczoną wykładzinę. Jeśli zdążą, położą w tym miejscu nową. Ale najpierw trzeba z ciemnego od kurzu pomieszczenia zrobić znowu przytulną kuchnię. Po południu w mieszkaniu zjawią się jeszcze dwie wolontariuszki: Mariola i Ewa. Pomogą doprowadzić do porządku szafki, kuchenne sprzęty, umyją okna… Roboty jest dużo, więc chyba nie skończą przed 21.00. Trzeba będzie zjawić się jeszcze raz. Pani Maria będzie wzruszona.

Uśmiech, który cieszy

– Warto zrobić coś dla innych – mówi 59-letni Stanisław. Wiele razy angażował się w dzieła charytatywne Caritas. Udziela się także w swojej parafii św. Łucji w Rembertowie. To tam usłyszał, że pilnie potrzebny jest mężczyzna, który pomoże w remontach mieszkań osób ubogich. – Staram się poważnie podchodzić do swojej wiary, więc uznałem, że to prośba skierowana także do mnie. Mimo że moje całe doświadczenie w takich pracach opiera się w zasadzie na odświeżaniu własnego mieszkania – mówi, sięgając wałkiem po kolejną porcję farby. Wolne poniedziałki spędza więc z ekipą remontową. Materiały budowlane zdobywa Adil. Stara się wyszukiwać dobre okazje w marketach budowlanych, ale też zachęcać przedsiębiorców, by sami przekazywali potrzebne do remontu narzędzia. Program finansowany jest przez Urząd Miasta Warszawa i realizowany we współpracy z Centrum Usług Społecznych „Społeczna Warszawa”. Na razie Caritas Diecezji Warszawsko-Praskiej wykonywać go będzie do końca 2020 roku. Ale zapotrzebowanie jest tak duże, że pracy nie zabraknie z pewnością w kolejnych latach. A gdyby się okazało, że znajdą się kolejni wolontariusze, prace mogłyby nawet przyspieszyć. – Nie trzeba wiele. Wystarczą dwie ręce i serce, by ucieszyć starsze osoby, poprawić im warunki życia. Wciąż potrzebujemy osób powyżej 16. roku życia, które są gotowe poświęcić kilka godzin tygodniowo. Kolejne cztery mieszkania już czekają na ekipę – mówi Adil Kheldouni.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama