Nowy numer 44/2020 Archiwum

Kryzys to nie koniec

Jak go przeżyć, żeby nie pozostały po nim zgliszcza? W kościele św. Anny pomagają młodym małżonkom pokonywać trudności wspólnego życia.

Małgorzata i Paweł Świdzińscy przysięgę małżeńską złożyli w kościele akademickim św. Anny w Warszawie ponad 30 lat temu. Teraz w tym samym miejscu uczą młodych małżonków trudnej sztuki porozumiewania się, kompromisów i pokonywania kryzysów. Sami dochodzili do tych umiejętności, uczestnicząc w ruchu Spotkań Małżeńskich (a od kilkunastu lat jako animatorzy), prowadząc kursy przygotowujące do małżeństwa „Wieczory dla Zakochanych” i weekendy rekolekcyjne dla małżeństw, a także wychowując czworo dzieci. Pani Małgorzata ukończyła Studium Pomocy i Edukacji Psychologicznej w Ośrodku Pomocy i Edukacji Psychologicznej „Intra”, a teraz z mężem kończą Studium Małżeństwa i Rodziny na Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie.

Z potrzeby

– W konfesjonale często słyszymy o konfliktach małżonków. Ksiądz rektor Krzysztof Siwek wyszedł z inicjatywą wsparcia tych, których trudności na nowej drodze życia zdają się przerastać. Żeby przy pierwszych poważnych kłopotach nie podejmowali pochopnej decyzji o rozstaniu, ale zawalczyli o swoje małżeństwo – mówi ks. Jan Wojciechowski, wikariusz kościoła akademickiego. Wielu młodych ludzi trafiających do stołecznych duszpasterstw akademickich przyjechało do Warszawy na studia, tutaj założyło rodziny i mieszka z dala od rodziców. Na co dzień nie mogą liczyć na pomoc starszego pokolenia. Nierzadko też łatwiej im o swoich problemach, często intymnych, rozmawiać z kimś obcym niż z rodzicami. – Jeżeli małżonkowie zauważają jakąś trudność we wspólnym życiu, czują, że coś się nie układa, mają poczucie niezrozumienia przez współmałżonka, są rozczarowani związkiem, kłócą się i nie wiedzą, jak przestać, chętnie o tym z nimi porozmawiamy – deklarują Małgorzata i Paweł. Dodają, że chociaż księgarskie półki uginają się pod ciężarem setek poradników, a młodzi dorośli chętnie z nich czerpią wiedzę, okazuje się, że życie małżeńskie przerasta poradnikowe schematy. Że nie znajdują w nich odpowiedzi na swoje pytania.

Małżeński SOR

– Życie małżeńskie i rodzinne przynosi wiele rozczarowań, ale te pierwsze bywają najtrudniejsze do pokonania i łatwo się o nie rozbić – ostrzegają państwo Świdzińscy. Dlatego młodym małżonkom proponują towarzyszenie i wsparcie. Po pierwsze – wysłuchanie w atmosferze akceptacji i bez oceniania. To podstawa, bo często sami młodzi małżonkowie dokładnie nie potrafią powiedzieć, co dzieje się nie tak, w jakich dziedzinach ich związek kuleje. Widzą skutek, ale nie potrafią zdiagnozować przyczyny. A w jej poszukiwaniu sięgać trzeba znacznie głębiej. – Przede wszystkim musimy być świadomi siebie, swojej historii, potrzeb, potencjału, tego, co chcielibyśmy dać współmałżonkowi, a co chcielibyśmy od niego otrzymać. Na tej wiedzy można dopiero budować relacje z innymi – podkreśla pani Małgorzata. – Możemy pomóc ukierunkować myślenie o potrzebach i zasobach, ponazywać je. Ta wiedza bardzo się przydaje w rozwiązaniu problemów, z którym najczęściej zgłaszają się małżeństwa: w kryzysach, w problemach z komunikacją, w trudnościach w relacji z teściami lub rodzicami, w szukaniu równowagi pomiędzy życiem rodzinnym a potrzebami rozwoju, kariery, samorealizacji – tłumaczy. Jak podkreślają animatorzy prowadzący kursy dla narzeczonych, wiele par zdobywa tę wiedzę w codziennej praktyce, mieszkając ze sobą przed ślubem, i nauka ta bywa bolesna. – Wchodzą w związek z deficytami, bo często wychowują się w rodzinach niepełnych, bez dobrych, wielopokoleniowych doświadczeń budowania trwałych relacji. W przyszłość patrzą bardzo ostrożnie: mieszkają ze sobą, ale nie chcą wiązać się ślubem, obawiając się, że ich związek może się rozpaść. A jeżeli coś się w ich relacji psuje, od razu uznają to za spełniającą się przepowiednię – dodaje pan Paweł. Zaznacza, że wraz z żoną chcą pokazać piękno sakramentalnej drogi małżeńskiej oraz przekonywać, że kryzys nie musi oznaczać końca, rozstania, katastrofy. Jest czymś, co w małżeństwie się zdarza, a nawet jest jednym z jego etapów. Umiejętnie przeżyty – zbliża, pozwala dojrzewać. – Na Spotkania Małżeńskie trafiliśmy, kiedy sami staliśmy w obliczu kryzysu. Tam nauczyliśmy się ze sobą rozmawiać, słuchać, rozumieć, przebaczać... Zdobytą wiedzą i doświadczeniem chcemy dzielić się z tymi, którzy wspólną drogę dopiero zaczynają – podkreślają państwo Świdzińscy. Zainteresowanych zapraszają na spotkania w środy w godz. 17.30–19.30 do wieży kościoła św. Anny, po wcześniejszym umówieniu się e-mailowo: malzenstwo.swanna@gmail.com.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama