Nowy numer 22/2020 Archiwum

Chrystus z jego twarzą

Piętnaście przejmujących rzeźb to świadectwo, że ostatecznie dobro zwycięża nad złem, a życie – nad śmiercią.

Sam mówił, że Boga w Treblince nie było. Polski Żyd, 17-letni ochotnik w cza- sie II wojny światowej, świadek niemieckich zbrodni i uciekinier z obozu śmierci, po latach wyrzeźbił dramatyczne sceny z historii obozu zagłady w Treblince, m.in. wybuch buntu więźniów 2 sierpnia 1943 roku. Spośród 800 osadzonych wtedy w Treblince uciekło 200–300 więźniów. Przeżyło 70.

– Samuel Willenberg w cudowny sposób ocalał, by tę historię opowiedzieć światu – mówił prezes IPN Jarosław Szarek, prezentując w ramach obchodów Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu 15 rzeźb, które do Warszawy trafiły z Tel Awiwu. Otwarcie wystawy „Obraz Treblinki w oczach Samuela Willenberga” nastąpiło dzień po 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Piętnaście rzeźb S. Willenberga przedstawia codzienność życia w piekle na ziemi, jakim był obóz w Treblince. Można dzięki nim zobaczyć bunt w lagrze, ojca rozsznurowującego but swojemu synkowi, muzykantów w wytwornych frakach i groteskowych muszkach, grających idącym na śmierć. Jest szajsmajster, czyli funkcyjny więzień pilnujący, aby nikt nie był w latrynie dłużej niż półtorej minuty, oraz najbardziej wzruszająca postać 19-letniej Rut Dorfman z ogoloną do połowy głową. – Każdą z tych rzeźb opłakiwał: chłopca, któremu ojciec przed pójściem do komory gazowej zdejmował buty, czy dziewczynę, której osobiście musiał golić długie włosy na kilkanaście minut przed śmiercią. Włożył w te postacie całe uczucie – mówiła podczas otwarcia wystawy wdowa po Samuelu Ada Krystyna Willenberg. Nie był rzeźbiarzem. Znanym artystą był za to jego ojciec Perec Willenberg, który przed wojną malował m.in. freski w synagogach. W kamienicy przy ul. Marszałkowskiej 60, nad wejściem do piwnicy, znajduje się do dziś ścienne malowidło „Jezu, ufam Tobie”. Artysta wykonał je na prośbę lokatorów kamienicy. Budynek jako jeden z nielicznych przetrwał powstanie, dziś jednak grozi zawaleniem. Mieszkańcy wierzyli, że kamienica nie została zburzona właśnie dzięki obecności namalowanego 11 września 1944 r. przez prof. Willenberga wizerunku Chrystusa. – Do obrazów sakralnych często pozował Perecowi właśnie syn Samuel – zdradziła podczas wernisażu A.K. Willenberg. Kopia malowidła P. Willenberga znajduje się w Muzeum Powstania Warszawskiego. Talent Samuel musiał odziedziczyć po ojcu. Jego fotograficzna pamięć pomogła odtworzyć niezwykłe szczegóły obozowego życia. Wystawę w Centrum Edukacyjnym IPN zamyka jednak ekspresyjna rzeźba Jana Pawła II, wskazującego na tablice z dziesięciorgiem przykazań i Torę, jedyna rzeźba Willenberga niezwiązana ze wspomnieniami z obozu śmierci. Autor przyznawał, że choć szanuje cudze przekonania religijne, a Jana Pawła II darzy wielką miłością, po przeżyciach, jakich doświadczył w Treblince, nie potrafi powrócić do wiary w Boga. Syn Rosjanki i Żyda przeżył 10 miesięcy piekła i wziął udział w zbrojnym buncie więźniów, dzięki któremu zdołał uciec. 2 sierpnia 1943 r. chwycił za broń tam, gdzie na śmierć szły setki tysięcy osób. W pamięci zostały mu słowa nauczyciela: „Masz przeżyć, żeby tę historię potem opowiedzieć”. Ale już 1 sierpnia 1944 r. znalazł się ponownie w szeregach powstańców. W Batalionie „Ruczaj” walczył przy Koszykowej, przy Marszałkowskiej i na pl. Zbawiciela. W 1950 r. wyjechał do Izraela. Zaczął rzeźbić dopiero po przejściu na emeryturę, w wieku 70 lat. Zmarł w 2016 r., jako ostatni świadek niemieckiej zbrodni w Treblince. Samuel Willenberg marzył, by jego rzeźby trafiły do Treblinki, dokąd sam wielokrotnie powracał z młodzieżą, opowiadając o okrucieństwie oprawców. Do obozu śmierci trafił w październiku 1942 roku. Podczas selekcji powiedział, że jest murarzem. To mu uratowało życie. Pracował m.in. w sortowni odzieży. W Treblince między lipcem 1942 a listopadem 1943 r. Niemcy zamordowali około 850 tys. Żydów polskich, a także z Austrii, Czech i Słowacji, Bułgarii, Grecji, Jugosławii i Niemiec. – Treblinka to największy cmentarz obywateli Rzeczypospolitej, cmentarz mieszkańców Warszawy – przypomina J. Szarek. Rzeźby S. Willenberga przez najbliższe miesiące będą pokazywane w różnych częściach Polski, by wreszcie w 2023 r. znaleźć się w Treblince. Wystawie towarzyszą warsztaty dla nauczycieli i uczniów. Przez dwa miesiące można ją oglądać w Centrum Edukacyjnym „Przystanek Historia” Instytutu Pamięci Narodowej przy ul. Marszałkowskiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama