Nowy numer 39/2020 Archiwum

Św. Symforoza znaleziona w… tekturowym pudełku

Coraz więcej osób modli się za jej przyczyną. Za patronkę obierają ją sobie kandydaci do bierzmowania, a wdowy szukają u niej wsparcia. W parafii na Włochach rozwija się kult Męczenników Rzymskich.

Relikwie zainstalowano w odnowionej kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej. W każdy piątek od 8.30 do 20.00 wystawiany jest tu Najświętszy Sakrament, przy kaplicy od godz. 19 do 20 jest także stały konfesjonał. W każdy trzeci piątek miesiąca o godz. 20 w parafii odprawiana jest Msza św. w intencji prześladowanych chrześcijan. Na zakończenie Eucharystii zbierane są ofiary na pomoc materialną syryjskim rodzinom w ramach programu Rodzina Rodzinie.

- Chciałbym, żeby w przyszłości w naszej parafii powstało sanktuarium św. Teresy od Dzieciątka Jezus i Męczenników Rzymskich. W Polsce, kiedy brakuje odważnej wiary i męstwa, bardzo potrzebny jest ich przykład - mówi proboszcz.

Z pomocą przychodzą mężni wyznawcy Chrystusa m.in.: św. Agnieszka, św. Felicyta, św. Donat, św. Bonifacy, św. Urban, św. Bonoza, św. Justa, św. Dezyderiusz, św. Adakut, św. Eksuperancjusz, św. Rewokat i św. Sylwan, których szczątki także niedawno odnaleziono w świątyni.

Św. Symforoza znaleziona w… tekturowym pudełku   Relikwie św. Symforozy zainstalowane są w klęczniku w kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu Agata Ślusarczyk /Foto Gość

- Kult rzymskich męczenników w naszej parafii dopiero się rozwija, ale już widać pierwsze owoce - cieszy się proboszcz. I dodaje: Msze św. w intencji prześladowanych chrześcijan cieszą się dużą popularnością wśród parafian. Podobnie jak  św. Symforoza - za swoją patronkę obierają ją coraz częściej kandydaci do bierzmowania, za jej przyczyną modlą się także wdowy, których duszpasterstwo powstaje w naszej parafii.

Męczennica żyła w początkach II wieku w Rzymie czasach, kiedy chrześcijanie byli prześladowani za wiarę. Była chrześcijanką, podobnie jak jej mąż, mieli siedmiu synów. Getuliusz ok. 120 r. poniósł śmierć męczeńską. Wdowa sama wychowywała synów, przekazując im to co miała najcenniejszego - wiarę. Kiedy cesarz Hadrian, dowiedział się, że w pobliżu jego posiadłości mieszka jakaś chrześcijanka, która swoimi modlitwami może dręczyć bożków - utrudnając im skuteczną interwencję w sprawach cesarza, postanowił przekonać św. Symforozę do zaprzestania swoich praktyk i wyrzeczenia się wiary. "Uważasz, że mój umysł może zostać zmieniony przez jakiś rodzaj przerażenia? Weź pod uwagę to, że pragnę odpocząć z mężem Getuliuszem, którego zabiłeś dla imienia Chrystusa” - miała odpowiedzieć. Św. Symforozę sprowadzono do świątyni Herkulesa, spoliczkowano i powieszono za włosy, sądząc, że wyrzeknie się wiary. Tak się jednak nie stało. Cesarz Hadrian skazał ją więc na śmierć - utonęła w rzece. W okrutnych męczarniach zginęli także jej synowie. Kościół wspomina ją i Siedmiu jej synów, Męczenników 18 lipca, jest patronką wdów.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama