Nowy numer 14/2020 Archiwum

Bez dobrej katechezy Polska nie będzie katolicka

- Polska jest najszybciej laicyzującym się państwem świata - ostrzegał ks. dr hab. Paweł Mąkosa z KUL podczas dorocznego spotkania formacyjnego proboszczów archidiecezji warszawskiej.

Młodzież i Kościół: ku odnowie relacji - to jeden z tematów spotkania kard. Kazimierza Nycza i biskupów archidiecezji warszawskiej z proboszczami podczas dorocznego dnia formacyjnego w Dobrym Miejscu na Bielanach.

Wykład poświęcony szansom współczesnej katechezy przedstawił ks. dr Mąkosa z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który przedstawił liczby świadczące o dramatycznym spadku uczestnictwa młodzieży w szkolnej katechezie i Mszy św. oraz akceptacji norm moralności chrześcijańskiej.

- W Warszawie realnie w Eucharystii uczestniczy 8-10 proc. młodych. Systematycznie rośnie liczba tych, którzy deklarują, że nigdy nie uczestniczą w Mszy św. Wskazania moralne przyjmuje jedynie 7 proc., odrzuca je jednoznacznie aż 72 proc. z nich. Od 2013 r. ok. 30 proc. uczniów szkół średnich zrezygnowało z katechezy, w Warszawie - nawet 44 proc. W 1747 polskich szkołach nie ma już lekcji religii, bo nie było chętnych - mówił ks. Mąkosa, dodając, że Polska młodzież odchodzi od wiary najszybciej spośród 46 najbardziej rozwiniętych krajów.

Wśród przyczyn katechetyk wymienił m.in. brak przekazu religijnego w rodzinie, materializm i panseksualizm oraz błędy ludzi Kościoła. - Ale błędem jest przede wszystkim to, że nie potrafimy dotrzeć do dzisiejszych młodych ludzi. Katecheza używa języka, którego nikt nie rozumie, odpowiada na pytania, których sobie nikt nie stawia, i porusza problemy, którymi nikt nie żyje - mówił, przywołując słowa biskupów Ameryki Łacińskiej.

Ksiądz Mąkosa podkreślił, że zapewnienie wychowania religijnego młodym ludziom wymagałoby przeprowadzenia ich przez wszystkie etapy formacji chrześcijańskiej: preewangelizacji, ewangelizacji, mistagogii (wtajemniczenia) i katechezy. Przyznał, że o ile szkolna katecheza może pełnić tylko funkcję preewangelizacji, kolejne etapy są możliwe jedynie w ramach katechezy przyparafialnej.

- Jeśli chcemy znaleźć wspólny język z młodzieżą, pierwszą kwestią musi być zmiana naszej mentalności - musi nam na tym zależeć, musimy być gotowi poświęcić czas i pieniądze. Nie pociągniemy młodych ludzi posępną i smutną wizją chrześcijaństwa. Inaczej będzie tak, jak w Szwajcarii, gdzie zdarzało mi się odprawiać w barokowym kościele Mszę św. odpustową dla 13 osób, z których najmłodsza miała 75 lat - mówił, postulując wprowadzenie katechezy przeżyciowej, która pozwoli na doświadczenie bliskości Boga i sprawi, że młodzi zapragną być w Kościele. - To trudne, ale nie ma innej drogi. Jeśli chcemy, by Polska pozostała katolicka, musimy wszystkie siły rzucić do takiej katechizacji.

Proboszczowie wysłuchali także sprawozdania bp. Rafała Markowskiego z przygotowań do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego oraz wykładu dr. n. med. Bogdana Woronowicza z Zakładu Profilaktyki i Leczenia Uzależnień w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie na temat uzależnienia od alkoholu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

  • TomaszLL
    29.02.2020 19:55
    Pierwszy krok wykonany, teraz potrzebne są rzetelne badania czego tak naprawdę oczekują od Kościoła młodzi ludzie.
  • Tomko-z-Toruńca
    29.02.2020 21:12
    Tomko-z-Toruńca
    "Katecheza używa języka, którego nikt nie rozumie, odpowiada na pytania, których sobie nikt nie stawia, i porusza problemy, którymi nikt nie żyje". Ogólnie się zgadzam. Chociaż: jeśli pojęcia dobra i zła są zupełnie pomieszane, to trudno, by ktoś taki język rozumiał. Kwestia to co robić, by był zrozumiały. To, że ludzie nie stawiają sobie na poważnie pytań o życie wieczne, o swoje sumienie, o prawdę i nieprawdę, dobro i zło to stary problem już od dziadka Sokratesa. Inna sprawa, że w dyskusji o katechezie w szkole jednym z argunentów "za" jest właśnie to, że stawia ona pytania, których nikt nie stawia. Poruszanie problemów, którymi nikt nie żyje. Pytanie: co jest nie tak? To, że porusza, czy to, że nikt takimi problemami nie żyje? (kto sobie dziś zawraca głowę wiernością małżeńską?)
    doceń 12
  • ZawiszaCzarny
    01.03.2020 21:25
    Alleluja i do przodu!
  • ks_Tomasz_Łach
    02.03.2020 11:24
    ks_Tomasz_Łach
    Postulat tzw. katechezy przeżyciowej jest pomyłką. Katecheza zawsze w kościele była WYJAŚNIANIEM prawd wiary, które odwołuje się do ROZUMu i opiera się na RACJONALNEJ ARGUMENTACJI. Oczywiście elementy przeżyciowe są obecne w katechezie mistagogicznej i sakramentalnej. Problem w tym, że metody używane w katechezie niebezpiecznie skręciły w kierunku sztucznego generowania przeżyć religijnych, co w szkole jest bardzo trudne, co uważam, jest niemożliwe. Kościół katolicki zawsze przejawiał zdolność współistnienia i współdziałania z szeroko rozumianą kulturą, której częścią jest także nauka rozumiana jako rzetelna wiedza o otaczającym nas świecie. Szkoła ma przede wszystkim uczyć i wychowywać, czyli prowadzić dzieci i młodzież do dojrzałego przeżywania swojego życia w ludzkiej społeczności. Jeśli więc postawimy tylko na przeżycia, pomijając rzetelną wiedzę, będziemy musieli usunąć katechezę ze szkół, a tym samym skapitulować na polu rozumu.
    I ostatnia uwaga. Nie należy mylić katechezy z ewangelizacją. To, że dziś zanika wiara u młodych ludzi, świadczy o tym, że potrzebują ewangelizacji. Natomiast taki stan rzeczy nie upoważnia do tego, że należy katechezę zastąpić ewangelizacją. Inną sprawą jest to, jak miałaby taka ewangelizacja wyglądać i czy w ogóle można zaaplikować komuś "doświadczenie Boga". Osobiście bardzo w to wątpię, co oczywiście nie świadczy, że takiego doświadczenia nie ma i jest ono niemożliwe. Zaaplikować można rzetelną wiedzę i temu służy szkolna nauka, w tym również nauczanie religii w szkole.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama