GN 42/2020 Archiwum

Bez dobrej katechezy Polska nie będzie katolicka

- Polska jest najszybciej laicyzującym się państwem świata - ostrzegał ks. dr hab. Paweł Mąkosa z KUL podczas dorocznego spotkania formacyjnego proboszczów archidiecezji warszawskiej.

Młodzież i Kościół: ku odnowie relacji - to jeden z tematów spotkania kard. Kazimierza Nycza i biskupów archidiecezji warszawskiej z proboszczami podczas dorocznego dnia formacyjnego w Dobrym Miejscu na Bielanach.

Wykład poświęcony szansom współczesnej katechezy przedstawił ks. dr Mąkosa z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który przedstawił liczby świadczące o dramatycznym spadku uczestnictwa młodzieży w szkolnej katechezie i Mszy św. oraz akceptacji norm moralności chrześcijańskiej.

- W Warszawie realnie w Eucharystii uczestniczy 8-10 proc. młodych. Systematycznie rośnie liczba tych, którzy deklarują, że nigdy nie uczestniczą w Mszy św. Wskazania moralne przyjmuje jedynie 7 proc., odrzuca je jednoznacznie aż 72 proc. z nich. Od 2013 r. ok. 30 proc. uczniów szkół średnich zrezygnowało z katechezy, w Warszawie - nawet 44 proc. W 1747 polskich szkołach nie ma już lekcji religii, bo nie było chętnych - mówił ks. Mąkosa, dodając, że Polska młodzież odchodzi od wiary najszybciej spośród 46 najbardziej rozwiniętych krajów.

Wśród przyczyn katechetyk wymienił m.in. brak przekazu religijnego w rodzinie, materializm i panseksualizm oraz błędy ludzi Kościoła. - Ale błędem jest przede wszystkim to, że nie potrafimy dotrzeć do dzisiejszych młodych ludzi. Katecheza używa języka, którego nikt nie rozumie, odpowiada na pytania, których sobie nikt nie stawia, i porusza problemy, którymi nikt nie żyje - mówił, przywołując słowa biskupów Ameryki Łacińskiej.

Ksiądz Mąkosa podkreślił, że zapewnienie wychowania religijnego młodym ludziom wymagałoby przeprowadzenia ich przez wszystkie etapy formacji chrześcijańskiej: preewangelizacji, ewangelizacji, mistagogii (wtajemniczenia) i katechezy. Przyznał, że o ile szkolna katecheza może pełnić tylko funkcję preewangelizacji, kolejne etapy są możliwe jedynie w ramach katechezy przyparafialnej.

- Jeśli chcemy znaleźć wspólny język z młodzieżą, pierwszą kwestią musi być zmiana naszej mentalności - musi nam na tym zależeć, musimy być gotowi poświęcić czas i pieniądze. Nie pociągniemy młodych ludzi posępną i smutną wizją chrześcijaństwa. Inaczej będzie tak, jak w Szwajcarii, gdzie zdarzało mi się odprawiać w barokowym kościele Mszę św. odpustową dla 13 osób, z których najmłodsza miała 75 lat - mówił, postulując wprowadzenie katechezy przeżyciowej, która pozwoli na doświadczenie bliskości Boga i sprawi, że młodzi zapragną być w Kościele. - To trudne, ale nie ma innej drogi. Jeśli chcemy, by Polska pozostała katolicka, musimy wszystkie siły rzucić do takiej katechizacji.

Proboszczowie wysłuchali także sprawozdania bp. Rafała Markowskiego z przygotowań do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego oraz wykładu dr. n. med. Bogdana Woronowicza z Zakładu Profilaktyki i Leczenia Uzależnień w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie na temat uzależnienia od alkoholu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama