Nowy numer 43/2020 Archiwum

Szkoła-twierdza

W czasie powstania warszawskiego stawiały opór Niemcom. Dziś prowadzone przez siostry zmartwychwstanki placówki są „silnym punktem obrony”… moralności.

O powstańczej historii Twierdzy Zmartwychwstanek – zespołu klasztorno-szkolnego mieszczącego się przy ul. Krasińskiego 31 – najlepiej posłuchać podczas… Nocy Muzeów. Nauczyciele i uczniowie z dumą opowiadają o wojennych losach placówki. Kompleks szkolno-klasztorny był ważnym punktem obronnym podczas powstańczych walk na Żoliborzu – działał w nim szpital polowy, składowano amunicję, prowadzono tajne komplety. D

o tej pory w szkolnych gablotach Prywatnego Liceum Ogólnokształcącego Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstania Pańskiego im. Matki Jadwigi Borzęckiej zachowało się kilka powstańczych pamiątek, a odwaga i niezłomna postawa sióstr, które oddały życie, opatrując w szpitalu nie tylko rannych żołnierzy AK, ale także Niemców, do dziś pociąga młode pokolenia. – W dobie coraz większego relatywizmu nasza szkoła znów staje do obrony, tym razem wiary i katolickich wartości – mówi s. Maria Filipkowska, która od 17 lat z charyzmą kieruje placówką. Budynek mieszczący się w sercu Żoliborza z zewnątrz faktycznie przypomina twierdzę. Masywny, półkolisty kształt, rzędy okien. W środku przytulnie, wąskie korytarze, serdeczni nauczyciele, domowa atmosfera. W budynku od 1930 r. mieści się liceum ogólnokształcące i od 2015 r. publiczna szkoła podstawowa.

Liceum jest kameralne, do matury przygotowuje się 26 uczniów, w sumie do szkoły ponadpodstawowej uczęszcza 130 osób. Pokój siostry dyrektor zawsze jest otwarty dla uczniów. I zamiast tabliczki „siostra dyrektor” z powodzeniem można by zamieścić jej pedagogiczne motto: „kochać, nie dyrektorować”. – Takie podejście przynosi największe wychowawcze rezultaty. Młodzi rozwijają się, gdy czują autentyczne wsparcie, troskę i akceptację – mówi. Klasy w szkole zmartwychwstanek są małe, kilkuosobowe. Uczniowie od początku edukacji wybierają rozszerzone przedmioty, które chcą zdawać na maturze. W kameralnym gronie łatwiej dostrzec uczniowskie potrzeby i pasje. – Nie czujemy się jak numerki w dzienniku, nauczyciele nas znają i wiedzą, jak nas zmobilizować do pracy. Już sam fakt, że idąc korytarzem, ktoś zatrzyma się i zapyta: „co słychać?”, sprawia, że chce się uczyć – przyznają w rozmowie sami uczniowie.

Ola Walska długo szukała szkoły, w której będzie czuła się jak w domu. Przez rok uczyła się w publicznym liceum, w którym czuła się zbyt anonimowa. – Liceum sióstr zmartwychwstanek miało w internecie bardzo dobre opinie. Przekonały mnie przekazywane tu wartości – wiara i patriotyzm – a także mundurki – mówi. I dodaje: – Ważnym czynnikiem był także internat. Dzięki temu po zajęciach w szkole muzycznej nie muszę wracać do domu do Pruszkowa. W szkole rozwija także swoją pasję – gra na akordeonie w szkolnym zespole muzycznym. W liceum działają też m.in. teatr, gazetka szkolna i chór. Uczniowie chcący rozwijać się językowo mogą wyjechać na międzyszkolną wymianę do Niemiec lub Francji.

Z publicznej placówki do liceum sióstr zmartwychwstanek przeniosła się także Marysia Pedrycz. – Czułam się dyskryminowana. Nie chciałam obchodzić Halloween, brać udziału w tęczowych dniach promujących homoseksualizm i przychodzić do szkoły ubrana na czarno w czarny piątek. Ci, którzy się angażowali ideologicznie, mieli lepsze oceny – mówi. Teraz wraz z innymi uczniami rozpoczyna dzień modlitwą. Bierze udział w odprawianej w szkolnej kaplicy pierwszopiątkowej Mszy św., a w czerwcu jedzie wraz ze szkołą na Lednicę. – Tu rozmowy o wierze nikogo nie dziwią – mówi. LO zmartwychwstanek to nie tylko tradycja i wartości, ale także – jak podkreśla młodzież – „rozsądna nowoczesność”. W szkole obowiązują mundurki, a na przerwach nie używa się komórek. – Dzięki temu możemy lepiej się poznać. Doceniamy to, kim jesteśmy, a nie to, co mamy – mówią uczniowie. Jak w każdej szkole młodzi organizują szkolne dyskoteki, wieczory filmowe, jeżdżą na wycieczki i zieloną szkołę. W klasach są interaktywne tablice, jest też dobrze wyposażona sala komputerowa. Do edukacji w duchu wartości zapraszani są także rodzice. – Zaszczepiamy w młodych ludziach to, co najważniejsze: cel w życiu i ideały. Młodzi idą w świat z mocnym kręgosłupem moralnym. Wielu z nich dostaje się na wymarzone studia: medycynę, prawo, dziennikarstwo oraz politechnikę – podsumowuje siostra dyrektor.

Rekrutacja

Szkoła prowadzi nabór do klasy I LO. Wymagania: akceptacja katolickiego charakteru szkoły, średnia ocen minimum 4,0, zachowanie minimum bardzo dobre. O przyjęciu decyduje wynik rozmowy rekrutacyjnej. Termin składania dokumentów do końca marca. Szczegółowe informacje na: www.szarotka.edu.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama