GN 42/2020 Archiwum

Śmierć kresem cierpienia

W celi, która dla tysięcy osób była początkiem krzyżowej drogi, zawisł wizerunek Chrystusa. O, gdyby mogli go wówczas oglądać więźniowie...

Elżbietę Krajewską „Litkę” aresztowano 6 czerwca 1943 r. na ul. Wiśniowej, gdy przerzucała ulotki przez mur koszar. Gestapowcy przesłuchiwali ją dwie doby. Mimo wymyślnych tortur odważna 21-latka nie wsypała nikogo. Ciężko pobita przy al. Szucha, trafiła do lazaretu na Pawiak. To tam, na bibułce, napisała rozważania Pawiackiej Drogi Krzyżowej. Skazana na śmierć, trafiła jeszcze do Auschwitz. 14 stycznia zmarła z wycieńczenia na tyfus. Współwięźniarka Zofia Kossak-Szczucka, która widziała jej odchodzenie, na kartach „W otchłani” nazwała ją Małą Świętą.

Pięć ton ludzkich prochów

Jeszcze w czasie okupacji tekst Pawiackiej Drogi Krzyżowej w formie grypsów przekazywali sobie współwięźniowie, szukając duchowej pociechy, wsparcia dla cierpiących oraz widząc w nim ogromne świadectwo wiary, nadziei i miłości Małej Świętej. Ofiary zwożone tu dwa razy dziennie z Pawiaka po przesłuchaniu były wleczone do więzienia w piwnicy za nogi, włosy lub pasek zaciśnięty na szyi. Były szczute psami, bite pejczami, zagłuszane nastawionym na maksymalną głośność radiem. Tu katowano Janka Bytnara „Rudego”, odbitego w akcji pod Arsenałem 26 marca 1943 r. Zmarł 4 dni później wskutek poniesionych w areszcie ran. Tych, których nie dało się już torturować, łamano psychicznie, ściągając na Szucha ich najbliższych. Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Niemieckich w Warszawie w czerwcu 1946 r. znalazła w tym miejscu 5578,5 kg ludzkich prochów. O skali cierpień więźniów Pawiaka i gestapowskiego aresztu mówi 1260 napisów na ścianach, wydrapanych paznokciami modlitw, krzyży, rozważań o śmierci, myśli o Polsce. W tym najsłynniejszy, w celi nr 6: „Łatwo jest mówić o Polsce/ Trudniej dla niej pracować/ Jeszcze trudniej umrzeć/ A najtrudniej cierpieć”.

Via Dolorosa, Via Szucha

Tekst rozważań Pawiackiej Drogi Krzyżowej przybliża dziś skalę lęku i przerażenia więzionych osób. Dlatego kustosz Mauzoleum Walki i Męczeństwa przy al. Szucha 25 postanowił rok temu wystawić w oryginalnych wnętrzach „Drogę Krzyżową Polaków w więzieniach i obozach”. – Chciałbym, aby ten utwór mógł być pokazywany w tych wnętrzach jeszcze wiele razy – mówi Andrzej Kotecki. Tymczasem w jednej z cel-izolatek zawisł wyjątkowy obraz inspirowany tekstem Pawiackiej Drogi Krzyżowej. Na płótnie o wymiarach 120 na 140 cm Małgorzata Podziomek-Kotecka umieściła alegoryczne sceny odnoszące się do Via Dolorosa. Koncepcja obrazu opiera się na trzech poziomych kompozycjach. Dolna to ikoniczne przedstawienie trudu ludzkiego życia, od poczęcia aż do śmierci. Towarzyszące zło, generowane przez samego człowieka, rani i zabija. Słowa przekleństwa materializują się w świecie w formie agresji i prześladowania. Na obrazie ten aspekt został ukazany przez osobowe symbole: twarzy – wypowiedzianych słów, i dłoni – czynów ludzkich.

Prosząc o kulę

Poziom środkowy kompozycji jest barwnym przedstawieniem rzeczywistości dorastania. Postacie mężczyzny i kobiety pod krzyżem są symbolami tych, którym zadano największe cierpienie i którzy w swojej bezsilności szukają ratunku w krzyżu Chrystusa. Więźniowie prosili o wybawienie z udręki, o tę ostatnią kulę z pistoletu, która zakończy ich męczarnie. Łacińska sentencja „Mors meta malorum” (śmierć kresem cierpień) była również inspiracją do powstania obrazu. Najwyższy poziom jest przedstawieniem transcendencji Boga, który jest źródłem życia w pokoju i radości, miejsca, do którego mamy wstęp przez wąską bramę. Ikona Mandylionu, twarz Cierpiącego z Chusty św. Weroniki, to oblicze Chrystusa po Wniebowstąpieniu. Jest zwieńczeniem kompozycji i dominantą, do której biegnie wzrok kontemplującego. – Trzy kompozycje spaja ikona Jezusa Miłosiernego, który uczestniczy w cierpieniu każdego człowieka i bierze na siebie ból krzywdzonych i krzywdzicieli. Inspiracją tego symbolu jest krzyż Jerzego Nowosielskiego z prezbiterium kościoła dominikanów na Służewie. To ukrzyżowany Chrystus przyjął na siebie winy tego świata z całej historii człowieka, to Jego Krzyż. Tylko On nas wszystkich wyzwala z niewoli grwzechu i zła – tłumaczy kustosz mauzoleum Andrzej Kotecki. Wystawę można oglądać do 10 kwietnia w Mauzoleum Walki i Męczeństwa przy al. Szu- cha 25, po zakończeniu kwarantanny spowodowanej epidemią koronawirusa, od środy do niedzieli, w godzinach od 10 do 17.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama