Nowy numer 27/2020 Archiwum

Stefanek w oknie życia

To już 17. dziecko, które matka anonimowo oddała pod opiekę sióstr franciszkanek.

W południe 7 maja w klasztorze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi przy ul. Hożej zadzwonił alarm. Siostry pobiegły do okna życia i znalazły w nim noworodka. Przy chłopczyku nie było żadnej karteczki. Siostry nadały mu imię Stefan – na cześć Prymasa Tysiąc- lecia kard. Stefana Wyszyńskiego.

To 17. dziecko znalezione w oknie życia przy ul. Hożej. Poprzednie – Kubuś – znalazło się w nim prawie dokładnie dwa lata wcześniej – 8 maja 2018 r. Zgodnie z procedurami, zakon zawiadomił policję i pogotowie. Dzieci, które trafiają do okna życia, są przewożone do szpitala na badania, a następnie do ośrodków preadopcyjnych.

Z chwilą oddania dziecka do okna życia matka zrzeka się praw rodzicielskich i nie jest ścigana przez prawo. Dzięki temu sytuacja prawna noworodków jest jasna i mają szansę szybko trafić do rodziny adopcyjnej. Matka może pozostawić dziecko w oknie życia anonimowo, bez narażania jego zdrowia czy życia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama