Nowy numer 27/2020 Archiwum

Mur, który wreszcie łączy

Do wilanowskiego kościoła trafił wymowny eksponat symbolizujący upadek komunizmu w Europie. Do tego historycznego przełomu przyczynili się dwaj wielcy Polacy.

Ważący 3,5 tony betonowy fragment muru berlińskiego stanął przed wejściem do Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego w Wilanowie. Pochodzi z pierwszego rzędu konstrukcji, pomiędzy centrum Berlina i dzielnicą Treptow. Przez 28 lat mur boleśnie odgradzał od siebie dwie Europy: zachodnią, cieszącą się wolnością i dostatkiem, oraz wschodnią – zniewoloną i umęczoną komunistycznymi rządami. Dzielił europejską wspólnotę, niemiecki naród, miasto i zwykłych ludzi. Próby jego przekroczenia kilkaset osób przypłaciło życiem. Nic więc dziwnego, że upadek zasieków w 1989 r. był symbolicznym dniem przywrócenia wolności i zjednoczenia nie tylko dla Niemców, ale i innych narodów Europy, które w tamtym czasie wyzwalały się spod komunistycznego reżimu.

Dziękujemy za podaną dłoń

Eksponat przekazał w darze polskiemu premierowi Rolf Nikel, ambasador Niemiec w Polsce. Premier Mateusz Morawiecki postanowił podarować niezwykłą pamiątkę Mt 5,14 | Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego. Stało się to 18 maja, w dniu 100. rocznicy urodzin Jana Pawła II.

Data i miejsce podarunku nie są przypadkowe. Przypominają wkład obu wielkich Polaków – św. Jana Pawła II i Prymasa Tysiąclecia – w pokojowy upadek komunizmu.

− Oddajemy dziś hołd jednej z największych polskich osobistości wszech czasów. Człowiekowi stulecia − podkreślił ambasador Niemiec w czasie uroczystości przekazania eksponatu do muzeum.

Jak dodał, św. Jan Paweł II słowami: „Nie lękajcie się” dał wszystkim nadzieję i siłę do tego, by wolność mogła zwyciężyć. Podkreślił też, że dla Niemców papież z Polski jest symbolem wolności europejskiego kontynentu. − Bez niego pokojowa rewolucja roku 1989 z pewnością nie byłaby możliwa. Bez niego wolność europejska i pojednanie między naszymi narodami nie rozwinęłyby się tak pozytywnie. Wszyscy Europejczycy i z pewnością wszyscy Niemcy są mu winni ogromną wdzięczność − dodał Rolf Nikel.

Dyplomata wspomniał również o liście polskich biskupów do biskupów niemieckich z 1965 r., który podpisali m.in. kard. Stefan Wyszyński i bp Karol Wojtyła, a który stał się symbolicznym początkiem pojednania naszych narodów. − Po katastrofie II wojny światowej, którą Niemcy poprzez zbrodniczą napaść zgotowały swoim sąsiadom, a zwłaszcza Polsce, nie sposób przecenić siły moralnej tego listu. Za tę podaną dłoń jesteśmy naszym polskim przyjaciołom bezgranicznie wdzięczni − mówił ambasador.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama