Nowy numer 27/2020 Archiwum

Wychowankowie Prymasa Tysiąclecia

Służą Bogu i ludziom. Budują Chrystusowy Kościół. Składają w darze swoje zdrowie i zdolności. I tak już od pół wieku.

Niedziela 24 maja 1970 r. była piękna. Słoneczna i ciepła. 22 diakonów jechało z Bielan do katedry. Wypadała uroczystość Trójcy Przenajświętszej. O godz. 10 rozpoczęła się Eucharystia, podczas której święceń kapłańskich udzielił im kard. Stefan Wyszyński. Obiecali posłuszeństwo jemu i jego następcom. Po obiedzie pojechali do Częstochowy i od północy, co pół godziny, każdy odprawiał swoją pierwszą Mszę św. przed jasnogórskim obrazem. 25 maja tego roku przy grobie kard. Stefana Wyszyńskiego koncelebrowali Mszę św. pod przewodnictwem kard. Kazimierza Nycza, dziękując za 50 lat kapłaństwa. Z 22 zostało ich jedenastu. Dwóch posługuje na Gocławiu, czterech w diecezji łowickiej, a pięciu w archidiecezji warszawskiej.

Największe moje szczęście

– Dziękuję za to, co Pan Jezus zdziałał we mnie i przez mnie. Większość mojego życia to budowa kościoła Świętych Apostołów Jana i Pawła jako wotum wdzięczności za ocalenie papieża Polaka. Dziękuję, że świątynia jest nieomalże gotowa, ale jeszcze bardziej dziękuję za to, że udało się utworzyć wspólnotę parafialną. To dar mojej młodości, zdrowia i zdolności na jubileusz. Dziękuję, że mama nauczyła mnie modlitwy i pracy, oraz za Różańce odmawiane w domu rodzinnym – z wdzięcznością wymieniał ks. prał. Zygmunt Uczciwek, jeden z sześciu jubilatów przybyłych do bazyliki archikatedralnej. W czasach seminarium był seniorem kursu, a obecnie jest proboszczem na Gocławiu. Ksiądz prał. Andrzej Grefkowicz, rezydent parafii św. Marii Magdaleny w Magdalence, przyznaje, że wizja jego kapłaństwa zmieniała się z biegiem lat. – Pierwsze lata po święceniach to była dla mnie praca katechetyczna. Najpiękniejsze godziny, największe moje szczęście. Nie wyobrażałem sobie, bym nie uczył – mówił z uśmiechem. I zaraz dodał: – Kapłaństwo jest dla mnie służbą ludziom, która ma dwa wymiary. Jednym z nich jest głoszenie słowa Bożego z troską o to, by powiedzieć tak, jak powiedziałby to sam Jezus. Głęboko przeżywam też sakrament pokuty i pojednania. Chcę, by z pomocą łaski Bożej spowiedź podniosła człowieka na duchu, ożywiła go, dodała mu siły – wyjaśniał w dniu spotkania w archikatedrze św. Jana Chrzciciela.

Barka

Ks. prałat Ryszard Lewandowski, przez 24 lata proboszcz parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus na Tamce, a od pięciu lat jej rezydent, w rocznicę święceń o poranku modlił się z parafianami. W homilii przedmiotem rozważania swojego kapłaństwa uczynił słowa bliskie św. Janowi Pawłowi II z tekstu oazowej pieśni „Barka”. – Po maturze każdy z nas miał różne zamiary. Nasza barka była pełna świeckich planów i marzeń. I stanął przed nami Jezus, Jego głos przeważył i wsiedliśmy do łodzi Chrystusa. Rozpoczęliśmy studia filozoficzno-teologiczne. W moim przypadku to było pięć lat, bo nauka została przerwana dwuletnią służbą wojskową. Przez Wałcz pojechałem do Gdańska do marynarki wojennej. To był czas wezwania: „Ty potrzebujesz mych dłoni”. I wreszcie święcenia. Wtedy Jezus zdawał się mówić: „Dziś wypłyniemy już razem”. I zaczęliśmy budować Chrystusowy Kościół przez udzielanie sakramentów – wspominał ks. Lewandowski na porannej Mszy św., przed którą pokazywał swoje zdjęcie z prymasem sprzed 50 lat. Postać kard. Stefana Wyszyńskiego jest ważna dla całego rocznika. – Nauczanie jego było dla mnie trudne. Dopiero na piątym roku zacząłem rozumieć jego kazania. W kaplicy seminaryjnej mieliśmy majowe czytanki napisane przez prymasa, w których tłumaczył znaczenie oddania się Matce Bożej. Tak dogłębnie i z zapałem to przedstawiał, że 31 maja indywidualnie i ja uczyniłem akt oddania się Maryi, przez co związałem się z Nią na całe życie. Z biegiem lat uświadamiałam sobie rolę ks. prymasa dla Kościoła i Polski – przyznaje ks. Grefkowicz. A ks. Uczciwek dodaje: – W moim pokoju mam obraz prymasa wymalowany przez naszą parafiankę. Modlę się za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego od lat, zanim jeszcze formalnie Kościół przyznał mu tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Oprócz ks. Grefkowicza, ks. Lewandowskiego i ks. Uczciwka złoty jubileusz kapłaństwa świętują księża: Henryk Michalak, Stanisław Kołodziejski, Jerzy Czarnota, Jacek Bereziński, Marian Kasztalski, Zbigniew Ziółkowski, Jerzy Banak i Wiesław Niewęgłowski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama