Nowy numer 44/2020 Archiwum

Monstrancja naszych serc

Procesje w tym roku odbywały się na terenach parafialnych, z wyjątkiem centralnej, która zamiast na pl. Piłsudskiego przeszła z archikatedry św. Jana Chrzciciela do katedry polowej.

Nie było feretronów i sztandarów, a zamiast czterech ołtarzy na trasie ustawiono jedynie podwyższenie dla Najświętszego Sakramentu. Niesiono za to figurę Matki Bożej Łaskawej – patronki Warszawy.

Główna procesja Bożego Ciała zatrzymała się przy kościołach: jezuitów, paulinów i dominikanów. Przy katedrze polowej kard. Kazimierz Nycz wygłosił homilię, w której, nawiązując do 700-letniej tradycji organizowania procesji w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, zaapelował o jedność. – To niezwykle ważny i trudny czas dla naszej ojczyzny, naszych polskich spraw – mówił metropolita warszawski. Na Pradze procesji wokół katedry przewodniczył bp Romuald Kamiński. – Procesja z ludzkim sercem pełnym Chrystusa, dosłownie, może się odbywać co dnia. Tak naprawdę Chrystus nie chce przebywać w złotych monstrancjach. On chce przebywać w naszych czystych sercach – podkreślił biskup warszawsko-praski, który przeszedł z Najświętszym Sakramentem po kwietnym dywanie, przygotowanym po raz dziesiąty przez uczniów ze szkoły Strumienie z Józefowa. Bp Romuald Kamiński wezwał także do zadośćuczynienia za zniewagi wobec Najświętszego Sakramentu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama